”Sieci”: Kto chce zablokować ten film?

opublikowano: 27 stycznia 2021
”Sieci”: Kto chce zablokować ten film?

Reżyserka filmu „Stan zagrożenia” w rozmowie z Michałem Karnowskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Decyzję musiano podjąć bardzo nagle – o czym świadczy pozostawienie filmu w ramówce do późnych godzin popołudniowych. A przecież film jest gotowy od dziewięciu miesięcy, przeszedł analizy prawne, jest obwarowany umowami – mówi Ewa Stankiewicz, dziennikarka zaangażowana w dochodzenie prawdy o tragedii smoleńskiej, reżyserka filmu „Stan zagrożenia”. 

Dlaczego TVP wstrzymała zaplanowaną i zapowiadaną emisję filmu „Stan zagrożenia”? Ewa Stankiewicz stwierdza, że może jedynie domyślać się, co się stało:

Przegrała wolność słowa - zwyciężyły naciski polityczne […]. Podkreśliłam już w swoim oświadczeniu, że decyzję musiano podjąć bardzo nagle, o czym świadczy pozostawienie filmu w ramówce do późnych godzin popołudniowych. Oświadczenie telewizji wydano godzinę po czasie planowej emisji filmu. Film jest gotowy od dziewięciu miesięcy, przeszedł analizy prawne, jest obwarowany umowami, został wstawiony w ramówkę i był promowany zwiastunem TVP od tygodnia. Krótko przed emisją zaczęto nagle szukać pretekstu do jej wstrzymania. Najpierw miały to być błędy językowe, a następnie prawne. Wyciągnięto korespondencję sprzed ośmiu miesięcy […], próbę interwencji jednego z polityków, który usiłował zablokować – już wtedy – emisję filmu.

Reżyserka wskazuje, dlaczego ważne jest, aby wracać do sprawy katastrofy: Bo Polska nie będzie wolna, suwerenna i niepodległa, dopóki tej sprawy nie wyjaśnimy […]. Wszystkie dowody, jakie mamy, cała zgromadzona wiedza wskazują, iż nie ma innej możliwości niż rozpad samolotu wskutek eksplozji. I to nie paliwa, ale materiałów używanych w wojsku, przemyśle. Jednocześnie zaznacza, że są na to dowody: Pokazaliśmy to precyzyjnie w filmie. Krok po kroku. Logicznie. Tego się nie da zakwestionować.

Ewa Stankiewicz wyjaśnia, że film i zebrany materiał wskazuje na wyjątkowe działania, które podejmowano wobec śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego już od 2008 roku: Polowano na niego też w kraju. Założono mu kilka miesięcy przed śmiercią podsłuchy, zorganizowano potężną medialną nagonkę, a ówczesne MSZ podjęło grę przeciwko prezydentowi, dążąc do obniżenia rangi jego wizyty w Katyniu i poziomu bezpieczeństwa. Po jego śmierci wiele spraw zostaje natychmiast odwróconych, od podpisanej wkrótce potem skrajnie niekorzystnej umowy gazowej z Rosją, przez wymianę dowództwa Wojska Polskiego, z natowskiego na przeszkolone w Moskwie, po całościowy zwrot w kierunku wschodnim. Przypomina też szczegóły postępowania po katastrofie i stwierdza: trudno opędzić się od myśli, że mieliśmy do czynienia ze współpracą przy zbrodni […]. Już w pierwszej godzinie po katastrofie mamy do czynienia z przeniesieniem części wraku, o godz. 15 są gotowi do przewiezienia ciał do Moskwy, co trwa do wieczora. Pierwsze polskie ekipy […] wchodzą tam najwcześniej o 19.30. Wtedy wszystko jest już właściwie „ogarnięte”, ułożone przez Rosjan. I zaczyna się etap usypiania polskiej opinii publicznej, okłamywania jej, by nie domagała się działań. To też są rzeczy, które podlegają odpowiedzialności karnej. Brak takich działań powoduje, że ten tytułowy stan zagrożenia państwa polskiego trwa.

Ewa Stankiewicz zauważa również, że… jeśli państwo nie chroni głowy państwa, nie spełnia podstawowej powinności. Jeżeli nie umie wyjaśnić jej śmierci, nie może uchodzić za silne […]. Chcemy suwerenności, ale by ona była silna, musi przez takie sprawdziany przechodzić sprawnie. […] jeśli my zapomnimy, a nasze państwo nie wskaże i nie ukarze winnych, to będzie to przyzwoleniem na kolejne zbrodnie. Musimy być pewni, że mamy taką kadrę, takie państwo, iż nic takiego się na pewno nie powtórzy.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, w sprzedaży od 25 stycznia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła