Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

"Sieci": Moskiewski Mordor i ukraińskie hobbity

opublikowano: 19 maja 2022
"Sieci": Moskiewski Mordor i ukraińskie hobbity

Równolegle z kampanią militarną na Ukrainie toczy się globalna wojna informacyjna w przestrzeni medialnej. W tym konflikcie Ukraińcy odnoszą zwycięstwo nad Rosjanami, wykorzystując do tego m.in. ikony popkultury - pisze w nowym "Sieci" Grzegorz Górny.

Szóstego dnia rosyjskiej inwazji w dorzeczu Dniepru ukraiński pisarz Andrij Lubka opublikował tekst pt. „Znaleźliśmy się wewnątrz filmu 'Obcy'”. Twórca wspominał, że 23 lutego wieczorem szedł spać jako człowiek sukcesu reprezentujący klasę średnią normalnego europejskiego kraju, a obudził się następnego dnia rano w środku jakiegoś przerażającego horroru. Ze zgrozą pisał: „To nie jest wojna między dwoma armiami, ale scenariusz nowego sezonu filmu 'Obcy', w którym wrogowie wciskają się i atakują cię z każdej szczeliny i zakamarka niczym zarażone jakimś nieznanym wirusem stwory zombie. Nigdy nie myślałem, że oficerowie wojska są zdolni do takiej podłości, jednak okazuje się, że w armii rosyjskiej pojęcie żołnierskiego honoru zanikło. Podobnie jak w przypadku narodu rosyjskiego, który nadal milczy i nie protestuje przeciw tej obrzydliwej 'wojnie'” - czytamy.

Wspomniany pisarz, chcąc oddać sens dziejących się wydarzeń, odwołał się do hollywoodzkiego filmu, a więc do dzieła kultury masowej, rozpoznawalnego i zrozumiałego przez odbiorców na wszystkich kontynentach. To zresztą charakterystyczne, że Ukraińcy, by opowiedzieć światu o toczonej na ich ziemiach wojnie, sięgają po najbardziej nośne kody kulturowe, czytelne dla ludzi na różnych szerokościach geograficznych. Andrij Lubka, by przedstawić prymitywnych, tępych i bezwzględnych rosyjskich żołdaków, dokonujących ludobójstwa na bezbronnej ludności cywilnej, porównał ich do potworów z filmu „Obcy” - zauważa autor.

Górny podkreśla, że Rosjanie atakujący Ukrainę często są nazywani "orkami", co jest nawiązaniem do "Władcy Pierścieni".

Znacznie częściej jednak brutalni agresorzy, nawet w oficjalnych komunikatach ukraińskich instytucji państwowych, nazywani są orkami, czyli okrutnymi i plugawymi antybohaterami tolkienowskiej sagi „Władca Pierścieni”. To krwawe monstra, oddane bez reszty złu i niecofające się przed żadną niegodziwością oraz zbrodnią. Rozwijając ten wątek, Rosja jawi się w ukraińskim przekazie jako Mordor, czyli Imperium Zła, zamieszkane przez orków, trolli i nazgulów. Jego przywódcą jest mroczny Sauron, czyli Władimir Putin. Na kim spocznie „oko Saurona” (czyli na kogo padnie wzrok byłego podpułkownika KGB), ten ma prawo czuć się zagrożony jako potencjalna ofiara upiornego mistrza zbrodni. Tym razem wybrał on jako swój łup Ukrainę, czyli malowniczą krainę Shire, zamieszkaną przez hobbitów. Nic dziwnego więc, że Wołodymyr Zełenski przedstawiany jest jako Frodo Baggins, stojący na czele Drużyny Pierścienia. Armia ukraińska, broniąca swej ojczyzny przed nawałą orków, przypomina natomiast zastępy hobbitów, elfów i krasnoludów, które – na pierwszy rzut oka – stoją na straconej pozycji, a jednak dzięki swej sile ducha potrafią zwyciężyć - pisze Grzegorz Górny.

Więcej w nowym numerze tygodnika „Sieci”. Artykuły z bieżącego wydania dostępne są online w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-biezace.

Zapraszamy też do oglądania audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła