"Sieci": Nasza ambicja doprowadza ich do furii

opublikowano: 4 stycznia 2021
"Sieci": Nasza ambicja doprowadza ich do furii lupa lupa
Fratria

Targowica występuje w naszej historii w różnych kostiumach, ale zawsze pod hasłem walki z „absolutum dominium” (władzą nieograniczoną) dąży do odebrania Polsce suwerenności, oddania się pod protekcję jakiegoś zewnętrznego imperium. Mimo tego osiągnęliśmy bardzo wiele na naszej drodze do samodzielności, do dobrych rządów – mówi prof. Ryszard Legutko, współprzewodniczący grupy Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, w rozmowie z Michałem Karnowskim.

Prof. Legutko podkreśla na łamach tygodnika „Sieci”, że zbyt często w dyskusjach politycznych komentatorzy popadają w ślepy entuzjazm względem Unii Europejskiej. Jego zdaniem jakakolwiek, nawet drobna i konstruktywna krytyka decyzji unijnych urzędników spotyka się od razu z atakami i zarzutami o chęć przeprowadzenia polexitu.

Trzeba się wyzwolić z religijnego kultu Unii, trzeba dostrzegać, że to jest struktura bardzo ziemska, obarczona wszystkimi grzechami ludzkiej konstrukcji. Im dłużej będziemy zapominać o tym fakcie, udawać, że tych grzechów nie ma, tym trudniej będzie się później z tych błędów wyzwolić – zauważa polityk.

Profesor Ryszard Legutko podkreśla, że brakuje mechanizmów kontrolnych wobec działań władz Unii. Według niego struktura Wspólnoty nie opiera się tak jak większość państw demokratycznych na trójpodziale władzy.

Z punktu widzenia nauki i wiedzy o państwie to istne horrendum. Nie ma też żadnych ciał kontrolnych. Wraca stare pytanie: kto jest strażnikiem strażników? Quis custodiet ipsos custodes? (…) Tam rządzi jedna większość polityczna, która opanowała wszystkie instytucje i nie ma żadnego mechanizmu, który potrafiłby ich jakoś ograniczyć. Coraz częściej daje się też odczuć, że są równi i równiejsi. Ta nierównowaga mocy i potencjałów powoduje powstawanie układów, które tę zapisaną w traktatach równość omijają. Bo Niemcy to potężny kraj z wielkimi interesami, z wolą, by ich bronić, a Estonia nie jest krajem potężnym. Zdaniem polityka, Polska od czasów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, stara się nie być spychana na margines w unijnych negocjacjach i nie zamierza być traktowana jako małe i słabe państwo.

W rozmowie eurodeputowany komentuje również wątek, jak na arenie międzynarodowej przedstawiany jest polski wymiar sprawiedliwości. W opinii polityka cześć europosłów popada w puste frazesy i nie ma rzetelnej wiedzy o sytuacji nad Wisłą.

Słychać w kółko, że „w Polsce jest łamana praworządność, bo wymiar sprawiedliwości jest upolityczniony”. I kropka. Nie można o tym w ogóle rozmawiać, bo wszyscy przecież wiedzą, że „jest upolityczniony”. A wszyscy wiedzą, bo wszyscy powtarzają, bo napisały o tym gazety francuskie, niemieckie, hiszpańskie, które z kolei dowiedziały się o tym w Parlamencie Europejskim. I tak w kółko – stwierdza profesor.

Więcej na temat niepokojących zmian zachodzących w Unii Europejskiej w najnowszym numerze „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 4 stycznia br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła