"Sieci": Wywracanie rodziny

opublikowano: 17 września 2019
"Sieci": Wywracanie rodziny lupa lupa

Spór wokół rodziny ma rzeczywiście cywilizacyjny charakter i nie ma w nim miejsca na kompromis. Nawet jeśli przyjmiemy, że obie strony tego sporu mogą żyć obok siebie – w pewnym stopniu już tak się dzieje, zwłaszcza na Zachodzie – to i tak konfliktu między nimi nie da się uniknąć. Bo mamy do czynienia z całkowicie odmiennym zestawem pojęć i ich interpretacją – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Konrad Kołodziejski.

Dziennikarz opisuje dyskusję, którą wywołała wśród opozycji ostatnia konwencja PiS-u w Lublinie. Szczególnie zaciekle próbowano krytykować słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego o rodzinie. Uważa on rodzinę za komórkę społeczną o zupełnie fundamentalnym znaczeniu dla ciągłości pokoleń, dla przekazywania kultury, cywilizacji, dla trwałości większych wspólnot. Ale rodzinę widzimy tak jak tutaj. Jedna kobieta, jeden mężczyzna w stałym związku i ich dzieci. To jest rodzina! – podsumował lider PiS-u.

Aleksandra Dulkiewicz wysnuła wnioski, że prezes partii rządzącej, uderza w samotnych rodziców i rozbite rodziny. Brutalizacja debaty politycznej spowodowała, że w słowach prezesa Kaczyńskiego doszukano się pogardy. Chodziło więc: raczej o otumanienie tych wszystkich, którzy starają się nie angażować w bieżące konflikty polityczne. Tak aby osobiście zabolała ich rzekoma pogarda prezesa PiS wobec rozbitych rodzin. I aby – w związku z tym – oddali głos na opozycję, a jeśli nawet nie, to żeby przynajmniej pozostali w dniu wyborów w domach.

Zdaniem Kołodziejskiego, Jarosław Kaczyński swoje słowa skierował przeciwko ideologii LGBT. Przeciwko światopoglądowi, który dąży do reinterpretacji pojęcia rodziny, tak aby nowa definicja tego słowa objęła również związki jednopłciowe. Wyznawcy tęczowego sztandaru starają się wmówić społeczeństwu, że każda kochająca się para to już rodzina. Dziennikarz zastanawia się, czy zatem trzymającą się za ręce w parku parę licealistów możemy już uznać za rodzinę?

W tekście zaznaczono również, że dzieci, które miałby trafić pod opiekę par jednopłciowych mogłyby być traktowane po prostu jak produkt. Urodzone na zamówienie, bo przecież inaczej się nie dało, staje się tym samym częściowo uprzedmiotowione. Jest człowiekiem i zarazem produktem stworzonym w laboratorium oraz opłaconym niczym zakupy w sklepie. Jeżeli zredukujemy człowieka do takiej roli, to równocześnie zredukujemy wartość życia ludzkiego w ogóle. Adopcja według autora również nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż para homoseksualna nie łapie się w ramy definicji rodziny. Dziennikarz zastanawia się również czy tradycyjny model rodziny nie będzie traktowany w przyszłości tylko jako typowy dla osób z nizin społecznych.

Więcej na temat rodziny i jej definicji w nowym numerze „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 16 września br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła