Skwieciński: Najbardziej lubiani przez Ukraińców

opublikowano: 1 września 2015
Skwieciński: Najbardziej lubiani przez Ukraińców
Fot. wPolityce.pl

"Sympatia do Polski znacząco przewyższa sympatię do samych Stanów Zjednoczonych, a także  Kanady".

Nie tylko świadomi agenci wpływu Kremla; również niektórzy uczciwi polscy patrioci, ukształtowani przez pamięć o zbrodniach UPA hołubią pogląd o rzekomo powszechnych na Ukrainie antypolskich emocjach. Nie przekonuje ich niemal całkowity brak jakichkolwiek przejawów tego zjawiska; antypolskich incydentów, czy to skierowanych w polskie państwo, czy w polską mniejszość. Sądzę, że nie przekonana ich nic – bo są oni zdeterminowani, by nie zmienić tego poglądu. Konsekwentnie zatykają uszy i zasłaniają oczy.

Tych, którzy nie należą do tych grup warto jednak wyposażyć w wiedzę, której dostarcza sondaż, miesiąc temu zrobiony na Ukrainie przez szanowany amerykański International Republican Institute (związany przede wszystkim ze środowiskami republikańskimi, kierowany przez senatora Johna McCaina, utrzymywany głównie przez administrację). Otóż Polska jest wśród Ukraińców absolutnym liderem sympatii (dzieli tę pozycję z Białorusią, tradycyjnie uważaną nad Dnieprem za bratnią). Swój stosunek do naszego kraju jako bardzo przyjazny lub przyjazny określa w sumie 55 procent ankietowanych, jako nieprzyjazny lub zdecydowanie nieprzyjazny – w sumie 5 procent. WIĘCEJ NA IRI.ORG

Warto zauważyć, że sympatia do Polski znacząco przewyższa sympatię do samych Stanów Zjednoczonych, do Niemiec, a także do tradycyjnie bardzo przyjaznej Ukrainie Kanady (centrum ukraińskiej diaspory). I – co równie znamienne – zauważalnie bardziej od Litwy, która prowadzi wobec konfliktu donbaskiego politykę znacznie radykalniej antyrosyjską, niż Rzeczpospolita.

Ale sondaż daje też interesujące informacje na temat innych poglądów Ukraińców.

A więc po pierwsze - dość zdecydowanie przeważa obecnie wśród nich opcja prozachodnia. Czyli chęć wejścia do Unii Europejskiej (55 procent wobec 14 procent zwolenników integracji gospodarczej z Rosją) i – choć tu odsetek zwolenników akcesji jest znacznie niższy – do NATO (41 do 30). Przy czym warto zauważyć, że na wschodzie kraju (tym nieobjętym secesją, podporządkowanym Kijowowi) nastroje są inne. Tu zdecydowanie przeważają przeciwnicy wejścia do Sojuszu Atlantyckiego, a także – choć śladowo – integracji ekonomicznej z Rosją.

Piotr Skwieciński

CAŁY FELIETON Piotra Skwiecińskiego na portalu wPolityce.pl. 

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła