"Sieci": Pałac Putina

opublikowano: 26 stycznia 2021
"Sieci": Pałac Putina lupa lupa
PAP/EPA/Fratria

Siergiej Goriaszko, dziennikarz rosyjskiej sekcji BBC, napisał, że „Nawalny dostarczył niezbitych dowodów na to, że Putin i jego przyjaciele od dawna poważnie chorowali na koronawirusa. Smak nigdy nie wrócił”. Natomiast Ilja Jaszyn, rosyjski opozycjonista, stwierdził: „Wygląda to na posiadłość jakiegoś barona narkotykowego w tropikach. Ale nie – to tajny pałac prezydenta Rosji” – pisze na łamach tygodnika „Sieci” Marek Budzisz.

Dziennikarz analizuje materiały dotyczące ociekającej bogactwem rezydencji Władimira Putina, które niedawno zaprezentował Aleksiej Nawalny. Opozycjonista zamieścił m.in. film dokumentujący imponujący obiekt. W serwisie YouTube jest największym wydarzeniem ostatnich dni, nie tylko w Rosji. Równie chętnie pałac Putina oglądają mieszkańcy Białorusi, Kazachstanu czy państw bałtyckich, innymi słowy wszędzie tam, gdzie mieszkają Rosjanie – pisze Budzisz. W rezydencji znalazło się miejsce na lądowiska dla śmigłowców, pełnowymiarowego podziemnego lodowiska, cerkiew i amfiteatr. Dodatkowo cały obszar jest strefą zamkniętą dla lotów.

Autor dostrzega jednak, że ekipie opozycjonisty udało się dobrze pokazać mechanizmy gromadzenia fortuny przez rosyjskiego przywódcę. Pokazywanie przez Nawalnego tych przepychów nie dawałoby pełnego obrazu współczesnej Rosji i systemu Putina, a taka, jak można było przypuszczać, była ambicja autorów filmu, gdyby nie szczegółowe opisanie na podstawie dokumentów tego, w jaki sposób gromadzono na rezydencję pieniądze, jak ukrywano ich przeznaczenie, jak „rozpisywano” na podstawione firmy słupy własność i dzierżawy obiektów. Nawalnemu udało się pokazać symbiozę opłacających się władzy oligarchów i niemiłosiernie dojonych firm państwowych zarządzanych przez przyjaciół Putina jeszcze z czasów drezdeńskiej rezydentury czy późniejszej pracy w petersburskim merostwie − czytamy.

Redaktor analizuje cały szereg działań Nawalnego, który stopniowo publikował coraz mocniejsze dokumenty, mający uderzyć w obecną rosyjską władzę. Najpierw, ujawniając w Dzień Czekisty istnienie w ramach FSB specjalnej grupy trucicieli, podważył mit o sprawności i nieomylności służb siłowych, później, wracając do Rosji, pokazał nie tylko swe osobiste męstwo i niekwestionowaną odwagę. Uzyskał przy okazji międzynarodowy status lidera rosyjskiej opozycji. Zdaniem wielu obserwatorów obnażył strach władzy i uderzył w samego Putina, o którym zaczął mówić „szczur kryjący się w bunkrze”, co zresztą powiela krążącą w rosyjskich mediach opowieść, że Władimir Władimirowicz w obawie przed infekcją COVID-19 właściwie nie opuszcza specjalnych schronów. Wreszcie pokazując przepych pałacu Putina, uderzył w mit o dobrym carze i złych bojarach, dowodząc nie tylko, że nie ma żadnego dobrego cara, lecz jest jedynie jego marny naśladowca, nie mniej, ale znacznie bardziej pazerny od innych − czytamy.

Więcej na temat dorobku finansowego Władimira Putina w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 25 stycznia br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła