"Sieci”: Podzieliła nas żelazna kurtyna

opublikowano: 31 stycznia 2019
"Sieci”: Podzieliła nas żelazna kurtyna

Po 10 kwietnia 2010 r., cytując poetkę, na chwilę umilkła nienawiść, ale za moment wypełzła z mocą jeszcze większą na Krakowskim Przedmieściu – mówi na łamach tygodnika „Sieci” aktorka i publicystka Katarzyna Łaniewska w rozmowie z Michałem Karnowskim.

Podczas wywiadu Michała Karnowskiego z Katarzyną Łaniewską padły pytania o podziały w narodzie polskim. Aktorka tak opisała swoje refleksje na ten temat:

Myślę, że chcielibyśmy się lubić, chcielibyśmy wierzyć, że z dawnych przyjaźni coś pozostało, że obecne emocje polityczne całkowicie ich nie unieważniły. To w każdym razie jest moje osobiste doświadczenie, osoby, której krąg przyjacielski i zawodowy dramatycznie się rozłamał w okresie tragedii smoleńskiej. Straciłam wtedy wielu przyjaciół […]. Bo opowiedziałam się nie po tej stronie, po której opowiedziała się większość środowiska. Bo przeżyłam tę tragedię bardzo mocno. Katarzyna Łaniewska wskazała, że jest jeszcze szansa na to, żeby Polacy wrócili do poczucia wspólnoty. Jednak aktorka stwierdziła również, iż – […] z drugiej strony kiedy wyciągamy ręce, może niezdarnie, by jednak nie nad wszystkim dominowały te podziały, to mamy wrażenie, że druga strona nie chce. Jakby jakaś kurtyna, prawie żelazna, została rozciągnięta między ludźmi, w poprzek mojego środowiska.

Łaniewska podkreśliła też, w którym momencie według niej zaczął się podział w narodzie: – W okresie prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego. Różnice polityczne oczywiście istniały zawsze, ale nigdy nie były tak ostre. Wypowiedziała się również na temat wrogich działań drugiej strony: – Widać to w dyskusjach z ich udziałem w telewizji, gdzie nie przyjmują żadnych, ale to żadnych, faktów. W twarz powiedzą, w oczy patrząc, że jest odwrotnie, zanegują każdą prawdę. Tak jakby honor, przyzwoitość były dla nich pojęciami obcymi. […] zajmują się głównie donosami na własny kraj, niszczeniem jego reputacji, powielaniem bzdur i kłamstw. Robią to tylko po to, by zniszczyć politycznego rywala.

Aktorka opowiedziała także o swoich refleksjach na temat wydarzeń w Gdańsku:

Nasza demokracja ma się lepiej niż kiedykolwiek. Ileż pustego szumu wokół nas. Mord w Gdańsku – widać, że bez żadnego politycznego podłoża, dokonany przez człowieka chorego, kryminalistę. Jeśli już chcemy szukać winnych, to trzeba pytać o to, jak ten finał WOŚP był zorganizowany, dlaczego ochrona była taka kiepska. A jednak próbuje się budować na tym politykę, próbuje się kreować emocje społeczne. Padają straszne, nieuprawnione słowa.

Podczas rozmowy poruszono również kwestię filmu „Kler” i nagonki na Kościół. – Sądzę, że autorzy tych kampanii traktują je jako sposób na odwrócenie uwagi i skierowanie ludzkiej złości w wygodnym kierunku. Te kampanie są nieuczciwe także dlatego, że Kościół nie jest dzisiaj wcale jakimś zapleczem obozu rządzącego – stwierdziła Łaniewska.

Aktorka opowiedziała również o swojej pracy nad dwiema częściami filmu „Kogel-mogel” przed 30 laty oraz trzecią częścią obecnie. Zauważyła, że społeczeństwo bardzo ją z tej roli zapamiętało. Wskazała, że z powodu problemów ze wzrokiem praca na planie była teraz dla niej bardzo trudna. – Ale nie narzekam. Staram się służyć polskiej wspólnocie, jak potrafię – podkreśliła Łaniewska.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 28 stycznia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła