„Sieci”: Operacja: wrobić Macierewicza

opublikowano: 17 września 2017
„Sieci”: Operacja: wrobić Macierewicza lupa lupa

Na łamach najnowszego numeru „Sieci” redakcja demaskuje ustalenia Tomasza Piątka zawarte w głośnej książce „Macierewicz i jego tajemnice”, w której oskarża szefa MON o rzekome powiązania z Rosją. W rzeczywistości jest to prowokacja na rzecz Kremla. Dziennikarze ujawniają, jak produkowane są w Polsce i zagranicą medialne przekazy dyskredytujące ministra obrony narodowej i ile kłamstw ta publikacja zawiera. 

W nowym wydaniu „Sieci” Piotr Gontarczyk w artykule „Konfabulacje i nonsensy Tomasza Piątka” pisze wprost: Książka Tomasza Piątka „Macierewicz i jego tajemnice” to klasyczny przykład grafomanii i hochsztaplerki, a także podręcznikowy przypadek pospolitego paszkwilanctwa. Dziennikarz jasno pokazuje, że przedstawione fakty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a wnioski są zbyt daleko idące.

[…] Główne ogniwo sugerowanych powiązań Macierewicza z GRU nie istnieje. Nie ma cienia poszlaki, że Nadworski miał coś wspólnego z GRU, a tym bardziej że miał z tą instytucją jakiekolwiek związki kolega obecnego ministra obrony, Robert Luśnia. Wszystko to zwykłe konfabulacje. To na ich podstawie Piątek stworzył wykres wykrytych przez siebie powiązań mafijno-szpiegowskich (s. 16) szefa MON. Stosowne kreski połączyły w jego książce następujące podmioty: „Putin–GRU–Marek Zieliński–Józef Nadworski–Robert Luśnia–Antoni Macierewicz” (s. 16). Nie bardzo wiadomo, jak całą sprawę komentować. Wszystko to niewarte funta kłaków. […] Takie metody „wykrywania powiązań” są fundamentem narracji budowania całej książki. Gangsterzy i sowieccy agenci mnożą się Tomaszowi Piątkowi jak króliki. Nie obowiązują tu żadne reguły logiki, wiarygodnego budowania związków przyczynowo-skutkowych i innych elementów klasycznej umysłowej grawitacji. Na podstawie tego, że ktoś studiował na tej samej uczelni, był na jakiejś imprezie albo wziął kredyt w banku, Piątek rozrysowuje na planszach misterne sieci zidentyfikowanych przez siebie „powiązań”– pisze Piotr Gontarczyk.

Z kolei Wojciech Biedroń w artykule „Operacja: dyfamacja” zwraca uwagę, że wydawnictwo Tomasza Piątka wsparte zostało specjalną akcją zakrojoną na międzynarodową skalę.

Zmasowana kampania w zachodnich mediach, które bez żadnej refleksji przekazują manipulacje i półprawdy zawarte w książce Tomasza Piątka pt. „Macierewicz i jego tajemnice”, z dziennikarstwem ma niewiele wspólnego, za to z celowymi działaniami wymierzonymi w wizerunek Polski już całkiem sporo. Sprawą zainteresowały się polskie służby specjalne. Dotarliśmy do kilku analiz i opracowań przez nie przygotowanych. Pokazują one mechanizm tej zorganizowanej akcji dezinformacyjnej – pisze Wojciech Biedroń.

W nowym numerze „Sieci” w materiale „Tajemnice Andrzeja Leppera” Marek Pyza i Marcin Wikło wracają do tajemniczej śmierci szefa Samoobrony. Choć śledztwo zostało zamknięte, a oficjalną przyczyną zgonu lidera tej partii było samobójstwo, wątpliwości w dalszym ciągu jest wiele. Dziennikarze opisują ukraińskie kontakty Andrzeja Leppera, które mogłyby w jakiś sposób wiązać się z jego śmiercią.

Z kim spotykał się Andrzej Lepper na Ukrainie? Z informacji zawartych w książce [Wojciecha Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Andrzeja Leppera”] wynika, że nie były to płotki. Z byłym szefem Samoobrony miał się spotykać sam Aleksiej Miller, szef Gazpromu. To istotne w świetle kolejnej hipotezy, że były wicepremier wiosną 2011 r. miał otrzymać informacje (oraz nagrania audio) dowodzące skandali przy negocjacjach gazowych z 2009 i 2010 r., którym przewodniczył Waldemar Pawlak. To miała być wiedza tak porażająca, że może nawet niebezpieczna dla kogoś, kto nią dysponował. Jak ujawniliśmy niedawno na łamach „Sieci”, rozmowy z Rosjanami na temat kontraktu gazowego skrywają więcej tajemnic, niż się dotychczas wydawało, a zachowanie wysokich rangą polskich polityków ocierało się o zdradę narodowych interesów – zauważają dziennikarze.

Natomiast w artykule „Kolejna wojenka Bodnara” redaktor naczelna portalu wPolityce.pl Marzena Nykiel demaskuje intencje Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara w związku z jego działaniami wobec Narodowego Instytutu Wolności. Dziennikarka ukazuje mechanizmy działań, mających na celu zdyskredytowanie konserwatywnych organizacji pozarządowych.

Nieprzypadkowo w czasie, gdy Sejm obradował nad ustawą o NIW, OBWE organizowała na Stadionie Narodowym konferencję, której wydarzeniem towarzyszącym był panel pt. „Atak na rządy prawa i społeczeństwo obywatelskie w Polsce”. W dyskusji uczestniczyli przedstawiciele Fundacji „Otwarty Dialog”, Komitetu Obrony Demokracji, Obywateli RP i Nowoczesnej. Jak można się domyślać, wszyscy jednogłośnie kwestionowali polską praworządność. Do uwag OBWE w sprawie NIW odniósł się szczegółowo Wojciech Kaczmarczyk, pełnomocnik rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego. W swoim stanowisku wypunktował widoczną w raporcie nieznajomość polskiego prawa i zbił argumenty dotyczące rzekomej dyskryminacji. „Kultywowanie i upowszechnianie kultury oraz tradycji narodowych i lokalnych, zakorzenionych w dziedzictwie chrześcijańskim, kultywowanie polskiej tożsamości i rozwijanie świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej, nie są pojęciami dyskryminacyjnymi. Odnoszą się do kodeksu wartości wielokulturowej i wielonarodowej Polski, która w swojej tradycji tolerancji, współistnienia różnych kultur i narodów oraz równego traktowania od wielu wieków była modelem dla całej Europy i świata. Preambuła i art. 24 nie wpisują się w retorykę wykluczania kogokolwiek” – podkreślał Wojciech Kaczmarczyk w swojej odpowiedzi.

W nowym wydaniu „Sieci” Piotr Filipczyk w artykule „Prezesa Obajtka walka o miliony dla Energi” podejmuje temat wątpliwych tzw. zielonych umów, które są spadkiem Energi po decyzjach wcześniejszego zarządu spółki.

Z uzyskanych przez redakcję informacji wynika jasno – konstrukcja umów jest skandaliczna, a kancelarie prawne zajmujące się ich analizą są zszokowane niekompetencją ludzi, którzy zdecydowali się na podpisanie takich dokumentów. W kuluarach umowy zawarte przez Energę za czasów PO-PSL nazywa się dosadniej. – To przekręt mający na celu wyciągnięcie jak największych pieniędzy z państwowych spółek – mówi informator tygodnika.

Ponadto w tygodniku przeczytać można komentarze bieżących wydarzeń pióra Andrzeja Zybertowicza, Jerzego Jachowicza, Roberta Mazurka, Aleksandra Nalaskowskiego, Witolda Gadowskiego, Piotra Skwiecińskiego, Krystyny Grzybowskiej, Andrzeja Rafała Potockiego, Krzysztofa Feusette’a, Marty Kaczyńskiej i Bronisława Wildsteina.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 18 września, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pli oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła