Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

„Sieci”: Mity o Pegasusie

opublikowano: 28 stycznia 2022
„Sieci”: Mity o Pegasusie
Fratria/Sieci

"Jeśli w tej sprawie powstanie sejmowa komisja śledcza, niewiele dowiemy się z jej prac".

Jeśli w tej sprawie powstanie sejmowa komisja śledcza, niewiele dowiemy się z jej prac, bo większość posiedzeń będzie się musiała odbywać w trybie tajnym. Już powstała komisja senacka, która zdążyła udowodnić, że nie zależy jej na wyjaśnieniu, lecz na podtrzymywaniu temperatury rzekomej afery. Mityczny Pegasus rozpala wyobraźnię publiki, dla opozycji staje się kolejnym paliwem do atakowania rządu. W służbach zaś załamują ręce – jak zawsze gdy dekonspiruje się ich pracę – piszą w swoim artykule redaktorzy Marek Pyza i Marcin Wikło.

Dziennikarze cytują wypowiedzi senatora Marcina Bosackiego z Koalicji Obywatelskiej, który w patetyczny sposób mówił o pracach komisji dotyczącej Pegasusa. Jak piszą dziennikarze, polityk… przez 20 minut przekonywał m.in., że Pegasus „to jest wielki brat, który może być wykorzystany do złych rzeczy przez złych ludzi”, że „to szpieg życia prywatnego” i że zebrane przez niego dane „są przesyłane natychmiast na serwery w Izraelu”. Dyskusji nie było, bo nie dopuszczał tego regulamin, ale były pytania. „Skąd pan to wszystko wie?” – dociekał wicemarszałek Senatu z PiS Marek Pęk, podkreślając, że większość informacji na temat działalności służb jest tajna. „Skąd? To są ogólnie dostępne źródła. To są np. słowa naszego kolegi senatora Krzysztofa Brejzy, to są opinie prawników i autorytetów, którzy od kilku tygodni się w tej sprawie wypowiadają. To są oficjalnie publikowane komunikaty instytutu badawczego Citizen Lab z Kanady. […] To są doniesienia medialne, ale też bardzo szanowanej w świecie organizacji Amnesty International” – kluczył Bosacki. Trzymając się zasady, że taka komisja powinna operować na faktach, a nie opiniach, to naprawdę niewiele, choć w stylu sowieckiej dezinformacji.

Autorzy demaskują, kto finansuje laboratorium Citizen Lab, przedstawiane przez telewizję TVN jako ośrodek ekspercki w dziedzinie inwigilacji. Fundatorem instytucji jest m.in. Open Society Foundation należąca do George’a Sorosa. Pojawienie się w tej historii George’a Sorosa, któremu ością w gardle stoją samodzielnie myślące w Europie Polska i Węgry, musi zapalać lampkę alarmową. To w zasadzie daje gwarancję, że jak w tym przypadku, cała „akcja” zyska międzynarodowy wymiar, że ruszą natychmiast do ataku wszelkie organizacje „wolnościowe”. Jak choćby wspomniane Amnesty International. To międzynarodowa organizacja, która konsekwentnie atakuje polski rząd. W maju 2017 r. wraz z innymi NGO-sami (również tymi Sorosa) wystosowała apel, w którym wzywa do „podjęcia najsilniejszych możliwych środków, by przywrócić Polskę do funkcjonowania w zgodzie z prawem UE”, czego rezultatem miały być sankcje. We wrześniu ub.r. po „cyfrowym śledztwie” dowodziła, że „Polska naruszyła prawa uchodźców. […] od tygodni w okrutny sposób przetrzymuje tę grupę ludzi na swojej granicy w przerażających warunkach” – czytamy.

Z tekstu dowiadujemy się, że praca opozycji wcale nie skupia się na ustalaniu faktów i dociekaniu prawdy. Już pierwsze posiedzenie komisji senackiej pokazuje, że nie mamy tu do czynienia z żadnym śledztwem, a raczej ze wzmożoną pracą na rzecz udowodnienia postawionej tezy o „aferze”.

Więcej o komisji badającej użycie systemu Pegasus w najnowszym numerze „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 24 stycznia br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła