Subtelna kpina Olbrychskiego

opublikowano: 18 lutego 2014

Daniel Olbrychski, największa wyrocznia w sprawach politycznych wśród polskich aktorów, będzie musiał prawdopodobnie emigrować. Nie wyobrażam sobie, by mógł żyć w kraju, w którym na fotelu premiera, na miejscu zajmowanym w ostatnich latach przez jego przyjaciela Donalda Tuska, zasiądzie straszny typ Jarosław Kaczyński.

Rządy Kaczyńskiego i jego partii byłyby „niebezpieczniejsze od schyłkowej komuny” – prognozuje Olbrychski. Zamiast kontynuacji rozwoju gospodarki w skutecznym pościgu za największymi potęgami gospodarczymi świata, czeka nas na powrót głód, puste półki sklepowe, jak wczasach PRL. Bowiem pomysły gospodarcze PiS „zawierają przesłanie Marksa” - dodał.

Jak to dobrze, że nasz wybitny aktor posiada tak dogłębną znajomość ekonomii i jej historii. Mnie imponuje. I to, że uczciwie uprzedza odpowiednio wcześnie, byśmy nie zrobili pomyłki i przypadkowo nie głosowali na kandydatów PiS w jakichkolwiek wyborach, jakich niedługo będzie pełno.

To chyba jednak nie ekonomia jest najmocniejszą stroną naszego eksportowego tuza filmowego, lecz zmysł obserwacji, psychologiczna przenikliwość i wyrafinowana szczypta ironii. Przymioty te pozwoliły Olbrychskiemu do końca zdemaskować widoczne jak na dłoni zagrożenia, jakie niesie ze sobą osoba Jarosława Kaczyńskiego.
Zacznijmy od szczypty ironii. Zobaczmy jak wybitny aktor potrafi subtelnie drwić z lidera PiS. Mówi więc, że jest pod wielkim wrażeniem kunsztu aktorskiego Jarosława Kaczyńskiego. Bo oto, kiedy w czasie debaty PiS poświęconej kulturze, inny aktor „Jerzy Zelnik mówił takie bzdury” – jadowicie szydził Olbrychski – „że ja bym parsknął ze śmiechu, prezes potrafił zachować powagę. To jego aktorstwo do mnie jednak nie przemawia”.

A teraz o umiejętności psychologicznej obserwacji legendarnego aktora. Najpierw jego uwaga ogólna:
Prezes PiS w wystąpieniach publicznych robi na mnie wrażenie negatywne.
Zauważyłem, że nie tylko na nim, bo np. także na premierze Donaldzie Tusku. O Tusku zresztą jeszcze będzie – proszę się nie rozłączać.

Dlaczego niekorzystne wrażenie? Bo tak samo jak prezes Kaczyński – tłumaczy Olbrychski - mówił kiedyś Władysław Gomułka.
Może na wyższym poziomie intelektualnym, ale w sposobie przemawiania przypomina mi Gomułkę
– krytycznie zauważa aktor.
Idzie o krok dalej w swej bezlitosnej obserwacji i porównuje lidera PiS do Donalda Tuska. Przyznaje, że zna prywatnie premiera i jest z nim na ty:
Tusk w sposób ujmujący zachowuje się przed kamerami i taki sam jest prywatnie – dorzucił.

Zupełnie inaczej aktor ocenił Donalda Tuska.
Premiera Tuska lubię i nie jestem w tym przypadku obiektywny
- zaznaczył. Jak przyznał bezkompromisowy Daniel Olbrychski w TVN24, zna premiera prywatnie, a obaj są "na ty".
Czekam na przedruk opinii aktora w „Gazecie Wyborczej”. Kampania wyborcza rozpoczęta.

Jerzy Jachowicz



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła