E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Sokała: Polską demokrację trzeba uratować

opublikowano: 1 grudnia 2014
Sokała: Polską demokrację trzeba uratować
Fot. Youtube.pl

"Po tych wyborach polska demokracja jest na równi pochyłej".


wPolityce.pl: Po pierwszej turze wyborów samorządowych nagłośnił Pan sprawę luk w systemie informatycznym, odpowiedzialnym za zliczanie głosów. Wiele osób wskazuje, że również w systemie ręcznym widać było wiele błędów, co odcisnęło się na wynikach ostatecznych. Czy zatem wyniki powinny zostać zweryfikowane?

Dr Witold Sokała: W mojej ocenie taka weryfikacja jest bardzo pożądana. Jednak jestem realistą, więc nie sądzę, by do niej doszło. Opór materii, opór dużej części świata polityki jest na tyle duży, że, mówiąc szczerze i ze smutkiem, nie spodziewam się niczego dobrego. To oznacza, że będziemy musieli z tym żyć. To, co można obecnie zrobić, to zadbanie, by przy najbliższych wyborach sytuacja się nie powtórzyła, by takich problemów i nieprawidłowości nie było. Liczę na to, że cała klasa polityczna, ci, którzy są za unieważnieniem wyborów i ci, którzy ich bronią, będzie solidarnie współpracować przy reformie systemu wyborczego w Polsce. Po to, by w przeszłości nie było podobnych sytuacji, byśmy nie mogli się wstydzić, byśmy nie musieli się zastanawiać, czy wyniki wyborów są rzetelne, czy nie.

W sondażach, np. przeprowadzanych przez TVN, ok. 25-30 procent respondentów wskazywało, że wybory do sejmików są nierzetelne, czy wręcz sfałszowane. Czy całej klasie politycznej nie powinno zależeć, by rozwiać wątpliwości tak dużej części społeczeństwa?

Oczywiście, nawet politycy tych partii, które skorzystały na tych wyborach politycznie, czyli rządzą lub współrządzą w sejmikach, powinny być zainteresowani „wyczyszczeniem” tej sprawy. Nawet jeśli fałszerstwa miały miejsce – trzeba tu mówić w trybie warunkowym, nawet jeśli były one celowe, to nie uwierzę, że wszyscy z PO i PSL byli w to zaangażowani. Tam jest wielu uczciwych ludzi. I właśnie w ich interesie byłoby działanie na rzecz tego, by wątpliwości do spodu wyjaśnić. Jednak znów powtórzę, jestem realistą. Nie liczę na taki scenariusz, wiem bowiem, że nie ci ludzie z dołów podejmują decyzje o taktyce i strategii partyjnej.

Cała rozmowa na wPolityce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła