,,Sieci”: Rejs nr FR 4978, czyli samobójstwo

opublikowano: 1 czerwca 2021
,,Sieci”: Rejs nr FR 4978, czyli samobójstwo lupa lupa
PAP/EPA

Dlaczego Łukaszenka zdecydował się na tak ryzykowną akcję? Wersja o szaleństwie tracącego kontakt z rzeczywistością wystraszonego białoruskiego satrapy jest pociągająca, ale nie wytrzymuje krytyki – pisze na łamach tygodnika „Sieci” Marek Budzisz.

Publicysta stara się ustalić chronologię wydarzeń, które miały miejsce w związku z przymusowym lądowaniem samolotu linii Ryanair w Mińsku i zatrzymaniem białoruskiego opozycjonisty Ramana Pratasiewicza. Zauważa, że oficjalne komunikaty Białorusi nie dają podstaw, by dać im wiarę, a wszystko wskazuje na zorganizowaną i szeroko zakrojoną akcję.

Rosyjscy komentatorzy są przekonani, że operacja przechwycenia samolotu i aresztowania Ramana Pratasiewicza wymagała zaangażowania wielu służb i decyzje musiały być podejmowane na najwyższym szczeblu, najprawdopodobniej przez samego Łukaszenkę. Nie można też oczywiście wykluczyć zaangażowania „bratniego” rosyjskiego FSB. Przynajmniej dwie poszlaki wskazują na to, że Moskwa nie tylko wiedziała o tym, co się szykuje, lecz również jej agenci brali udział w operacji. […] W Mińsku oprócz zmuszonych do przerwania lotu byłego redaktora naczelnego kanału Nexta i jego przyjaciółki, studiującej w Wilnie obywatelki Rosji Sofii Sapiegi, zrezygnowało z dalszej podróży jeszcze czterech pasażerów boeinga z rosyjskimi paszportami, co zdaniem obserwatorów może świadczyć, że w skład „grupy realizacyjnej” śledzącej figuranta wchodzili rosyjscy agenci – pisze Budzisz.

Dziennikarz zastanawia się także nad motywami działania Łukaszenki, które pchnęły go do takiego kroku. Oddala jednak hipotezę o szaleństwie białoruskiego dyktatora. Z pewnością mamy do czynienia z drastycznym zaostrzeniem przez reżim represji wobec opozycji – zauważa Budzisz. – Wraz z pogarszającą się sytuacją gospodarczą kraju, zwłaszcza w związku z wchodzącymi w życie w czerwcu amerykańskimi sankcjami, które objęły firmy białoruskiego sektora paliwowego i chemicznego, reżim obawia się wzrostu aktywności opozycji i kolejnej fali demonstracji, a może nawet strajków, których boi się zdecydowanie bardziej niźli ulicznych protestów. W ten sposób, pokazując stanowczość, Łukaszenka może chcieć przejąć z rąk opozycji inicjatywę, a może ją po prostu zastraszyć.

Marek Budzisz zauważa także, że obawy Łukaszenki może także budzić zapowiedziane na połowę czerwca spotkanie Biden–Putin. Nawet chwilowe zawieszenie broni na linii Moskwa–Zachód jest śmiertelnym zagrożeniem dla Łukaszenki, bo wówczas może się zrealizować scenariusz, o którym otwarcie mówił niedawno prezydent Emmanuel Macron, wzywając Putina, aby ten zaprowadził „porządek” w Mińsku, usuwając coraz bardziej niebezpiecznego satrapę – czytamy.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 31 maja br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła