Szczerski: Putin jak gość honorowy

opublikowano: 14 lipca 2014
Szczerski: Putin jak gość honorowy lupa lupa

Co mówi nam obecność Putina podczas finału mundialu?

Nazywa się go „imperialistycznym agresorem” ale przyjmuje na salonach. Władimir Putin był gościem honorowym na finałowym meczu mundialu w Brazylii.

Gdyby ktoś spojrzał na jego kalendarz wizyt zagranicznych to nie dostrzegłby, że jest przywódcą państwa, które dokonało pierwszej w XXI wieku brutalnej agresji na drugie państwo. Kalendarz spotkań międzynarodowych Władimira Putina ostatnio nie zmienił się w ogóle

- mówi Krzysztof Szczerski, były wiceminister spraw zagranicznych w rozmowie dla portalu Stefczyk.info.

Odbył wizytę z okazji lądowania w Normandii, był w Austrii, gdzie podpisał umowę na budowę South Stream, a teraz przyjechał na finał mundialu. Zapewne także dlatego, że jest organizatorem kolejnego mundialu, co też jest szokujące, że nie zostało to ani cofnięte, ani nawet zawieszone z powodu agresji na niepodległą Ukrainę. I Putin spotyka się z innymi przywódcami tak, jakby nic się nie stało

- punktuje były wiceszef resortu dyplomacji. Wyraża także żal, że to z Putinem świat się liczy, a nasza słaba władza nie uczestniczy w rozmowach o przyszłości Ukrainy. Wina obarcza Tuska i Sikorskiego.

Żal mi Polski pod ich rządami. Bo jeszcze niedawno, za czasów Lecha Kaczyńskiego, Polska była krajem koniecznym w takich ustaleniach i dyskusjach o przyszłości Europy. Teraz jest krajem niekoniecznym. Nikt nawet po nas nie zapłacze, bo Tusk i Sikorski są tak słabo utożsamiani z Polską. To jest przykre

— mówi Szczerski.

Czytaj całość rozmowy na portalu Stefczyk.info. 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła