,,Sieci”: Tęsknota za dobrem nie umarła

opublikowano: 18 grudnia 2020
,,Sieci”: Tęsknota za dobrem nie umarła lupa lupa

Wielu Ojców i Doktorów Kościoła przestrzegało nas, że najwięcej grozi nam wówczas, gdy uznamy, że zło nie istnieje, że szatan czy piekło to tylko taka opowiastka. Nie, to jest rzeczywistość, zło ma swoją postać. Musimy myśleć tak, jak ks. Franciszek Blachnicki, który w 1982 r. miał odwagę powiedzieć: tak, system komunistyczny, marksizm, jest fizyczną obecnością szatana na ziemi. Poczuliśmy zapach siarki na ulicach Warszawy i musimy z tego wyciągnąć wnioski − Jacek Karnowski rozmawia na łamach tygodnika „Sieci” z Janem Pospieszalskim, muzykiem, kompozytorem, publicystą.

Pospieszalski mówi o wyjątkowości i wieloznaczności tegorocznego oczekiwania na Dobrą Nowinę… Święta Bożego Narodzenia są wpisane w rok liturgiczny, i to już wiele tłumaczy. Zawsze czekamy. Zawsze musimy pamiętać, że to wszystko jest tymczasowe. Że świat ciągle się odradza na nowo. W tym ujęciu te straszne wydarzenia, które przetoczyły się przez ulice naszych miast, są rodzajem katechezy. Wskazuje, że ta nauka… jednych smuci, innych przeraża, jeszcze innych skłoniła do chwycenia za różaniec i obrony kościołów. Ale uprawnia też do mówienia o porażce pedagogicznej nas wszystkich. Także nas jako liderów opinii, dziennikarzy, członków Kościoła. Bo nie potrafiliśmy dotrzeć do tej młodzieży z Dobrą Nowiną i ona wyszła z wulgarnymi hasłami na ustach.

Rozmówca Jacka Karnowskiego podkreśla jednak, że to tylko wycinek rzeczywistości: Zło wylało jak szambo. To był gejzer zła, bardzo spektakularny, efektowny. Ale przecież to nie jest obraz całego społeczeństwa! Miliony ludzi przygotowują się, także duchowo, do świąt Bożego Narodzenia. Miliony ludzi cieszą się, że nadchodzi ten cudowny czas. Tęsknota za dobrem, za wspólnotą, nie umarła, nie zniknęła. Ci, co szaleli na ulicach, to jednak jest mniejszość, nie tak znowu liczna, choć zgoda, że głośna.

Jan Pospieszalski wyraża także swoją opinię na temat ostatnich wydarzeń: Osobiście wciąż wierzę w ewangelizację. Wierzę, że i hierarchia kościelna, i my, zwykli katolicy, będziemy w stanie na to odpowiedzieć, zareagować, wyciągnąć wnioski. W podsumowaniu zaznacza, że każdy człowiek ma wpływ na to, co się dzieje i warto o tym pamiętać zwłaszcza w kontekście zbliżających się świąt: Poczujmy tę wielką radość, że jesteśmy depozytariuszami wspaniałej pięknej Nowiny. To do nas przychodzi Jezus Chrystus w postaci małego bezbronnego dziecka. Wybrał ubóstwo, wybrał upokorzenie, przyjął nasze ciało. Przyszedł, aby nas wyzwalać z naszych ograniczeń, zniewoleń, lęków, upadków. Jeśli zgłębimy tę prawdę, jeśli przyjmiemy ją w modlitwie, to uzyskamy potężną siłę.

Więcej w najnowszym podwójnym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 14 grudnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

Zobacz także: ,,Sieci”: Wina Trumpa


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła