„Sieci”: Wygra ten, który popełni mniej błędów

opublikowano: 7 lipca 2020
„Sieci”: Wygra ten, który popełni mniej błędów

Prof. dr hab. Waldemar Paruch analizuje starcie Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego.

Wygra ten kandydat, który popełni mniej błędów. Wygra ten, który lepiej odpowie na lęki społeczne. Te realne, te mocno zakorzenione w duszy polskiej, w poszczególnych grupach wiekowych. To zdecyduje, a nie wizerunek czy zaangażowanie dziennikarzy największych mediów – mówi prof. dr hab. Waldemar Paruchw rozmowie z redaktorem Jackiem Karnowskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Według naukowca zdecydowanym faworytem II tury wyborów jest obecny prezydent. Zwraca także uwagę, co będzie decydujące na ostatniej prostej kampanii.

Zawsze między pierwszą a drugą turą decydującą rolę odgrywają nie własne atuty, lecz ewentualne wpadki, które może wykorzystać druga stronę. Zdaniem Waldemara Parucha… jeśli Andrzej Duda wygra, to nie tylko zapewni obozowi rządzącemu ponad trzy lata spokoju, ale także pokona głównego, najsilniejszego z możliwych kandydata PO. Kandydata, który jest esencją tej partii. To będzie miało bardzo poważne konsekwencje. To będzie zwycięstwo o potężnym znaczeniu symbolicznym, ale także realnym. Można powiedzieć, że odwody Platformy ulegną wyczerpaniu. Dostrzega także pewną stabilizację na naszej scenie politycznej. − Jednak co ważne, aż 70 proc. wyborców powiedziało, że nie chce powrotu Platformy do władzy. Zarówno Hołownia jak i Biedroń przed tym także przestrzegali. Nawet Kosiniak-Kamysz „zapomniał” o rządzie, w którym był ministrem – dodaje.

Profesor odnosi się również do faktu, że Rafał Trzaskowski dostał mniej głosów, niż dostali w pierwszej turze Tusk czy Komorowski. − To prawda, choć pamiętajmy, że Tusk i Komorowski walczyli przy niższej frekwencji. Ale nie zmienia to tego, że Trzaskowski musi znaleźć 3 mln głosów. To jest zadanie bardzo trudne. Bo z jakichś powodów te 13 proc. zagłosowało na Hołownię, a nie na kandydata KO. Co więcej, gdyby zsumować cały elektorat lewicowy i liberalny, to nadal nie daje on większości – czytamy.

Politolog prognozuje także, co wydarzy się wśród osób sympatyzujących z Konfederacją. − Moim zdaniem ok. 1/3 wyborców Konfederacji nie pójdzie na wybory, a spośród tych, którzy pójdą, nieco większa część zagłosuje jednak na Andrzeja Dudę. Korzystnie dla obozu aktualnej głowy państwa rozkłada się również zestawienie geograficzne, na którym widać głosy Polaków. − Ogólnie ważna jest mapa, która pokazuje, ze Andrzej Duda wygrał – tak jak PiS – w zdecydowanej większości powiatów. Nawet w trzech województwach, w których przegrał. To pokazuje stabilność poparcia.

Według profesora Waldemara Parucha, Andrzej Duda wykonał dobry ruch nie przyjmując zaproszenia na debatę w TVN. − Po pierwsze poziom stronniczości tych mediów jest zbyt duży. Po drugie, te media, które to organizowały i powiązane z nimi gazety, okrzyknęłyby zwycięzcą Rafała Trzaskowskiego, niezależnie od przebiegu debaty. To byłaby więc podwójna debata. Jednocześnie nie można mówić, że prezydent się boi. Przed pierwszą turą miał odwagę, w przeciwieństwie do Bronisława Komorowskiego, stanąć obok wszystkich kandydatów, w formule dla niego trudnej, bo dającej każdemu – niezależnie od poparcia – tyle samo czasu.

Więcej na temat kampanii wyborczej w nowym numerze w „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 6 lipca br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła