Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

„Sieci”: Nikt nie chce poniżać Rosji

opublikowano: 15 lutego 2022
„Sieci”: Nikt nie chce poniżać Rosji

Kreml zbyt szybko uwierzył we własną propagandę, że człowiek zachodni jest zdemoralizowany, a więc słaby. Wszelkie przemiany społeczne na Zachodzie, czy się one Rosji podobają, czy nie, nie dotknęły sfery bezpieczeństwa ani obronności – oznajmia Jakub Kumoch, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i szef Biura Polityki Międzynarodowej, w wywiadzie udzielonym Marcinowi Wikło.

Z rozmowy dowiadujemy się, jak rozwija się napięta sytuacja między państwem rządzonym przez Władimira Putina a NATO i Stanami Zjednoczonymi. Ekspert z otoczenia głowy państwa stara się przedstawić prawdziwe intencje rosyjskiego przywódcy. Nie sądzi, by jego planem była odbudowa ZSRR.

Myślę, że to, co naprawdę uważa za swoje zadanie, to budowa stabilnego systemu przekazywania władzy, który nie utopi tego, co zbudował, zaraz po jego odejściu. Niepopularna wojna dzisiaj mogłaby te plany przekreślić, a Rosję wrócić do punktu wyjścia – upadku z lat 90. – Wyjaśnia także co kryje się pod stwierdzeniem „niepopularna wojna”: – Niepopularna wojna to taka, której nie wygrywa się szybko i efektownie, z której żołnierze wracają w trumnach. Taka, którą toczy się przeciwko ludziom, których Rosjanie nie nienawidzą. Przecież większość z nich nie odczuwa wrogości wobec Ukraińców, wręcz uważają ich za braci. Może tylko, ulegając propagandzie, myślą, że to rząd w Kijowie jest nie taki, jak być powinien. Ale to nadal za mało.

Jakub Kumoch podkreśla, że wobec Rosji należy zajmować zdecydowane i twarde stanowisko.

Polska zdecydowanie odrzuca trzecią drogę, drogę targu, zwaną też wariantem monachijskim. Czyli „nie atakujcie, a my wam ustąpimy”. Tak to nie będzie działało nigdy – czytamy. Specjalista od spraw międzynarodowych przyznaje także, że – przy odpowiedniej determinacji Zachód stać na wsparcie długiego oporu Ukraińców.

W rozmowie wyjaśnia też, jak przebiegały rozmowy polskiego prezydenta w Pekinie.

Chiny są bardzo racjonalnym graczem. Jeśli chodzi o politykę zagraniczną, to nie jest państwo ideologiczne czy zacietrzewione. A w handlu jest w stanie współpracować z każdym, bo interesuje go własny interes. To był pierwszy punkt zaczepienia do rozmów. Kolejnym było promowanie idei, że jest na świecie potrzebny jeszcze ktoś duży, spoza Zachodu, kogo interesują działania na rzecz światowego pokoju. Gdyby pojawiła się trzecia siła, to mogłoby to dać Moskwie możliwość wyjścia z obecnego impasu z twarzą – czytamy.

Więcej w nowym numerze „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 14 lutego br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła