"Sieci": Terror miastowych

opublikowano: 26 sierpnia 2020
"Sieci": Terror miastowych lupa lupa
Fratria

Skargi i donosy na rolników trafiają do agencji rolnych, służb weterynaryjnych, na policję, a nawet do skarbówki. A wszystko to w dużej części „zasługa” mieszkańców miast, którzy osiedlili się na wsi.

Dorota Łosiewicz na łamach tygodnika „Sieci” omawia brak zrozumienia mieszkańców miast osiedlających się na wsi dla specyfiki funkcjonowania tego obszaru.

Publicystka wskazuje, że… podział między wsią a miastem stał się medialny po ostatnich wyborach prezydenckich, kiedy to miasto obraziło się na wieś z powodu głosów oddanych na Andrzeja Dudę. […] jednak konflikt między miastem a wsią to nie tylko efekt ostatnich wyborów. Trwa on już od wielu lat. Okazuje się, że działkowicze i letnicy z miasta, którzy szukają spokoju na wsi, mają na pieńku z rolnikami. Miastowym przeszkadzają zapachy z gospodarstw i hałasy towarzyszące pracom polowym.

Autorka cytuje też fragment materiału z Agropolska.pl z 2017 r.: „Zjawisko skarżenia się i donoszenia na gospodarzy systematycznie rośnie, co widać jak na dłoni we wpisach na internetowych forach. Rolnicy narzekają, że coraz częściej ciągani są po różnych instytucjach w celu składania wyjaśnień, albo ich gospodarstwa odwiedzane są przez kontrolerów”.

Łosiewicz zaznacza: Miastowi uciekli na wieś, by szukać ciszy i spokoju. Niestety zapomnieli, że wieś rządzi się swoimi prawami. Podobne spostrzeżenia ma Tomasz Zdziebkowski, duży przedsiębiorca rolny. – Przybysze z miasta często mają wyobrażenie o wsi odbiegające od realiów. Widzą wieś sterylną, higieniczną, chcieliby wokół siebie mieć tylko zieloną trawę oraz ciszę i spokój. Mieszkańcy miast, którzy wieś wybrali na miejsce wypoczynku lub się na niej osiedlili, często nie rozumieją życia wsi.

Autorka wskazuje też na wypowiedź eurodeputowanego Zbigniewa Kuźmiuka: Ruch z miasta na wieś jest coraz bardziej powszechny, bo ludzie chętniej niż do tej pory zaczęli lokować swoje oszczędności w kawałku ziemi w środowisku wiejskim. Taki domek i kawałek ogródka podczas lockdownu gwarantował spokojne spędzanie czasu w miejsce zamknięcia w czterech ścianach miejskiego mieszkania. Łosiewicz wyjaśnia, że teraz jest to szczególnie łatwe: Od 26 czerwca 2019 r. obowiązują nowe zasady obrotu gruntami rolnymi. I choć wiele osób uważa te zasady za zbyt restrykcyjne – zwłaszcza w porównaniu z sytuacją sprzed 1 maja 2016 r., to jednak zdaniem ekspertów od połowy 2019 r. nabycie działki rolnej stało się znacznie łatwiejsze. Osoby niebędące rolnikami indywidualnymi mogą kupić taki grunt o powierzchni do 1 ha bez zgody Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Według ekspertów portalu RynekPierwotny.pl opisywana sytuacja w połączeniu ze wzrostem cen gruntów budowlanych po 2015 r. może skłaniać wiele osób do zainteresowania się możliwością, która wynika z przepisów, czyli darmowym odrolnieniem części działki rolnej pod dom jednorodzinny.

Autorka zauważa też: Do „ucieczki na wieś” zachęcają też programy telewizyjne czy lifestyle’owe magazyny. Opisuje proponowane przez rolników rozwiązanie tej sytuacji, stosowane już za granicą: Co więc zrobić, by rolnicy mogli normalnie pracować? Rolnicy proponują, by ludzie, którzy sprowadzają się na wieś, podpisywali oświadczenie, że zdają sobie sprawę z tego, że krowy muczą, a traktor warczy […]. Z kolei o konieczności pracy u podstaw i edukacji przekonany jest Tomasz Zdziebkowski, prezes Grupy Top Farms.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 24 sierpnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła