„Śmierć mózgowa to ludożerczy szwindel”

opublikowano: 15 lipca 2014
„Śmierć mózgowa to ludożerczy szwindel” lupa lupa
Fot. YouTube

Wg prof. Bogusława Wolniewicza definicję śmierci zmieniono, by dostosować ją do praktyk transplantologicznych.

- Tzw. śmierć mózgową uważam za ludożerczy szwindel. Gdy 50 lat temu pojawiła się sprawa przeszczepów, zaczęło się od przeszczepu serca, to wtedy pojawiła się też kwestia, że to ludzkie mięso, żeby się nadawało się do przeszczepu, musi być świeże i trzeba się do niego jak najszybciej dobrać. Zaczęto kombinować, jak to zrobić, żeby ten moment uznania człowieka za zmarłego przesunąć jak najwcześniej. I wymyślono nową definicję śmierci, bo przedtem definicja śmierci była po prostu taka, że człowiek nie żyje wtedy, kiedy się w nim skończy krążenie krwi. A to z przeszczepowego punktu widzenia, który ja uważam za ludożerczy, było za późno, wtedy ten organ się nie nadaje. I dlatego zmieniono definicję śmierci, żeby dostosować ją do tych praktyk medycznych.

- mówi filozof i publicysta w rozmowie z portalem Stefczyk.info po śmierci we wrocławskim szpitalu 17-letniego Kamila. Matka chłopaka i jego przyjaciele przez kilka dni protestowali przeciw odłączeniu go od aparatury podtrzymującej życie. Lekarze zamiast ratować życie, chcieli jak najszybciej pobrać organy do przeszczepu.

Prof. Wolniewicz jest znanym przeciwnikiem transplantacji.

„To jest praktyka ludożercza zmieniająca człowieka w surowiec i po drugie, że właśnie tego ludożerczego aspektu sprawy nie bierze się w ogóle pod uwagę. Bierze się tylko pod uwagę, że komuś przedłużono trochę życie, że to wszystko inne wyjaśnia, natomiast nie bierze się pod uwagę tego, że to całkowicie zmienia nasz stosunek do ludzkiego ciała, życia i śmierci” – wyjaśnia naukowiec.

Cała rozmowa na portalu Stefczyk.info.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła