"Sieci": Wina i niewinność Szumowskich

opublikowano: 2 czerwca 2020
"Sieci": Wina i niewinność Szumowskich

Nie trzeba wcale złodziei na stanowiskach rządowych, aby w warunkach ostrej konkurencji politycznej wywołać destrukcyjną dla kraju wielką aferę – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”, Jan Rokita.

Publicysta opisuje przyczyny i konsekwencje afery dotyczącej ministra Szumowskiego, a wywołanej przez publikacje „Wyborczej”. Wskazuje na zaniedbania po stronie rządu i Ministerstwa Zdrowia.

Jeśli minister ma brata, który od dawna i na dużą skalę otrzymuje dotacje publiczne na „poszukiwanie, rozwój i komercjalizację” nowych leków (a tak właśnie swoją misję ujmuje sama firma OAT, której prezesem jest Marcin Szumowski) – to o możliwości ewentualnego konfliktu interesów opinia publiczna powinna się dowiedzieć nie po czterech latach urzędowania ministra, w efekcie afery rozpętanej przez opozycyjną gazetę, lecz z jasnej deklaracji samego ministra, złożonej publicznie w chwili obejmowania urzędu

W artykule publicysta rozwija punkt widzenia, wedle którego sama możliwość zaistnienia konfliktu interesów jest zagrożeniem dla ładu politycznego.

Gdyby minister Szumowski (…) rzucił okiem choćby na antykorupcyjny „Poradnik dla pracowników administracji rządowej”, opublikowany na oficjalnych stronach internetowych polskiego rządu, dowiedziałby się, iż sytuacją naganną jest nie tylko „rzeczywiste” wejście w sytuację kolizji pomiędzy interesem prywatnym i publicznym, lecz także znalezienie się w sytuacji „potencjalnego” zagrożenia taką kolizją.

Rokita uwzględnia w tekście także szerszą, europejską perspektywę:

Rada Europy np. uznaje za niedopuszczalny taki stan rzeczy, w którym „interes prywatny wpływa, albo może się wydawać, że wpływa na bezstronność i obiektywizm urzędnika”. Jedna z agencji państwa brytyjskiego (Homes England) w ogóle definiuje konflikt interesów, jako „każdą relację prywatną, która mogłaby się komuś wydawać niekorzystna dla interesu publicznego”.

Jan Rokita porównuje także standardy obowiązujące w tej materii w Polsce i Wielkiej Brytanii:

Gdyby Polska była Wielką Brytanią, to problem by pewnie nie powstał. Bo Łukasz Szumowski w chwili objęcia rządowej posady musiałby jasno zadeklarować, jakie ma „finansowe i niefinansowe rodzinne związki z osobami, które działają na polu jego resortu”. Niestety w Polsce formalnego wymogu jawności takich związków nie ma – zauważa publicysta.

Więcej na temat afery związanej z ministrem Łukaszem Szumowskim i jego rodziną w najnowszym numerze Sieci dostępnym w sprzedaży od 1 czerwca br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła