E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Skwieciński: Co w duszy gra Platformie

opublikowano: 10 lutego 2015
Skwieciński: Co w duszy gra Platformie lupa lupa
Fot. PAP/Rafał Guz

Projekt nowej ustawy o związkach, przygotowany przez Jarosa i jego kolegów, jest de facto propozycją likwidacji działalności związkowej.

Poseł Platformy Michał Jaros uchylił w „GW” rąbka raportu o kosztach funkcjonowania związków zawodowych” oraz projektu nowej ustawy o związkach, przygotowywanych przez zdominowany przez parlamentarzystów z jego ugrupowania sejmowy zespół ds. wolnego rynku.

Ciekawa to lektura. Posłowie partii rządzącej zebrali dane, ile kosztuje przedsiębiorstwa funkcjonowanie związków – czyli przede wszystkim płace etatowych działaczy, a także koszty użytkowanych przez związki pomieszczeń. Wyszło im, że w skali kraju jest to ponad 250 milionów złotych rocznie. W samym PGNiG – 10 milionów, a w Polskim Holdingu Obronnym – dwa miliony. Imponujące kwoty.

Tyle że Jaros zapomniał przy okazji podać, a dziennikarze „Wyborczej” – spytać, jaki jest to odsetek rocznego funduszu płac – w skali kraju i tych przedsiębiorstw. Nic w tym zresztą nowego. Kiedy czytamy lamenty menedżerów oraz bisujących im mainstreamowych dziennikarzy na temat „zdemoralizowanych i szkodzących gospodarce związkowców”, dosłownie nigdy nie przedstawia nam się tych danych. Nieprzypadkowo. Bo te „wielkie” pieniądze, które na mocy obecnego prawa nieszczęśni przedsiębiorcy zmuszeni są wypłacać związkowcom, stanowią z reguły promile (albo mniej) całego funduszu płac. To jest odsetek po prostu nieistotny, pomijalny.

Ale rzecz jasna te związkowe etaty bardzo dobrze nadają się jako broń przeciw organizowaniu się pracowników. Ludzie to słyszą, i wtedy niektórzy zaczynają zazdrościć, na zasadzie „nie robi, a mu płacą! Też bym chciał. Zabrać mu!”. A inni łykają podane im – astronomiczne dla nich – kwoty i są przekonani, że mamy do czynienia z jakimś istotnym obciążeniem, blokującym rozwój firm a przez to niszczącym gospodarkę. Gdyby wiedzieli, że mowa jest o tysięcznych częściach funduszu płac, może by tak nie pomyśleli, bo absurd takiej sugestii uderzyłby ich wtedy po oczach. Więc po co mają zdać sobie z tego sprawę? Lepiej trzymać ich od tej wiedzy z daleka.

Projekt nowej ustawy o związkach, przygotowany przez Jarosa i jego kolegów, jest de facto – choć poseł oczywiście twierdzi, że jest inaczej – propozycją likwidacji działalności związkowej. Zakłada bowiem zdjęcie z „pracodawców”(w cudzysłowie, bo nie lubię tego słowa – zafałszowuje ono rzeczywistość, gdyż sugeruje że ktoś komuś pracę „daje”, tymczasem biznesmen owej pracy nikomu nie daje, tylko ją od pracownika kupuje; to ważna różnica, gdyż „dawać” kojarzy się z działaniem dobroczynnym) wszelkich kosztów funkcjonowania związków. Projekt likwiduje związkowe etaty. Niech sobie związki płacą działaczom same, ze składek. Jest oczywiste, że oznaczałoby to bardzo drastyczne zubożenie organizacji pracowniczych, a w związku z tym równie radykalne zmniejszenie ich możliwości działania. W dodatku owych składek związki nie będą mogły, jak teraz, pobierać mechanicznie za pośrednictwem księgowości firmy. Niech się działacz namęczy, niech każdego pierwszego pogania z kapeluszem od jednego do drugiego członka organizacji, albo niech skłoni ich do wystawienia w banku zlecenia stałego przelewu… Ideałem (i nieuchronnym efektem) będzie sytuacja, w której związek suma składek się zauważalnie zmniejszy, a w dodatku związek nigdy nie będzie mógł być pewny, ile pieniędzy spłynie do niego danego miesiąca. Jeden członek da, drugi nie da, bo akurat kupił pralkę. No i jeszcze trzeba, rzecz jasna, zabrać związkom lokale na terenie zakładów. I opłacane przez „pracodawcę” telefony.

Zrealizowane, te propozycje oznaczają de facto cofnięcie związków zawodowych do stanu swego rodzaju partyzantki. Niemalże ich likwidację. Jaros udaje, że nie o to chodzi, zapowiada „na drugą nogę” jakieś nieskonkretyzowane ułatwienia dla zakładających związki w prywatnych firmach, wzięcie ich pod realniejszą ochronę prawa (teraz często są szykanowani i wyrzucani). Nie wierzę, żeby mówił to w dobrej wierze. Musi bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że gdyby zrealizowano pierwszą część jego propozycji, to owi zakładający nie mieliby już tak naprawdę żadnego oparcia w istniejących związkach. Bo stałyby się one cieniem obecnych (a obecnie polskie organizacje pracownicze są i tak cieniem tych z zachodniej części kontynentu).

Dopowiedzmy, że wtedy oczywiście (bo już niczym by to nie groziło) nastąpiłby atak na płace Polaków. W efekcie albo nastąpiłaby rewolta, albo praca w naszym kraju stałaby się jeszcze tańsza niż jest (a jest bardzo tania, jej cena rośnie nieproporcjonalnie do – przypomnijmy - trwającego od lat wzrostu wydajności). Co oznaczałoby jeszcze większą emigrację. Jeszcze szersze niż dotąd odejście „pracodawców” od prób przestawienia przedsiębiorstw na ścieżkę innowacyjności (no bo niby po co…?). I w efekcie – jeszcze silniejsze niż dotąd zakotwiczenie Polski w grupie krajów trwale peryferyjnych. Nie wiem, czy zostanie podjęta próba rzeczywistego przeforsowania tych pomysłów. W roku wyborczym raczej nie, trochę to ryzykowne byłoby. A potem się zobaczy…

Ale mimo to, jak napisałem na wstępie – lektura propozycji zdominowanego przez posłów PO zespołu jest ciekawa. Platforma Obywatelska w ciągu ostatnich lat w jakiejś mierze porzuciła swoje pierwotne oblicze partii agresywnego gospodarczego liberalizmu. Ale uczyniła to nie na skutek rzeczywistej zmiany poglądów, ile w wyniku stałej konfrontacji z PiS-em. Pamiętając bardzo dobrze, że w 2005 roku to hasło obrony „Polski solidarnej” przed „Polską liberalną” zabrało jej zwycięstwo.

Lektura propozycji zespołu Jarosa jest pouczająca, pokazuje bowiem dobrze, w którą stronę tak naprawdę skłaniają się platformerskie serca. Jaki jest naturalny sposób myślenia działaczy tej partii. Co tam w duszy gra.

I jaką Polskę by próbowali stworzyć, gdyby nie ciągle wiszący nad nimi bat.

Piotr Skwieciński



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.