"Sieci": W tej sprawie będę nieugięty

opublikowano: 6 października 2020
"Sieci": W tej sprawie będę nieugięty

W mojej ocenie na uczelniach dyskryminowani są dziś naukowcy i studenci, którzy mówią prawdę opartą na trzeźwej ocenie rzeczywistości, którzy kierują się wartościami chrześcijańskimi, którzy odwołują się do konstytucji. Sam tego doświadczyłem – mówi prof. Przemysław Czarnek, przyszły minister edukacji i nauki, w rozmowie z Michałem Karnowskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Karnowski pyta polityka, jak patrzy na działania aktywistów LGBT w Polsce i ich kontrowersyjne zachowania. Według profesora nie wolno pozostawać biernym i należy karać osoby łamiące prawo, niezależnie od tego, jakie reprezentują poglądy.

To nie my przerabiamy wizerunki czyichś świętych, ale nasze są profanowane. To nie my odprawiamy prześmiewcze msze, nie my obrzydliwie przeszkadzaliśmy w czasie Marszu Powstania Warszawskiego. Każdego dnia możemy dodać do tej listy nowe przykłady. Nikogo nie atakujemy, chcemy tylko bronić porządku prawnego, bo te zachowania są sprzeczne z polskim prawem. W państwie prawa trzeba przestrzegać przepisów, wszyscy są równi w odpowiedzialności prawnej. I każdy: hetero, bi czy homo, jest poddany takiej samej odpowiedzialności prawnej – zauważa przyszły szef resortu edukacji i nauki.

Na ataki ze strony prasy lewicowo-liberalnej odpowiada krótko: − Będę mówił prawdę, z którą na szczęście zgadza się większość Polaków − dodaje także, że miałby poczucie zaniechania, gdyby… − nie mówił głośno o tym, do czego prowadzą w konsekwencji ideologia LGBT, ideologia genderowska i neomarksizm.

Przemysław Czarnek mówi o tym, że zawsze będą mu bliskie wartości chrześcijańskie. Podkreśla, że należy głosić prawdę niezależnie od okoliczności.

Straceni będziemy właśnie wtedy, gdy zaprzestaniemy walki, gdy pozwolimy, by wielkość sił przeciwnika nas przeraziła. Że i nawet do kościoła będziemy chodzić po ciemku, by nie denerwować wojujących ateistów, czy powycinamy krzyże przy drogach – stwierdza poseł PiS.

Przedstawiciel partii rządzącej zapowiada też, jak będą wyglądały jego działania w sektorze oświaty.

Nie będę robił żadnej rewolucji, ideologicznej wojny. Ja będę bronił szkół i uczelni przed rewolucją i taką wojną. I do tego narzędzia w polskim porządku prawnym są. Trzeba tylko przestrzegać prawa – tego będę pilnował. (…) W zbyt wielu miejscach poprawność polityczna zastąpiła zdrowy rozsądek. Będę też dążył do uwolnienia i wzmocnienia nauk humanistycznych, które zostały gdzieś przytłumione, także przez niedociągnięcia z naszej strony. To trzeba zmienić – zapowiada polityk.

Profesor odnosi się także do sytuacji nauczycieli.

Uważam, że dwa czynniki składają się na niższą niż kilkadziesiąt lat temu atrakcyjność pracy nauczyciela. Po pierwsze, spadek autorytetu, osłabienie etosu. I to jest zadanie dla ministra, ale i dla społeczeństwa. Po drugie, system pracy i płac, który domaga się pewnego przemyślenia. Za niską płacę trudno oczekiwać mobilizacji. Ale to nie jest jeszcze żaden projekt − podsumowuje.

Więcej na temat przyszłości polskiej edukacji w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 5 października br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła