„Sieci”: Na tropach Świętej Rodziny

opublikowano: 17 grudnia 2017
„Sieci”: Na tropach Świętej Rodziny lupa lupa

Historia narodzin Jezusa i podróży Świętej Rodziny do Nazaretu, a także rozmowa Jacka i Michała Karnowskich z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim oraz świąteczny dodatek z niezwykle ciekawymi artykułami publicystów „Sieci” – „Pod choinkę” – to propozycja redakcji największego konserwatywnego tygodnika opinii na świąteczny tydzień. Tygodnik „Sieci” w świątecznej objętości 148 stron w sprzedaży od poniedziałku 18 grudnia.

Uciekali pod osłoną nocy, udając się na południe. Było ich troje: mężczyzna, kobieta i niemowlę. Najprawdopodobniej towarzyszył im osioł, użyczając grzbietu matce i dziecku. Wybierali boczne ścieżki, by uniknąć wojska. Wiedzieli, że nawet przypadkowa kontrola może się zakończyć tragicznie. Kiedy oddalili się od Betlejem na bezpieczną odległość, mogli już wejść na główny trakt. Droga łącząca Judeę z Egiptem była jednym z najbardziej uczęszczanych szlaków komunikacyjnych w tamtym rejonie świata. Uciekinierzy mogli się wtopić w strumień ludzi przemierzających pustynne okolice wschodniej prowincji imperium. Znikli z oczu gdzieś w tumanach piasku niesionego przez południowy wiatr, wśród powozów, wielbłądów i kupieckich karawan – pisze w najnowszym, świątecznym numerze tygodnika „Sieci” Grzegorz Górny.

Publicysta tygodnika stara się przybliżyć okoliczności narodzin Jezusa i tego, co nastąpiło tuż po nich. Próbuje odnaleźć ślady, jakie zostawiła Najświętsza Rodzina po powrocie z Egiptu i przybliżyć, jak wyglądało życie w ówczesnym Nazarecie.

W czasach biblijnych była to tak mało znacząca mieścina, że nie ma o niej żadnej wzmianki ani w Starym Testamencie, ani w pismach rabinów. Jej mieszkańcy byli przeważnie ubogimi chłopami, zajmującymi się albo uprawą własnego spłachetka pola, albo najmującymi się do pracy u wielkich posiadaczy ziemskich. Przez kapłanów i uczonych w Piśmie traktowani byli z poczuciem wyższości nie tylko jako ludzie biedni, lecz także posądzani o nieznajomość Tory oraz zaniedbywanie rytualnych przepisów czystości. Św. Jan zanotował kąśliwą uwagę przyszłego apostoła Natanaela, który na wiadomość o tym, skąd pochodzi Jezus, zapytał retorycznie: „Czy może być co dobrego z Nazaretu?” – czytamy w artykule.

W świątecznym wydaniu „Sieci” nie zabrakło też opinii i publicystyki dotyczącej wydarzeń bieżących, rozgrzewających na koniec roku emocje Polaków. W artykule zatytułowanym „Projekt Morawiecki”, Stanisław Janecki analizuje kolejne punkty expose wygłoszonego przez premiera Mateusza Morawieckiego:

Jak zaznaczył premier, „jesteśmy świadkami rewolucji technologicznej, która oznacza nowe rozdanie w gospodarce światowej. To nowe rozdanie powinno się odbywać z udziałem Polski. To zresztą pierwsza rewolucja przemysłowa, w której Polska może odegrać poważną rolę, nawet w niektórych obszarach rolę lidera”. Nie średniowiecze, lecz lider rewolucji przemysłowej. I nie Polska „starych, niewykształconych, z małych miejscowości”, lecz polegająca na młodych, gdyż „umiejętności młodych Polaków są dziś kołem napędowym naszej innowacyjności, naszej nowoczesności – pisze publicysta.

Ryszard Czarnecki w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi recenzuje wybór Morawieckiego na stanowisko premiera polskiego rządu:

- W wymiarze międzynarodowym jego życiorys jest odbierany pozytywnie. To polityk pragmatyczny, mający świetne kontakty międzynarodowe, respekt świata finansów i biznesu. Myślę, że można użyć tu nawet, w pozytywnym znaczeniu, słowa technokrata. Przypomnę, że jako pierwszy polski minister finansów został zaproszony na posiedzenie ministrów finansów strefy euro. W wymiarze wewnętrznym można wskazać na zakorzenienie w historii, znajomość polskich dziejów, co czyni go lepszym politykiem. Do tego wyniesiona z domu zasada solidaryzmu społecznego – to powoduje, że nikt uczciwy nie powie o nim, iż jest lub był banksterem. Jego wrażliwość społeczna jest znana i jest faktem – podkreśla eurodeputowany w rozmowie z Karnowskimi.

Milena Kindziuk w artykule „Osobiste zapiski prymasa”, na podstawie dzienników kardynała Wyszyńskiego, stara się odtworzyć przebieg świąt Prymasa Tysiąclecia.

Tego dnia w Domu Arcybiskupów Warszawskich przy Miodowej wiele się działo: najpierw, tradycyjnie już przed południem, przybyli księża z całej archidiecezji, by złożyć prymasowi życzenia. Ale też, aby wysłuchać jego wystąpienia. „Starałem się zawsze, by przemówienia wigilijne nie były zdawkową tradycją” – pisał kard. Wyszyński. „Staram się podrzucić coś programowego. Itym razem mówię o problemie duchowieństwa warszawskiego. Widziało ono tyle, patrzyło na największe okropieństwa czasów powstań, przeżyło wraz z ludem Warszawy gehennę niedającą się opisać, wróciło do gruzów. To wszystko tworzy »problem« duchowieństwa. Bo przecież Bóg nie czyni nic bez celu. Skoro pozwolił tyle przeżyć, chciał przez to wiele nauczyć. Jak wynika z zapisków „Pro memoria” (tytuł znaczy: „dla pamięci”, „ku pamięci”), w Wigilię 1951 r. prymas udał się też do sióstr karmelitanek z życzeniami. „Siostrom zleciłem modlitwę w mojej intencji. Nazywam je swoją »nogą«, na której chodzę”. Po południu wziął jeszcze udział w „opłatku” w warszawskim seminarium. Dopiero pod wieczór wrócił na Miodową i mógł zasiąść do wieczerzy wigilijnej. „Domownicy zbierają się o godz. 18.30 w sali domu […]. Jak bardzo jestem wdzięczny Bogu za dobór ludzi, którzy ułatwiają mi ciężką pracę” – pisał.” – czytamy w artykule.

Polecamy też artykuł Jana Rokity pt. „Zaryzykował dla przyjaciół”, w którym opisuje on konsekwencje decyzji Donalda Trumpa w sprawie uznania Jerozolimy za stolicę Izraela:

Nawet dwór saudyjski, który ostatnio ( jak wyśledził „The New York Times”) próbuje ponoć lepić wraz z doradcami Trumpa jakiś nowy plan polityczny dla Palestyny, wezwał prezydenta USA do ponownego rozważenia decyzji, argumentując, iż: „jest ona dużym krokiem do tyłu w wysiłkach na rzecz procesu pokojowego”. Ta teza, iż Trump zaszkodził perspektywie pokoju na Bliskim Wschodzie, jest powtarzana jak mantra przez polityków nie tylko islamskich, lecz także europejskich. Wygłosił ją np. prezydent Emmanuel Macron (dodając, iż decyzja Trumpa jest „godna pożałowania”), choć trzy dni później przyjmował już w Pałacu Elizejskim izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, który tłumaczył mu, iż właśnie teraz Amerykanie podejmują „poważne wysiłki na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie” – czytamy.

Ponadto, w tygodniku przeczytać można komentarze dotyczące bieżących wydarzeń pióra Jerzego Jachowicza, Roberta Mazurka, Katarzyny Łaniewskiej, Wiktoria Świetlika, Aleksandra Nalaskowskiego, Piotra Skwiecińskiego, Witolda Gadowskiego, Lecha Makowieckiego, Dariusza Karło, Wojciecha Wencla, Wojciecha Reszczyńskiego i innych.

Więcej artykułów w nowym numerze tygodnika „Sieci” w sprzedaży od 18 grudnia br., także w formie e-wydania – szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html. Kolejne wydanie tygodnika - noworoczne „Sieci”, ukaże się już w czwartek, 28 grudnia.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół www.SiećPrzyjaciół.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła