"Sieci": Wrócę do zawodu lekarza

opublikowano: 31 marca 2020
"Sieci": Wrócę do zawodu lekarza lupa lupa

- W weekend 21-22 marca doszło do ewakuacji chorych ze szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą. U personelu i kolejnych pacjentów placówki potwierdzano zakażenie koronawirusem. Już w piątek wieczorem służby epidemiologiczne otrzymały potwierdzenie o siedmiu zarażonych pacjentach. (…) Od rana w sobotę spływały kolejne wyniki, które wskazywały, że jest coraz więcej zarażonych. Ostatecznie się okazało, że wirusem zaraziło się aż 15 pracowników szpitala. Pacjentów z koronawirusem przewieziono do szpitali w Radomiu i Warszawie. Część pacjentów wypisano do domów. W ewakuacji pomagali żołnierze WOT. Po ewakuacji przeprowadzono dezynfekcję pomieszczeń szpitalnych. W krytycznym momencie w szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą do opieki nad 30 pacjentami chirurgii i oddziału wewnętrznego zostało dwóch zdrowych lekarzy. Wojewoda skierował do pracy w tej lecznicy pięciu dodatkowych medyków, w tym wicemarszałka Senatu Stanisława Karczewskiego.

Ze Stanisławem Karczewskim, wicemarszałkiem Senatu, rozmawia Dorota Łosiewicz.

Dziennikarka na wstępie pyta o powody decyzji: „Dlaczego pan w ogóle pojechał do Nowego Miasta nad Pilicą? Przecież nikt panu nie kazał”.

- Dowiedziałem się, że sytuacja w tym szpitalu jest dramatyczna. A jestem związany z tą placówką od niemal czterech dekad. Okazało się, że koronawirus dotknął pacjentów i zdziesiątkował personel medyczny. Znaczna część lekarzy i pielęgniarek znalazła się na kwarantannie poza szpitalem, nim stwierdzono dodatnie wyniki testów. Ten niewielki szpital został praktycznie bez personelu. Poczułem więc, że muszę tam pomóc. Wojewoda pozwolił mi wesprzeć koleżanki i kolegów, więc pojechałem.

Karczewski opowiada również co zastał na miejscu − Wszyscy byli skrajnie wyczerpani, na dyżurze od kilku dób. Ledwo trzymali się na nogach. Wysłałem kolegów do domu, a sam zająłem się pacjentami. Postanowiłem, że zostanę w szpitalu do ostatniego pacjenta, a oni byli bardzo wystraszeni, zdezorientowani. Wszyscy czekali na wyniki w wielkim napięciu – mówi Karczewski.

Ze względu na kontakt z osobami, które już były zakażone, polityk po kilku dniach został poddany kwarantannie. Mówi więc, jak wygląda teraz jego codzienność. − Żona przygotowała mi zapasy jedzenia na cały miesiąc, jednak wolała ze mną nie spędzać kwarantanny (nasza córka jest w ciąży, nie chcieliśmy ryzykować). Dużo więc jem i odpoczywam. Wytrzepałem też dywany. Co rano szwagier na furtce wiesza mi świeże bułki, więc mam dość komfortowe warunki. Oglądam kanały informacyjne, głównie TVP Info, w tym „W tyle wizji” − czytamy.

Cała rozmowa z wicemarszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim na łamach nowego numeru „Sieci”, w sprzedaży od 30 marca br., także w formie e-wydania – polecamy tę formę lektury. By przeczytać bieżące wydanie tygodnika, nie trzeba przecież wychodzić z domu, wystarczy kliknąć - http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła