"Sieci": Szantaż sowieckiego pułkownika

opublikowano: 29 grudnia 2017
"Sieci": Szantaż sowieckiego pułkownika
PAP/EPA

Putin to kłamca, despota Rosji mający na rękach krew obywateli, opozycjonistów, dziennikarzy, byłych kolegów z KGB, ale też cywilów, choćby w Czeczenii. Nie dziwmy się więc temu, co mówi o dochodzeniu ws. katastrofy smoleńskiej. Ma tu sporo do ukrycia. Na wszystko pozwolił mu nasz rząd. Moskwa nie odda szczątków tupolewa – to jasne. Ale kiedyś Putin może się zdziwić, jak dokładnie da się zrekonstruować wrak, nie mając do niego dostępu – pisze w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Marek Pyza.

Autor zauważa, iż na wszelkie ruchy i wypowiedzi Putina trzeba patrzeć przez pryzmat wszystkich ciemnych kart w jego biografii i aktualnej działalności na Kremlu.

Nie wolno zapominać, kim jest, skąd się wywodzi, jak sprawuje władzę, co ma na sumieniu. Ani o tym, że neoimperialna Moskwa nie pogodzi się z utratą Polski ze swojej strefy wpływów. Jak pokazały nasze publikacje sprzed kilku miesięcy (o negocjacjach gazowych i elektroenergetycznych), ten wpływ był mocno obecny jeszcze kilka lat temu, gdy Rosja przy pomocy przychylnych jej wysokich rangą urzędników w Warszawie realizowała kluczowe dla siebie projekty energetyczno-polityczne – czytamy w tekście.

Marek Pyza pisze, że przez cały czas Rosja nie przestała ingerować w sprawy Polski:

Widać to na wielu płaszczyznach. Nie bez przyczyny coroczne raporty Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i analizy ekspertów wskazują na wysoką aktywność rosyjskich służb nad Wisłą. Armia rosyjskich trolli internetowych nie omija naszego państwa. W czasie największych rosyjskich manewrów wojskowych ćwiczone jest konwencjonalne uderzenie na Polskę, a nawet atak jądrowy na Warszawę. Czy w obliczu tych faktów może dziwić rozgrywanie przez Putina polskiej sceny politycznej? Ono jest i będzie obecne tak długo, jak będzie skuteczne. A niestety jest – pisze autor.

Jednym z elementów tej rozgrywki był Smoleńsk:

Najpierw poprzez dążenie do rozdzielenia uroczystości rocznicowych w Katyniu i zmarginalizowania znienawidzonego na Kremlu Lecha Kaczyńskiego, a wręcz upokorzenia go. Putin nie był w stanie wybaczyć naszemu prezydentowi: jego suwerennej polityki i budowania bezpieczeństwa Polski na bazie bezpieczeństwa regionu oraz zapewnienia niezależności od Rosji państwom postradzieckim; nie mógł wybaczyć zatrzymania rosyjskich czołgów poprzez wyprawę do Tbilisi w 2008 r. wspólnie z przywódcami innych państw Europy Środkowo-Wschodniej – czytamy w tekście.

Więcej w nowym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 28 grudnia, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła