„Silni duchem, mocni sercem”

opublikowano: 30 grudnia 2013

W najnowszym numerze miesięcznika „wSieci Historii” Andrzej Wroński przedstawia bohaterów powstania styczniowego: Adama Chmielowskiego, abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, Józefa Kalinowskiego i Romualda Traugutta. 

- Co łączy te cztery tak różne postaci doby powstania styczniowego? Czy tylko to, że trzy z nich znalazły się w panteonie polskich świętych, a Romuald Traugutt jest kandydatem do wyniesienia na ołtarze? To z pewnością zjawisko wyjątkowe, nie można jednak na nie patrzeć wyłącznie poprzez pryzmat sacrum, zwłaszcza że kanonizacje miały miejsce wiele dziesięcioleci po zrywie i były następstwem całego życia późniejszych świętych, a beatyfikacja Traugutta jest ciągle oczekiwana. Skłania ono raczej do refleksji nad fenomenem powstania styczniowego – jedynego polskiego buntu narodowego, przez który przewinęło się tak wiele postaci niezwykłych i charyzmatycznych – pisze autor.

Andrzej Wroński w swoim artykule uwagę poświęca skutkom powstania styczniowego. - Wbrew ciągle powracającej czarnej legendzie styczniowej insurekcji, porównującej ją do narodowego samobójstwa, właśnie powstanie przerwało bardzo niebezpieczny proces powolnego, ale trwałego wyniszczania tkanki narodowej. Epigoni powstania listopadowego powoli wymierali na francuskiej ziemi. Ponad 200 tys. Polaków z zaboru rosyjskiego służących w armii rosyjskiej w ciągu tych ponad 30 lat od ostatniego zrywu zmarło lub wyginęło w licznych kampaniach, jakie prowadziła Rosja, a ich kości bielały od Sewastopola po bezdroża Kaukazu – pisze publicysta i dodaje: „Kolejne dowody na niezwykłość tego zrywu narodowego to jego przekrój społeczny i poczucie wspólnoty. Więzi, która łączyła wówczas Polaków, trudno doszukać się w naszych wcześniejszych i późniejszych dziejach. O podobnym zjawisku możemy mówić jeszcze w kontekście wojny 1920 i sierpnia 1980 r.”.

Autor podkreślając znaczenie udziału młodych pokoleń w insurekcji z 1863 r., wskazuje również na majstersztyk organizacji tajnego państwa: „Fenomen, i to na skalę światową, powstania to także tajemne państwo polskie. Ziemie nasze od dziesięcioleci były w rękach zaborców. Olbrzymie siły rosyjskie stacjonowały na terenie Królestwa, jak również Litwy i Rusi, cały aparat przemocy ze wszystkimi swoimi służbami pracował nieprzerwanie. A jednak w cieniu bagnetów, pod okiem carskich szpicli zorganizowała się potężna struktura, dysponująca własnymi siłami zbrojnymi, policją, poborcami podatków, służbą zagraniczną i wszelkimi prerogatywami normalnego państwa”.

Więcej o bohaterach postania styczniowego, ocenie tego zrywu niepodległościowego pisze Andrzej Wroński w najnowszym numerze miesięcznika „wSieci Historii”. Miesięcznik dostępny jest także w formie e-wydania oraz w nowych, wygodnych  formatach EPUB, MOBI i PDF, które idealnie dopasowują się do urządzeń takich jak telefony, tablety i czytniki e-booków. Szczegóły na http://www.wsieci.pl/e-wydanie-sieci-historii.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła