"Sieci": Pożegnanie z Hanką

opublikowano: 24 października 2017
"Sieci": Pożegnanie z Hanką

Hanna Gronkiewicz-Waltz jest największym obciążeniem dla każdego kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy w przyszłorocznych wyborach – pisze w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Stanisław Janecki.

Publicysta tygodnika „Sieci” przekonuje, że decyzja o poświęceniu Hanny Gronkiewicz-Waltz zapadła w Platformie już kilka tygodni temu.

Problemem było tylko to, że nie znaleziono sposobu, jak przekazać jej tę wiadomość, wskazać, jakich decyzji kierownictwo partii od niej oczekuje i jak ocenia jej zachowanie. Prezydent Warszawy nie chciała się umówić z wysłannikiem Grzegorza Schetyny. A sam przewodniczący PO po kilku wcześniejszych odmowach nie zamierzał się z nią spotykać. Próbowano więc zrobić kuriera z wiceprezydenta Witolda Pahla, który we wrześniu 2016 r. został wysłany do ratusza w roli komisarza mającego pilnować Gronkiewicz-Waltz. Tyle że szybko stał się on człowiekiem prezydent miasta, choć miał tam reprezentować interesy partii i jej przewodniczącego. Grzegorz Schetyna nie zamierzał wysyłać do Hanny Gronkiewicz-Waltz żadnych listów, bo jeśli napisałby prawdę bez eufemizmów, takie pismo prawie na pewno gdzieś by wyciekło, stając się problemem i dla PO, i dla jej szefa. Nie chciał też rozmawiać przez telefon (ani żaden jego zaufany), bo taką rozmowę ktoś mógłby nagrać i byłby kolejny kłopot. Gdyby doszło do spotkania w cztery oczy, najpierw sprawdzono by możliwość nagrywania lub założenia jakiejś pluskwy, ale i tak na taką rozmowę nie sposób było się umówić. To wszystko wygląda jak kiepski film szpiegowski, ale takie są obecnie relacje przewodniczącego PO z jego zastępczynią. W efekcie te dwie osoby komunikują się z sobą poprzez konferencje prasowe. I serię niedomówień czy adresowane do siebie plotki – pisze Janecki.

Publicysta przekonuje, że w Platformie już podjęto decyzję o pozbawieniu Gronkiewicz-Waltz wszystkich funkcji – problemem jest sposób, w jaki miano by tego dokonać.

Oficjalnie już całe obecne kierownictwo PO chce, by stawiła się przed komisją weryfikacyjną. Nawet jej przyjaciółka Małgorzata Kidawa-Błońska. Szefostwo partii zmierza też do jej odwołania z wszelkich funkcji, ale niewygodne byłoby wyrzucanie wiceprzewodniczącej partii z hukiem. Tu w sukurs Schetynie przychodzi kalendarz, czyli wybory szefów kół i regionów, rozpoczęte 21 października 2017 r. Po trwających kilka tygodni wyborach odbędzie się krajowa konwencja partii, na której PO wyłoni zarząd, w tym wiceprzewodniczących. I oczywiście dla Hanny Gronkiewicz-Waltz nie znajdzie się miejsce w żadnych kierowniczych instancjach PO – przekonuje Janecki.

Ostatecznie, prezydent stolicy ma nawet stracić poparcie własnego koła w partii, co w konsekwencji ma doprowadzić do jej wykluczenia.

Zrobienie z prezydent Warszawy czarnego charakteru także dla PO jest jednym z rozpatrywanych scenariuszy. Grzegorzowi Schetynie podsuwana jest taka wersja, w której Hanna Gronkiewicz-Waltz jest przedstawiana jako osoba podstępem wykorzystująca PO do osłony tego wszystkiego, co działo się w ratuszu. Problemem będzie wprawdzie bezwarunkowe popieranie jej przez radnych PO oraz polityczna osłona i wsparcie na poziomie zarządu partii, ale to dałoby się wytłumaczyć celowym wprowadzaniem działaczy partyjnych w błąd oraz partyjną lojalnością. Gdyby udało się stworzyć zgrabną, spójną i wiarygodną wersję obecności Hanny Gronkiewicz-Waltz w zarządzie PO jako piątej kolumny, przewodniczący Schetyna mógłby ją potępić – wyjaśnia dziennikarz.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 23 października, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.

Zobacz także: "Sieci": Spirala Schetyny


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła