To jest Polska putinowska

opublikowano: 13 października 2014
To jest Polska putinowska lupa lupa
Fot. M. Czutko

"Wypróbowana linia Putina, mieć swoje media".

wPolityce.pl: Z poselskiego raportu zespoły ds. obrony wolności słowa wynika, że ministerstwa i KPRM ogromne budżety reklamowe dzielą tylko na niektóre, przychylne sobie media. O czym to może świadczyć?

Jan Pietrzak: O czym tu mówić?! Oni po prostu mają kupione media. Musimy użyć takiego terminu: rząd kupił sobie media! To nie są media, które służą obywatelom, tylko służą sitwie. Służą klice, która rozdaje pieniądze swoim ludziom i instytucjom. Państwo polskie jest zawłaszczone przez jedną partię i rozdaje pieniądze swoim na różne sposoby. W mediach wygląda to tak, ale przecież wszystkie instytucje należą także do tej partii rządzącej, a w tych instytucjach są kasy i te kasy też służą tej partii, a nie Polsce. To jest zresztą tylko część większej całości tego układu.

No tak, ale z mediami jest większy kłopot, bo przecież „kto ma media, ten ma władzę”…

Ale jaki kłopot? Kto ma ten kłopot? Oni? Nie! Pan ma kłopot. Oni sobie kupili te gazety i te telewizje i nie mają żadnego kłopotu. W relacji obywatele - media - władza to jest Polska putinowska. Wypróbowana linia Putina, mieć swoje media.

Ale są przecież osoby, które czytają i oglądają inne media. Nasz Dziennik, wSieci, Telewizja Trwam. I z tych mediów nie dowiedzą się np. o ważnych przetargach. Czyżby to byli obywatele drugiej kategorii?

To jest człowiek niegodny „prawdy”, nie chcą się nim w tych mediach zajmować. Ktoś, kto czyta i ogląda media katolickie i konserwatywne jest przez nich uważany za odrębny gatunek człowieka. Nie chcą się nim w tych mediach zajmować, pogardzają nim. Pewnie go uznają właśnie za drugą kategorię człowieka - można to tak nazwać.

 

CZYTAJ CAŁĄ ROZMOWĘ NA WPOLITYCE.PL



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła