Smoleńsk od nowa

opublikowano: 16 lutego 2016
Smoleńsk od nowa

7 marca rozpocznie się poważne badanie przyczyn katastrofy smoleńskiej.

 

Jakie plany ma nowa komisja powołana przez ministra obrony? Gdzie leży klucz do prawdy o tragedii z 10 kwietnia 2010 r.? – zastanawiają się na łamach nowego wydania tygodnika „wSieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

Autorzy artykułu piszą o powołaniu nowej komisji ds. badania tragedii smoleńskiej, o jej członkach i czekających ich zadaniach. Wskazują, że, mimo podtrzymywanej przez opozycję narracji, iż w komisji nie ma żadnych specjalistów od badania katastrof lotniczych, w jej skład wchodzą ludzie kompetentni: […] Jej szef, wieloletni konstruktor Boeinga, opowiadał w poprzednim numerze „wSieci”: „Spędziłem dwa lata w US Corpus Christi Army Depot, badając statki powietrzne, które uległy wypadkom, i oceniałem ich zniszczenia”. I dodawał: „Żadna politechnika na świecie nie ma wydziału ani kierunku badania wypadków lotniczych. […] W zespole dr. Berczyńskiego zasiadają m.in.: doświadczony pilot tupolewów, specjalista od silników lotniczych, nawigatorzy – wykładowcy dęblińskiej szkoły lotniczej; eksperci od mechaniki, wytrzymałości materiałów, automatyki, patomorfolodzy, akustyk, prawnik, psycholog i inni. Wiceszefem komisji jest doświadczony badacz katastrof dr inż. Bogdan Gajewski, członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Badaczy Bezpieczeństwa Lotów.

Marek Pyza i Marcin Wikło zauważają również, że komisja rozpoczyna prace nie narzucając sobie żadnych wstępnych założeń. Jak podkreśla jej przewodniczący, zadanie jest jedno: ustalić prawdę – piszą autorzy artykułu. – Choć obrońcy komisji Millera z założenia kwestionują utworzenie nowego grona ekspertów, powodów do rozpoczęcia przez nich pracy jest mnóstwo. W uzasadnieniu do decyzji o powołaniu wskazano na wiele zaniedbań komisji Millera, w tym nieuwzględnienie m.in. zeznań wszystkich świadków, zdjęć i materiałów filmowych z miejsca katastrofy; przemieszczeń i zniszczeń szczątków samolotu na wrakowisku; raportu polskich archeologów pracujących w Smoleńsku. Wskazano też na rozpatrywanie tylko jednej wersji katastrofy, niescharakteryzowanie obrażeń pasażerów, niepełną analizę rozkładu szczątków samolotu, posługiwanie się niepełnymi zapisami czarnych skrzynek. Jest też mowa o manipulacjach danymi z rejestratorów, braku badań wraku i przemilczeniach w kwestii odpowiedzialności rosyjskich kontrolerów.

W artykule dziennikarze piszą także o innym ważnym nurcie prac komisji – odpowiedzialności. Co zrozumiałe, w orbicie jej zainteresowań znajdzie się Tomasz Arabski, ówczesny szef kancelarii premiera Donalda Tuska. […] Co ukrywa minister Arabski? Być może wyjaśni to podczas rozpoczynającego się 31 marca procesu z częścią bliskich ofiar katastrofy. Arabski jest w nim jednym z pięciu urzędników i dyplomatów oskarżonych o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu z 10 kwietnia. Dopiero teraz dla rodzin ofiar pojawia się światełko w tunelu, które ma ich doprowadzić do prawdy.

Więcej o zadaniach nowej komisji ds. badania przyczyn katastrofy smoleńskiej we „wSieci”, w sprzedaży od 15 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła