E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Sławomir Nowak odchodzi z polityki

opublikowano: 28 listopada 2014
Sławomir Nowak odchodzi z polityki lupa lupa
Fot. PAP/Grzegorz Jakubowski

"Jego zegarek jest, jak las Piskorskiego, pretekstem".


 

Chyba nie tylko ja nie wierzyłem, że sąd skaże posła i byłego ministra. A jednak. Co prawda to dopiero pierwsza instancja (nadal sądzę, że wybroni się w drugiej), ale ma to znaczenie symboliczne. W świat poszło oficjalne potwierdzenie: Nowak chachmęcił z zegarkami.

Nie dajmy sobie jednak wmówić, że prominentny polityk Platformy Obywatelskiej odchodzi z powodu, błahego w sumie, niedopatrzenia: on nie wpisał zegarka, Palikot samolotu, ot, zapominalscy, a my się czepiamy. Tak nie jest.

W świecie dziennikarskim od zawsze słyszało się rozmaite historie. A to, że pewien poseł AWS, który potem zrobił nieprawdopodobną karierę, miał kampanię wyborczą sfinansowaną przez „firmy zbrojeniowe” (czytaj: WSI), a to, że poseł z Dolnego Śląska ma nadzwyczaj chwytne palce albo że eksminister musiał „odejść do biznesu” i na dłużej wyjechać do Szwajcarii, bo już nazbyt ostentacyjnie brał swoje pięć procent.

Czasem takie historie prokurują wynajęte do zniszczenia konkurenta firmy pijarowskie. Częściej jednak to refleks prawdy, na potwierdzenie której dziennikarze nie mogli lub nie chcieli zdobyć dowodów.

Kiedy z Igorem Zalewskim opisaliśmy jako pierwsi aferę Rywina mogliśmy to zrobić tylko w rubryce „Z życia koalicji” – na tekst w stu procentach serio nie mogliśmy sobie pozwolić właśnie z braku dowodów.

O Pawle Piskorskim niestworzone historie opowiadano latami, ale nikt nigdy nie napisał o tym artykułu. Zaczęły powstawać dopiero, gdy popadł on w niełaskę Donalda Tuska i został usunięty z partii. Zresztą pod dętym pretekstem afery z lasami, której dalibóg nie było.

To różni go od Nowaka, bo ten do końca cieszył się sympatią członków Platformy. Jednak inne paralele są zasadne: to o interesach Nowaka przebąkiwała prasa, to o świetnie usytuowanych w biznesie i robiących interesy z państwem kolegach pisał „Wprost”.

Cały tekst na wPolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła