E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

"Sieci": Wywiad z premierem Słowenii

opublikowano: 8 grudnia 2020
"Sieci": Wywiad z premierem Słowenii lupa lupa

Z premierem Słowenii Janezem Janšą, autorem listu do europejskich przywódców, w którym krytykuje rozporządzenie ws. uwarunkowania przyznawania unijnych funduszy od tzw. praworządności, rozmawia Goran Andrijanić.

Polityk wyjaśnia na łamach tygodnika „Sieci”, dlaczego wystosował dokument, który odwołuje się do porozumienia państw Starego Kontynentu z lipca tego roku. Przypomina, że negocjacje prowadzono przy zainwestowaniu ogromnego kapitału politycznego wszystkich członków Rady Europejskiej. Odwołuje się do rozsądku urzędników, którzy powinni myśleć o przyszłości całej UE.

List ten jest również wezwaniem do poszanowania TUE [traktatu o Unii Europejskiej] i do równego traktowania wszystkich państw członkowskich, ponieważ zagrożone jest istnienie UE, jaką znamy dzisiaj i do jakiej weszliśmy w 2004 r. Brexit był tu ostatnim ostrzeżeniem. Stworzenie mechanizmu, błędnie nazywanego praworządnością, byłoby sprzeczne z TUE. Byłoby odpowiednikiem niekontrolowanej armaty jądrowej, która może zniszczyć UE w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie w jednej eksplozji, ale kawałek po kawałku. A zatem chodzi o znacznie więcej niż tylko budżet UE i fundusz odbudowy – czytamy.

Premier Słowenii rozumie też zachowanie Polski i Węgier. Uważa, że oba te kraje miały pełne podstawy prawne do podjętych niedawno kroków dyplomatycznych.

Traktaty o UE zawierają szczegółowe przepisy dotyczące zasad podejmowania decyzji w poszczególnych obszarach merytorycznych. Polska i Węgry działały zgodnie z tymi zasadami przy podejmowaniu decyzji lub ogłaszaniu swojego stanowiska, było ono przejrzyście komunikowane. W świetle przepisów decyzyjnych prezydencja Rady była zatem w stanie dojść do wniosku, że nie potrzebuje ona większości do przyjęcia wszystkich aktów prawnych niezbędnych do realizacji lipcowego porozumienia. Jeżeli jednak wspólna decyzja wymaga jednomyślności, zgodnie z postanowieniami traktatów każde państwo członkowskie może ją zawetować – stwierdza Janša.

Polityk w bardzo obrazowy i dosadny sposób określa zachowanie państw, które pragną powiązać praworządność z funduszami.

Przyszłość Unii, jeśli chodzi o jej cel, jakim jest przyczynienie się do wolnej Europy, w której panuje pokój, zależy również od poszanowania godności elektoratów i ich decyzji we wszystkich państwach. Jeśli tak nie jest, nie tworzymy pokoju. Narzucając pewne opinie, wizje i ideologie, wprowadzamy do Europy wewnętrzny niepokój. Wojna kulturowa na poziomie ogólnoeuropejskim nie przyczynia się do jedności. Jej skutki mogą być bardzo uciążliwe. Dlatego musi istnieć poszanowanie suwerenności państw członkowskich i ich wyborów w sprawach tożsamości i kultury − czytamy.

Premier Słowenii ocenia też kampanię wyborczą w USA. Zauważa, że chociaż wszystko wskazuje na to, że przyszłym prezydentem zostanie Joe Biden, to Republikanie osiągnęli znakomity wynik.

Otrzymali najwięcej głosów w historii, zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i względnych odsetku głosów czarnych i latynoamerykańskich. Zmniejszyli również lukę w Izbie Reprezentantów, wygrywając wiele wyborów gubernatorskich i lokalnych, takich jak w New Hampshire i Vermont. Jeśli już, to centroprawica rośnie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie – czytamy.

Więcej na temat nowych mechanizmów w Unii Europejskiej w ocenie premiera Słowenii w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 7 grudnia br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła