"Sieci": PiS nie da się zepchnąć do narożnika

opublikowano: 25 stycznia 2019
"Sieci": PiS nie da się zepchnąć do narożnika lupa lupa

Nie będzie zgody na to, aby w obliczu gdańskiej tragedii zrezygnować z publicznego prezentowania swoich racji, swojej wizji Polski, kolejnych reform. Sensem istnienia Prawa i Sprawiedliwości jest zmiana kraju połączona z determinacją, a nie proste zarządzanie państwem– mówi prof. Waldemar Paruch, szef rządowego Centrum Analiz Strategicznych w rozmowie z Jackiem Karnowskim w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”.

Choć zabójstwo Prezydenta Gdańska wstrząsnęło całą Polską, w mediach pobrzmiewają głosy, próbujące nadać tej śmierci wymiar polityczny i połączyć ją z atmosferą i tłem politycznym w kraju oraz językiem debaty medialnej. Uderzające są zwłaszcza wypowiedzi czołowych polityków opozycji oraz dziennikarzy.

– Tak. To wszystko – słyszymy – miało stworzyć warunki, które otworzyły drogę do tej śmierci. Mówią to ludzie, którzy w debacie publicznej nie raz i nie dwa wypowiadali się bardzo ostro, byli uczestnikami sporu politycznego, przekraczając niejednokrotnie wszelkie dopuszczalne granice wymiany poglądów. (…) To są wyraźne próby budowania kontekstu politycznego tej zbrodni. Znów: kontekstu, którego nie ma. Wszystko,co wiemy o mordercy, wszystko, co wiemy o jego przestępczej „karierze”,o wyroku sądowym, o pobycie w więzieniu,o jego zdrowiu psychicznym,wskazuje, że tu nie ma żadnego politycznego tła. Musimy jednak pamiętać,że autorami niektórych zdecydowanych wypowiedzi są przyjaciele Pawła Adamowicza. A nie możemy odbierać ludziom prawa do reakcji emocjonalnej,także publicznej. Niestety w niektórych przypadkach widać, że chodzi raczej o efekt polityczny, a to już zachowanie bardzo niebezpieczne z punktu widzenia interesów polskiej wspólnoty politycznej. Bo to oznacza pogłębienie podziałów– wskazuje prof. Paruch.

W obliczu tragedii kluczowa jest także postawa partii rządzącej. Zapytany o najwłaściwszą oczekiwaną społecznie reakcję, ewentualne wyjście poza gesty solidarności i żalu ze strony PiS, prof. Paruch odpowiada:

– Każde takie działanie zostałoby natychmiast spolityzowane przez drugą stronę. Wydarzenia ostatnich lat pokazują, że można spolityzować absolutnie wszystko,nawet walkę z afrykańskim pomorem świń czy walkę z kornikami w puszczy. I to w całkowitym oderwaniu np. od tego, co robią nasi zachodni sąsiedzi. Co więcej,mamy też do czynienia z w pełni świadomym wymyślaniem całkowicie fikcyjnych zjawisk, np. rzekomego polexitu. Najpierw twierdzi się fałszywie,że taka jest intencja rządzących, a później buduje się na tym tle wielką akcję sprzeciwu. Wcześniej zaś skutecznie dzielono społeczeństwo za pomocą inwektyw, pamiętamy słynne „mohery”,pamiętamy ciągłe oskarżanie PiS o faszyzm czy radykalizm. To była świadoma stygmatyzacja.

Zdaniem Parucha, oprócz budowania spójnego programu politycznego i realizacji strategii wyborczej, istotnym elementem jest wyciszanie politycznych sporów, gdyż stają się one coraz bardziej męczące dla obywateli.

– Wyraźnie (…) widać, że społeczeństwo jest zmęczone ciągłą mobilizacją polityczną. To dotyczy zwłaszcza tej grupy, która nie czuje się bezpośrednio zaangażowana w walkę rządu z opozycją. Ci ludzie chcą przede wszystkim korzystać z owoców wzrostu gospodarczego, o którym ciągle słyszą. Mają za to już dość takich czy innych opowieści politycznych. Proszę zwrócić uwagę, jakim powodzeniem cieszą się wydarzenia, które nie mają żadnego bezpośredniego kontekstu politycznego, np. „Sylwester marzeń” TVP, skoki narciarskie czy sukcesy siatkarzy. Ludzie chcą zbiorowych emocji, ale już bez polityki – podsumowuje.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 21 stycznia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła