„Sieci”: Wróg według „Wyborczej”

opublikowano: 2 października 2019
„Sieci”: Wróg według „Wyborczej”
Fratria

Konrad Kołodziejski omawia artykuły w „Czarnej księdze PiS” 

Czytając kolejne artykuły w „Czarnej księdze PiS”, trudno znaleźć trop do jakiejkolwiek rzeczowej polemiki. Założenie publikacji jest takie: z jej tezami się nie dyskutuje, lecz bierze się je na wiarę. Kto myśli inaczej, ten wróg – pisze Konrad Kołodziejski na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Kołodziejski omawia artykuły w „Czarnej księdze PiS” publikowane w „Gazecie Wyborczej”:

Po przejrzeniu najnowszej »Czarnej księgi PiS« umysł nieodparcie podąża w stronę skojarzeń z »zaplutym karłem reakcji«. Ten słynny plakat pochodzący z okresu wdrażania władzy ludowej byłby doskonałą ilustracją publikacji wydanej właśnie przez »Gazetę Wyborczą«”. Autor opisuje retorykę stosowaną w artykułach: Wróg jest miernotą stającą na drodze historii do nieuchronnego postępu, jest parszywy, wulgarny i żeruje na najniższych instynktach. Trzeba go ciągle demaskować, zwalczać, piętnować, bo zrzuci cały kraj w otchłań i pogrąży go w nienawiści. I wtedy, i dziś stawia mu opor niewielka garstka światłych ideowców, którzy muszą zapanować nad otumanionym społeczeństwem, aby wyzwolić je z przesądów podsycanych przez żądną władzy cyniczną klikę. W walce z takim wrogiem nie warto się trzymać reguł, bo stawka jest zbyt wysoka. Kołodziejski wskazuje, że przeglądając kolejne artykuły w »Czarnej księdze PiS«, trudno znaleźć trop do jakiejkolwiek rzeczowej polemiki. Nie z powodu silnych argumentów, przeciwnie – z powodu ich braku. To poziom emocji tak wysoki, że wykracza poza ramy normalnej dyskusji. I takie zapewne jest założenie publikacji: z jej tezami po prostu się nie dyskutuje, lecz bierze się je na wiarę. Kto myśli inaczej, ten wróg. Zauważa także, że skądinąd byłby to bardzo ciekawy przyczynek do innej dyskusji – na temat poziomu frustracji i rozgoryczenia środowisk, które w ostatnich latach straciły władzę i część wpływów.

Publicysta rozważa też, co artykuły te mogą przekazać potencjalnemu czytelnikowi: Pozostaje więc jedynie mały eksperyment intelektualny. Trzeba się wcielić umysłem w kogoś, kto jest zupełnie oderwany od rzeczywistości i zamknięty gdzieś w czarnej dziurze, czerpie informacje o dzisiejszej Polsce wyłącznie z najnowszej publikacji »GW«. Kołodziejski wskazuje na konkretne przykłady interpretacji tych informacji: Otwierając »Czarną księgę PiS«, nasz odsunięty od świata czytelnik najpierw się dowie, że typowy wyborca tej partii to wulgarny, anonimowy troll […]. Liderzy prawicy są przeżarci kompleksem niższości i równają wszystko wokół siebie w dół, co musi budzić oczywisty sprzeciw ludzi znacznie bardziej inteligentnych, utalentowanych i dzięki temu w naturalny sposób predestynowanych do sprawowania władzy.

W podsumowaniu autor zauważa: Wróćmy na koniec do naszego eksperymentu i zajrzyjmy do naszego czytelnika, który odizolowany od świata przebrnął przez całą »Czarną księgę PiS«. Po jej lekturze jest rozedrgany i już na dobre przerażony. Już wie, kim jest wróg i – tak, tak – głęboko nim pogardza i szczerze go nienawidzi. »Czarna księga« wbrew swojemu tytułowi wcale nie jest o PiS. To raczej zapis środowiskowych fobii, interesujący wgląd w umysły i stan emocjonalny części antypisu. Wszakże w jednym trzeba się z jej autorami zgodzić: nienawiść jest złem, które ciągnie nas ku przepaści. Dlatego, jeśli kto wierzący, warto, aby poświęcił krotką modlitwę w intencji opamiętania.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 30 września br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła