„Sieci”: Polska w niebezpieczeństwie

opublikowano: 1 czerwca 2020
„Sieci”: Polska w niebezpieczeństwie lupa lupa

Przedstawiamy plany ataku Rosji na Polskę i państwa bałtyckie. Powstały na podstawie analizy ćwiczeń rosyjskiej armii, wypowiedzi tamtejszych polityków i wojskowych oraz strategicznych dokumentów, do których dotarli amerykańscy eksperci. Mamy do czynienia ze scenariuszem, który rosyjska armia mogłaby zrealizować w ciągu kilkunastu dni, zanim NATO będzie zdolne do zdecydowanej odpowiedzi – analizuje na łamach tygodnika „Sieci” Marek Budzisz. 

Autor tekstu na podstawie raportów amerykańskich wojskowych i ekspertów kreśli różne scenariusze dla Polski, w których będzie ona musiała stawić czoła rosyjskiej agresji. Zaznacza, że nie możemy czekać i już przygotowywać się na ewentualną obronę. Opisuje czego dotyczyły działania specjalistów z New Generation Warfare, wśród których znaleźli się m.in. Charles Lon czy Greg Melcher. 

Obserwują działania Moskwy, analizują przeprowadzane przez jej siły zbrojne ćwiczenia, wypowiedzi polityków i wojskowych, dokumenty strategiczne – zarówno jawne, jak i te mniej dostępne opinii publicznej. Wielokrotnie byli w Polsce, gdzie analizowali możliwości komunikacji, ukształtowania terenu, przebieg rzek i ewentualne przeprawy. Podobne prace w ostatnich latach prowadzone były w państwach bałtyckich, bo Amerykanie, którzy nigdy nie byli wojskowo na wschodzie Europy, musieli i chcieli poznać przyszły teatr wojny, na którym, być może przyjdzie im działać. 

 

Dziennikarz stara się przybliżyć czytelnikom wnioski, jakie płyną ze szczegółowych dokumentów naszych sojuszników. 


Po pierwsze, nie ma mowy o żadnej wschodniej flance NATO. Jeśli wybuchnie konflikt, to mogą w nim uczestniczyć również państwa niebędące członkami paktu, takie jak Szwecja czy Finlandia, ale również kluczową rolę może w nim odegrać Ukraina. A zatem od postawy Sztokholmu, który kontroluje strategicznie ważną dla żeglugi na Bałtyku wyspę Gotlandia, czy Finlandii, mogącej zamknąć wyjście z Zatoki Fińskiej, zależeć będzie zapewne przyszły los wojny o państwa bałtyckie


--pisze Budzisz.

W dalszej części Marek Budzisz podkreśla, że równie istotne jest, jak zachowa się Ukraina w obliczu uderzenia Pierwszej Gwardyjskiej Armii Pancernej (PGAP). Drugim miejscem, w którym może skupić się atak rosyjskich sił zbrojnych będzie Łotwa. Moskwa może wykorzystać do tego celu 76 Gwardyjską Dywizję Desantowo-Szturmową oraz jednostki wspomnianej już PGAP.

 

Czytamy, że kluczowym elementem, który będzie decydował o przyszłej skali konfliktu, będzie zaangażowanie polskich i amerykańskich wojsk w obronę państw bałtyckich. Ważne jest także, jak szybko NATO będzie podejmować formalne decyzje, które pozwolą uratować Polskę przed agresją. Możliwym wariantem jest także bardzo szybki atak, ze strony, której się nie spodziewamy. 

 

 

Zwróćmy uwagę, jakie jest nasze położenie. Polskie siły zbrojne bronią Przesmyku Suwalskiego, a nie ma nas na możliwym kierunku natarcia z okolic Brześcia. Nie możemy mieć pewności, że w ostatecznym rachunku amerykańskie jednostki z okolic Orzysza wejdą do wojny. Waszyngton nie podjął decyzji, mimo że eksperci z NEW proponowali tego rodzaju posunięcie, o przemieszczeniu swych oddziałów pancernych na wschód od Wisły – stwierdza Budzisz. 

Więcej na temat ewentualnego konfliktu w Polsce w najnowszym numerze „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 1 czerwca, także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl. 

 

 

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła