"Sieci": Polityka nie jest dla grzecznych dziewczynek

opublikowano: 23 maja 2018
"Sieci": Polityka nie jest dla grzecznych dziewczynek

W nowym wydaniu największego konserwatywnego tygodnika opinii w Polsce niezwykły wywiad z wicepremier Beatą Szydło. W rozmowie z Dorotą Łosiewicz pani premier oświadcza: „Jeśli ktoś myśli, że uderzając we mnie, może mnie złamać, to się myli. Nie tak łatwo mnie zniszczyć. I na to nie pozwolę”.

Wicepremier Beata Szydło zdradza kulisy swojego odejścia z rządu. Opowiada również o swoich początkach w polityce i o tym, czego żałuje i dlaczego:

To był niełatwy moment. Musiałam podjąć bardzo trudną decyzję o tym, czy w rządzie pozostać, czy z niego odejść. Miałam świadomość, że odejście z rządu i odrzucenie odpowiedzialności za nasze zobowiązania wobec wyborców byłoby dla nich niezrozumiałe, sugerujące konflikty wewnętrzne, szkodzące też obozowi dobrej zmiany. Ileż to już było spektakularnych, dramatycznych odejść polityków? I co z nich wyniknęło? Jesteśmy zespołem. Mamy jeden cel i temu celowi trzeba podporządkować osobiste ambicje. Poza tym uważam, że w polityce potrzebna jest odpowiedzialność i dojrzałość. Tamtej sytuacji towarzyszył duży ładunek emocjonalny, także wśród wyborców, i nie chciałam swoim zachowaniem pogorszyć sytuacji. Po ludzku nie było to oczywiście łatwe. Mam nadzieję, że to będzie lekcja na przyszłość dla moich kolegów, iż można działać inaczej, spokojniej. Nie mogłam się na nikogo obrażać, bo jesteśmy drużyną, dużo razem zrobiliśmy i nie chciałam, aby moje zachowanie zaprzepaściło tę pracę. Starałam się zrozumieć, że tamten moment wymagał takich, a nie innych środków – mówi była premier.

Opowiada także o reakcji ludzi na opuszczenie urzędu premiera:

W terenie ludzie często pytają, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Nie komentuję tego. Mam poczucie, że mamy do zrealizowania projekt, który jeszcze nie został skończony. W zwycięstwo 2015 r. włożyłam bardzo dużo pracy, która trwała od 2011 r. Pracowałam nad przygotowaniem programu, nad drogą do zwycięstwa. Można powiedzieć, że wydeptywałam te ścieżki, jeżdżąc po kraju. Bardzo się z tym projektem utożsamiam, straciłam na jego przygotowanie zbyt wiele czasu, żeby machnąć ręką i wszystko zostawić – czytamy.

Beata Szydło komentuje również sprawę zwrotu nagród przez członków jej rządu:

Mam na ten temat swoje przemyślenia, ale zostawię je dla siebie. Przypomnę tylko, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem, nie doszło do żadnych nadużyć, nikt niczego nie ukradł. Ministrowie nagrody przekazali dobrowolnie na cele charytatywne. Temat jest zamknięty. Dyskusja o wynagradzaniu urzędników pewnie prędzej czy później wróci – mówi wicepremier.

Nie żałuję w tym sensie, że musiałam stanąć po stronie swoich ludzi. Zrobiłabym to jeszcze raz. Powiedziałam wówczas, że biorę odpowiedzialność za to, co działo się w ciągu dwóch lat, gdy byłam premierem, i w każdej chwili mogę powtórzyć te słowa. Odpowiadam za sukcesy, porażki i za moich ludzi – kontynuuje.

Nowe wydanie „Sieci”,w sprzedaży od 21 maja, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html .

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła