E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Skutki braku polityki historycznej

opublikowano: 5 września 2013
Skutki braku polityki historycznej lupa lupa

Władze Ukrainy oficjalnie wpisały strzelenie bramki przez Polaka, Włodzimierza Chomickiego podczas meczu drużyn lwowskiego i krakowskiego „Sokoła” do historii piłki nożnej swojego kraju. Takie skutki przynosi brak prowadzenia polityki historycznej przez władze naszego państwa. O tym, kto w rzeczywistości strzelił pierwszą bramkę w meczu z 1884 roku przypomina na łamach miesięcznika „wSieci Historii” Damian Małecki.

Bohaterem dnia tego, tym – który strzelił pierwszą bramkę na korzyść swojej drużyny, stał się Włodzimierz Chomicki. Grał on wówczas na lewym skrzydle w ataku. Stało się to w 6-tej minucie po rozpoczęciu gry. (...) Zachowała się relacja z tego historycznego wydarzenia, którą poznajemy dzięki książce Rudolfa Wacka „Wspomnienia Sportowe”: "14 lipca w sobotę przed ćwiczeniami wolnymi, na boisko specjalnie wybudowane na placu powystawowym, weszły wobec kilku tysięcy widzów dwie drużyny: krakowska w gimnastycznych spodniach granatowych, lwowska w popielatych – obie w białych koszulkach i mesztach gimnastycznych. Urząd sędziego objął prof. Wyrobek" - czytamy w opracowaniu.

Jak zaznacza autor artykułu, choć mecz piłki nożnej miał charakter raczej towarzyski i nie stanowił głównego punktu zlotu „Sokoła”, to jednak wywołał on wiele emocji, także wśród sędziów.

Spotkanie rozegrane zostało z inicjatywy druhów z TG „Sokół” w Krakowie, których do meczu przygotowywał prof. Zygmunt Wyrobek – wybitny członek „Sokoła” krakowskiego, wielki propagator sportu i działacz harcerstwa. Natomiast drużynę „Sokoła” lwowskiego przygotowywał druh Niedzielski, który przebywał dwa lata wcześniej w Odessie, gdzie zetknął się z piłką nożną, obserwując przebywających tam marynarzy angielskich. Niedzielski grupę swoich graczy przygotowywał od wiosny 1894 r. kiedy to zainteresował się grupką młodych chłopców grających na boisku. Widząc jak przebiega ich gra, obiecał młodym graczom nauczyć ich prawdziwej gry w piłkę nożną. W ten sposób rozpoczęły się regularne treningi. Po strzeleniu bramki przez Chomickiego i niespodziewanym zakończeniu meczu, prof. Wyrobek głośno protestował i żądał natychmiastowego rewanżu, co nie było już możliwe, ponieważ na wyraźny rozkaz naczelnika Durskiego na boisko weszły kolumny ćwiczących.

Włodzimierz Chomicki, strzelec pierwszej bramki, był długoletnim wychowawcą i aktywnym członkiem „Sokoła”. Dzisiejsze Sokolstwo Polskie chciałoby spłacić mu dług wdzięczności - choćby poprzez przywrócenie pamięci o tym, kto rzeczywiście strzelił pierwszą bramkę w meczu z 1884 r.

Całą sprawą Sokolstwo Polskie starało się zainteresować władze w kraju przed EURO 2012, wystosowując wspólny apel blisko 30 Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” z całego kraju, niestety bezskutecznie. Obecnie „Sokół” wiąże duże nadzieje z osobą Zbigniewa Bońka, który będąc nowym prezesem PZPN, jest także wnukiem „Sokoła” z Nakła - podkreśla Damian Małecki.

Cały artykuł znajdą Państwo w najnowszym numerze miesięcznika „wSieci Historii”. Zapraszamy!



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła