"Sieci": Nadchodzi wielka wyborcza kumulacja

opublikowano: 10 grudnia 2018
"Sieci": Nadchodzi wielka wyborcza kumulacja

Siły, które były beneficjentami kształtu politycznego, gospodarczego i społecznego III RP, dziś się konsolidują. Zdają sobie bowiem sprawę z tego, że kolejna kadencja rządów Prawa i Sprawiedliwości, a przede wszystkim dokończenie reform, zmieni Polskę w sposób trwały. Niektórzy traktowali państwo jak swoją własność i uważają, że tak powinno pozostać– mówi Jan Maria Jackowski, polityk PiS, publicysta, pisarz, wykładowca akademicki w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”. 

Już na początku wywiadu pada pytanie dotyczące ostatnich zmian na polskiej scenie politycznej. „Co się dzieje? Mamy polityczne przesilenie?” – pytają Karnowscy.

Dostrzegam wyraźne ożywienie polityczne, zarówno po stronie opozycji, jak i na prawej części sceny politycznej, poza Prawem i Sprawiedliwością. Wszystko to oczywiście w kontekście majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego – ocenia senator Jackowski i dodaje: (…) wiele środowisk postrzega to jako dobrą okazję do przetestowania swoich projektów politycznych, sprawdzenia koncepcji. Wszystko za sprawą ordynacji wyborczej gwarantującej każdemu podmiotowi, który w tych wyborach przekroczy 5 proc., udział w podziale mandatów. (…) W wyborach europejskich wystarczyć może kilka silnych nazwisk, kilka gwiazd, które zdobędą bardzo duże poparcie, i już się przechodzi. W 2004 r. wykorzystała to słabnąca już Unia Wolności, zaskakując wszystkich zdobyciem aż czterech mandatów – przypomina polityk.

Podczas rozmowy padają również ważne słowa dotyczące konieczności dbania o naszą tożsamość narodową.

Oczywiście nie chodzi o to, że kto nie wspiera PiS, jest zdrajcą, ale o to, że nurt odrzucenia polskości reprezentowany przez część elit, walki z próbami wzmocnienia kraju, zachłyśnięcia się wszystkim, co nie nasze, jest w naszej historii elementem często się powtarzającym. Dotykał tego już Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”. Często wspominam tę tyradę Podkomorzego o modzie na francuszczyznę, ówczesny kosmopolityzm. Oczywiście Mickiewiczowi nie chodziło o odrzucenie dziedzictwa europejskiego ani Europy, ale o pewną manierę bezkrytycznego naśladownictwa, której ulegali niektórzy, co niekiedy przybierało formy karykaturalne – mówi Jackowski.

Zdaniem Jackowskiego obecnie bardzo istotną kwestią jest spokojny i racjonalny dialog. Zapytany o to, czy w obecnej atmosferze jest to wykonalne, odpowiada:

Tak, czego sam doświadczam. Często korzystam z komunikacji publicznej i zaczepiają mnie zarówno zwolennicy, jak i krytycy naszych rządów. Jeśli mogę, podejmuję dialog. Bo ludzi można czasami przekonać, a dużą część namówić, by nie ulegali tej histerii, którą się próbuje wywołać. Musimy próbować, musimy kroczyć w poprzek planom opozycji, która gra dziś na jak najostrzejszą polaryzację. Co robi Grzegorz Schetyna? Zjada Nowoczesną, jest brutalny, buduje antypis i zrezygnował już z jakichkolwiek rozważań o programie. Jedyne, na co liczy, co robi, to rozbudzenie emocji przeciw obozowi dziś rządzącemu. Niestety emocje negatywne zawsze łatwiej promować, przekaz pozytywny przebija się trudniej, wymaga też spokoju. Prawdziwy lider opozycji, Donald Tusk, w czasie swojego ostatniego wystąpienia w Polsce jasno ten kierunek potwierdził, temu służyły słowa o bolszewikach.

Cała rozmowa z Janem Marią Jackowskim w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 10 grudnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła