E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Trzeba zakończyć kryzys wokół Trybunału

opublikowano: 12 marca 2016
Trzeba zakończyć kryzys wokół Trybunału
fot. PAP/Rafał Guz

Marcin Fijołek pyta na naszym portalu „czy leci z nami pilot”. Pytanie jest bardzo zasadne, choć pewnie twardogłowych wyznawców prezesa Kaczyńskiego z naszego forum oburzyło. Mój kolega w swoim przenikliwym i świetnym tekście napisał w zasadzie wszystko, co również od kilkunastu dni mnie trapi w kwestii wojny o Trybunał. Chciałbym więc spojrzeć na kryzys, jaki mamy w Polsce z trochę innej strony.

 

Czy leci z nami pilot? Kto z rządzących wyjaśni, jaki jest ostateczny cel wojny o Trybunał? I kto z opozycji weźmie odpowiedzialność za rozhuśtanie emocji do granic możliwości?

Nie chodzi wcale o to, że uważam, iż rząd Beaty Szydło niepotrzebnie w spór z Trybunałem wszedł. Nawet Komisja Wenecka, którą notabene doskonale scharakteryzował Bronisław Wildstein we wSieci, wytknęła, że konstytucję złamał też poprzedni rząd PO. Uważam jednak, że trzeba było go wcześniej zgnieść w zarodku, na co była szansa w styczniowej inicjatywie prezydenta Dudy.

Nie wchodząc w istotę sporu, trudno nie zauważyć, że wojna ta może, nie musi, ale może pogrzebać szansę na budowę prawdziwej IV RP. Czy naprawdę warto ryzykować tyle dla wojny z Trybunałem, którego kilku członków i tak Sejm w tym roku wymienia? Znaleźliśmy się w sytuacji patowej. Żądna politycznej krwi opozycja odrzuca wszystkie możliwości kompromisu, co oczywiście jest logiczne z jej puntu widzenia. Wycofanie się z ustawy o Trybunale rządu Szydło będzie oznaczało przyznanie się do kolosalnej porażki politycznej i wystawi na strzał prezydenta RP, jako tego, który złamał konstytucje. Jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji jest zmiana konstytucji, o czym mówi trzeźwo nie tylko Kukiz15, ale już nawet tak radykalnie atakujący rząd prof. Andrzej Zoll.

Wiem, że radykalni zwolennicy PiS nawołują, by nie cofać się o krok. Jednak nawet oni nie mogą przemilczeć faktu, że rząd strzelił sobie nawet nie w stopę, ale w bebechy, prosząc o opinię Komisję Wenecką. Opinię, do której teraz nie chce się dostosować. Ta krótkowzroczność pokazuje, że rząd nie ma jasnej strategii prowadzenia walki z jawnie politycznymi działaniami prof. Rzeplińskiego, wspieranego przez pragnącymi przejęcia władzy obrońcami status quo III RP.

Piotr Skwieciński znakomicie wyłożył we wSieci jakie problemy mogą czekać rząd jeżeli kryzys z Trybunałem będzie dalej trwał. Nie chodzi o reakcje lewicy i liberałów w Unii, którzy poza pokrzykiwaniem nie zaszkodzą Polsce, ale ostateczną decyzję inwestorów. Brak jasnego Monteskiuszowego trójpodziału władzy powoduje, że kraj ma wizerunek niestabilnego. A to jest najgorsza wiadomość dla międzynarodowej finansjery, która oczywiście nie ma oporów by robić interesy nawet z dyktaturami. Dyktatury muszą być jednak przewidywalne! Obniżka ratingów ( jasne, że organizacje ratingowe manipulują, ale nie zmienia to faktu, że mają wpływ na ekonomię) ostatecznie odbije się na portfelach zwykłych Polaków.

Dalsza wojna o Trybunał przeniesie się niewątpliwie na ulicę, co już zapowiada Grzegorz Schetyna, bratający się z KOD. Można było do tej pory dworować sobie z inicjatywy prowadzonej przez Kijowskiego, na której w pierwszym rzędzie widać było głównie starszych ludzi z palikotową nienawiścią w oczach. Na ulicę wyszli jednak młodzi działacze Razem. Do tego dochodzi wsparty zapewne przez wpływowych kolegów z zagranicy Ryszard Petru.

Wszyscy oni idą na czołowe stracie i pewnie marzą tylko o tym, by doszło do szamotaniny z policją. Brakuje im obrazku, gdy przeciwko oddziałom prewencji staje „prześladowany” noblista Lech Wałęsa. Wystarczy prześledzić ich upajanie się, notabene zupełnie niepotrzebnymi, ostrymi słowami na Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta Andrzeja Dudy. Opozycja naprawdę chcę mieć przed sobą walczący PiS.

Dolewanie przez obóz rządowy oliwy do ognia, który już rozgrzał do białości nastroje w Polsce służy dziś opozycji, która szykuje się do wiosennych manifestacji ulicznych. Można jednak wybić opozycji narzędzia z rąk. Oczywiście, że opozycja znajdzie kolejne powody do wyjścia na ulicę. Żaden z tych powodów nie będzie jednak na tyle racjonalny, by skupić wokół siebie dziesiątki tysięcy ludzi.Czekanie do grudniowego zakończenia kadencji przez prof. Rzeplińskiego może być wyniszczające dla kraju i potrzebnych reform PiS. Nikt dziś nie mówi choćby o ambitnym planie gospodarczym ministra Morawieckiego i realnych działaniach na rzecz poprawy bytu Polaków. Wszyscy skupiają się na jałowej awanturze. Nie zapominajmy w końcu dzięki czemu PiS i Andrzej Duda odsunęli od władzy szkodników z PO. Stało się to tylko dzięki spokojowi. Fakt, że PiS wciąż ma wysokie sondaże nie powinien usypiać jego władz. Zachłyśnięcie się Polaków 500 zł w kieszeniach przeminie jak zewnętrzne czynniki realnie wpłyną na ich materialną pozycję.

W ostatnich dniach odświeżam sobie najważniejszych konserwatywnych myślicieli, którzy ukształtowali mój światopogląd. W ręce wpadł mi jego znakomity esej „Demokracja-opium dla ludu?” Erika von Kuehnelta-Leddihna, w której wielki austriacki myśliciel zdiagnozował niebezpieczeństwa partyjnych wojen w demokracji.

Ideologiczne przepaści mogą być tak głębokie, a fronty w parlamencie tak grząskie, że dochodzi do wojny domowej. Clausewitz powiedział, że wojny to jedynie kontynuacja dyplomacji, tyle, że innymi środkami. Są narody żyjące we wrogich kompromisom kręgach kulturowych, dla których zgodnie ze twierdzeniem Clausewitza, wojny domowe to nic innego jak kontynuacja parlamentaryzmu innymi metodami. (…) Bardzo silna jest ambiwalentna ludzka tęsknota za przyjemnym poczuciem wspólnoty między tak samo myślącymi, czującymi i ukształtowanymi przez podświadome pragnienie posiadania jednoczących wrogów, którzy jeszcze skuteczniej spajają „hordę”.

Oby kontynuacją parlamentarnego kryzysu wokół Trybunału nie była ulica z marszami opozycji, mającej naprzeciwko siebie marze organizowane przez PiS. O ile w Parlamencie można jeszcze panować nad nastrojami, nie trudno o prowokatorów na ulicy. Szczególnie takich, którzy pod swoim nazwiskiem i zdjęciem piszą na portalach społecznościowych, że życzą prezydentowiRP śmierci. Lepiej by teoria Clausewitza nie miała może zastosowania w dzisiejszej Polske. Kto okaże się mężem stanu wygaszającym niszczący państwo konflikt?


Łukasz Adamski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.