„Sieci”: Ta walka o Polskę jest na śmierć i życie

opublikowano: 18 lutego 2018
„Sieci”: Ta walka o Polskę jest na śmierć i życie lupa lupa

W nowym numerze tygodnika „Sieci” o w bezkompromisowych słowach Krystyna Pawłowicz komentuje TVN, TVP, PiS, opozycję, sądy, Unię Europejską i dobrą zmianę. Mówi wprost o walce z kłamstwem, manipulacją, atakiem na Polskę. W nowym wydaniu „Sieci” także relacja z gali, podczas której Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego została uhonorowana tytułem „Człowieka Wolności Roku 2017”.

Krystyna Pawłowicz w wywiadzie udzielonym Michałowi Karnowskiemu mówi o swojej walce na wojnie z kłamstwem i manipulacją. Wskazuje, że państwo nie zostało jeszcze odzyskane przez Polaków, którzy wciąż żyją w patologicznym systemie III RP, wywodzącej się z PRL. Według posłanki najlepiej widoczne jest to w sądownictwie – Tam skandal goni skandal, a polityczne zaangażowanie sędziów nawet nie jest przez wielu z nich ukrywane – mówi Pawłowicz i wyjaśnia, że reforma jest konieczna:

Trzeba próbować, domagać się obiektywizmu. Nie miejmy jednak złudzeń – bez naprawdę dużej wymiany kadrowej wiele się nie zmieni. Piszą do mnie sędziowie i relacjonują, jak niektórzy członkowie Krajowej Rady Sądownictwa wyśmiewają na spotkaniach władze państwowe, jak przekonują, że to jest tylko na chwilę, że ta ekipa zaraz zostanie przegoniona, że jesteśmy głupi itp. Widzimy też wszyscy próby zastraszenia tych sędziów, którzy kandydują do nowej KRS, którzy chcieliby wziąć udział w odbudowie autorytetu swojego środowiska. Nie tylko tutaj, lecz i wszędzie, potrzeba nam więcej kadencji, by zmiany weszły głęboko, by były nie do odwrócenia, by pogonić wszystkie grupy żerujące na Polakach, także w samorządach. Ale to zależy od tego, czy będą uczciwie policzone głosy. Ja w wynik poprzednich wyborów samorządowych nie wierzę. Były skręcone – wyznaje Pawłowicz.

Piotr Skwieciński w artykule „Kto się boi normalizacji?” ocenia działania obecnej opozycji i przytacza opinię cenionego liberalnego politologa, który piórem od dłuższego czasu walczy z takimi partiami, jak PiS.

Kiedy w Warszawie w proteście przeciw rządom PiS spalił się Piotr Szczęsny, Ivan Krastev, bardzo znany politolog (przy tym zdecydowanie przeciwny PiS i generalnie temu, co określa jako przelewającą się po zachodnim świecie falę populizmu), napisał w „New York Timesie”, że to działanie było nie tylko nieskuteczne, lecz wręcz przeciwskuteczne. Prawu i Sprawiedliwości bowiem właśnie, paradoksalnie, służy jego zdaniem „zachowywanie się tak, jakbyśmy żyli w Niemczech lat 30. lub we wschodniej Europie okresu komunizmu”. A to dlatego, że zdaniem Krasteva „populizm kwitnie, gdy polityka zaczyna dotyczyć bardziej symboliki niż treści”, a „populistyczni wyborcy – w Polsce i gdziekolwiek – łatwo wybaczą swoim liderom nieefektywność w rządzeniu, nawet zmianę kursu. Ale nie zniosą, jeśli ich populistyczni krzyżowcy zaczną zachowywać się jak »normalni politycy«”. Tak uważa Krastev, podkreślając, że rządy, których nie cierpi, są mimo wszystko demokratycznie wybrane i nikogo nie mordują. Pyta, czy „największym zagrożeniem dla Europy jest »normalizacja« populistów (pod tym pojęciem rozumie on niechętną akceptację rządów nielubianych przezeń partii), czy też powinniśmy obawiać się również histerii wrogów populizmu?”. A swoje wywody wieńczy konkluzją, że w latach 70. młodzi niemieccy lewicowi radykałowie byli do tego stopnia ogarnięci obsesją, że nie ma większych różnic między nazistowskimi Niemcami a powojenną RFN, iż na skutek tego głębokiego błędu w ocenie sytuacji skończyli jako terroryści i wrogowie demokracji. Innymi słowy Krastev podpowiada polskiej opozycji, aby w dobrze pojętym własnym interesie stonowała narrację; aby przestała być totalna, wtedy (zapewne nie od razu) twardy elektorat PiS zacznie pękać. Opozycja jednak wyraźnie nie czytuje Krasteva. Za to Jarosław Kaczyński zachowuje się tak, jakby kierował się (oczywiście à rebours) jego wskazaniami – pisze publicysta.

Jest już jasne, że Rosja nie odda nam wraku. Poradzimy sobie dzięki nauce i wsparciu z zagranicy, przy okazji wykonując prekursorski w światowej skali eksperyment. Oglądaliśmy ekipę amerykańskich naukowców skanujących każdy milimetr Tu-154M – piszą Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Wyjaśnimy to bez wraku”. Dziennikarze pojechali do Smoleńska, by sprawdzić, jaki jest stan wraku i porozmawiać z ekipą pracującą przy badaniu przyczyn katastrofy.

Do widoku tupolewa nr 102 na płycie lotniska w Mińsku Mazowieckim okoliczni mieszkańcy już się przyzwyczaili. Stoi tutaj od lat. Niektórzy traktują go nawet jak atrakcję turystyczną i na lokalnych portalach instruują, którędy pojechać na wycieczkę rowerową, by z pewnej odległości zobaczyć samolot. Nie jest to na pewno możliwe w taki dzień jak ten, w którym wjeżdżamy na teren 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Mgła jest gęsta, miesza się ze smogiem, przychodzi na myśl aura, jaka panowała w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Do tupolewa trzeba podjechać kilkaset metrów, krążąc wśród hangarów. Na miejscu witają nas prof. Wiesław Binienda, zastępca przewodniczącego podkomisji smoleńskiej, i pracujący z nim ekspert Glenn Jorgensen. – Co tu się teraz dzieje? – pytamy. – Sami zaraz się przekonacie, gdy wejdziemy do środka – odpowiada profesor. Kolejnych kilka godzin spędzamy z amerykańskimi naukowcami z Narodowego Instytutu Badań Lotniczych (National Institute for Aviation Research, NIAR) skanującymi właśnie maszynę bliźniaczą do tej, która uległa katastrofie w Smoleńsku, a której wrak wciąż przetrzymują Rosjanie. Z tej przyczyny konieczne jest stworzenie jak najbardziej dokładnego modelu Tu-154M, który pozwoli na badanie przyczyn katastrofy bez dostępu do najważniejszego dowodu. Producenci lotniczy nie udostępniają rysunków technicznych, więc za pomocą pomiarów, a dziś również bardzo dokładnego skanowania, buduje się wirtualny trójwymiarowy model samolotu CAD (computer aided design – projektowanie wspomagane komputerowo) – śrubka po śrubce, ze wszystkimi najdrobniejszymi elementami – piszą Pyza i Wikło.

Stanisław Janecki na łamach „Sieci” odnosi się do sprawy nowelizacji ustawy o IPN, która wywołała poruszenie na świecie. W artykule „Pozbyliśmy się złudzeń” wyjaśnia rolę dyskusji na temat zmian w polskim prawie:

Wbrew pozorom wielki atak na Polskę przy okazji noweli ustawy o IPN naszemu krajowi nie zaszkodził. Polska znalazła się wprawdzie na czołówkach wielu gazet na świecie i była obecna w mediach elektronicznych, ale w ten sposób skumulowało się tylko to, co i tak w formie rozproszonej się pojawiało. Ta kumulacja raczej wyczerpuje temat, niż go inicjuje i podgrzewa – wyjaśnia. – Konflikt wokół nowelizacji ustawy o IPN wywołał ożywioną debatę, przede wszystkim w Izraelu i w Niemczech. I po początkowych uderzeniach na oślep przyniósł wyraźne otrzeźwienie. Można wątpić, czy gdyby nie doszło do kryzysu, w izraelskich mediach pojawiłoby się tyle głosów rozsądku, np. w wydaniu Setha J. Frantzmana („Jerusalem Post” z 29 stycznia 2018 r.), Moshe Arensa („Haaretz” z 5 lutego 2018 r.) czy Efraima Podoksika i Michaela Kochina („Jerusalem Post” z 9 lutego 2018 r.) – kontynuuje.

Co ma wspólnego Martin Schulz z jogurtem? Krótki okres przydatności do użytku” – takim żartem Piotr Cywiński rozpoczął swój artykuł „Kałuża Merkel” w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”. Charakteryzuje w nim niemiecką scenę polityczną, punktuje Schulza oraz na czynniki pierwsze rozkłada postać wyszydzanej „szarej myszy ze Wschodu” oraz jej sceny politycznej:

Kto zna charakter tej wyszydzanej niegdyś „szarej myszy ze Wschodu” (Merkel pochodzi z dawnej NRD) i drogę, jaką przeszła, zanim jako pierwsza kobieta w historii Niemiec objęła urząd kanclerza, a także jej późniejsze, inteligentne eliminowanie przeciwników, w tym we własnej partii, ten ma świadomość, że ustąpi wtedy, kiedy będzie chciała, i bynajmniej nie w okolicznościach, w jakich przepadł Schulz. Nawiasem mówiąc, Merkel już zdążyła zapowiedzieć, że zamierza rządzić do 2021 r. Ale prawdą jest także to, że zarówno ona, jak i jej formacja znalazły się w arcytrudnej sytuacji. Powód utraty popularności „matki narodu” wśród rodaków jest tylko jeden: polityka imigracyjna, firmowana też, a może nawet w głównej mierze, przez współrządzącą dotychczas SPD, która doprowadziła do kryzysu społecznego zaufania w Niemczech oraz do turbulencji i podziałów w całej Europie. Gdyby nie ten kardynalny błąd, wyniki wrześniowego głosowania byłyby z pewnością bardziej korzystne dla unitów z CDU/CSU, bo summa summarum Niemcom nie wiedzie się źle; mają stabilny rozwój gospodarczy, nadwyżkę budżetową, minimalne bezrobocie, rekordowy eksport itd – pisze.

Ponadto w tygodniku przeczytać można komentarze bieżących wydarzeń pióra Andrzeja Zybertowicza, Roberta Mazurka, Aleksandra Nalaskowskiego, Wiktora Świetlika, Witolda Gadowskiego, Piotra Skwiecińskiego, Krystyny Grzybowskiej, Andrzeja Rafała Potockiego, Krzysztofa Feusette, Marty Kaczyńskiej czy Bronisława Wildsteina.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 19 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pli oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.