E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Trzy błędy PiS w kampanii referendalnej

opublikowano: 18 października 2013
Trzy błędy PiS w kampanii referendalnej lupa lupa

W Warszawie wciąż jeszcze wiszą plakaty akcji referendalnej Prawa i Sprawiedliwości. Nawet więc gdyby ktoś z tej formacji chciał zapomnieć o niedawnej politycznej bitwie, nie ma szans. Ale czy PiS powinien zapominać?

Nadzieje opozycji były spore, więc krytyka jest odpowiednio silna. Adam Bielan w rozmowie z wPolityce.pl określił to obrazowo: Tusk już leżał na deskach i był liczony, ale teraz się podniósł. Maciej Walaszczyk w "Naszym Dzienniku" stwierdził jeszcze ostrzej: to była kampania na warunkach przeciwnika, kolejna zmarnowana szansa i zaprzepaszczona energia społeczna.
Kłopot w tym, jak słusznie zauważył Piotr Zaremba, że wiele argumentów wyrażanych przez niezadowolonych się znosi. Jedni dowodzą, że w kampanii było za mało profesora Glińskiego, drudzy odwrotnie, że za dużo. Jedni wskazują na rzekomą winę Adama Hofmana, inni stwierdzają, że Bielan też by wiele nie pomógł. Moja ocena - problem leży zupełnie gdzie indziej.
By odpowiedzieć na pytanie gdzie dokładnie, musimy się nieco cofnąć - do Elbląga. Wygranie wyborów na tamtym terenie, w terenie tradycyjnie raczej lewicowo-liberalnym, Prawo i Sprawiedliwość mogło interpretować jako zapowiedź głębokiej zmiany społecznej. Szklany sufit zdawał się pękać, partia odzyskiwała zdolność przyciągania w większych miastach. Rzucone tuż po Elblągu hasło "teraz idziemy po Gronkiewicz" wydawało się naturalne. I tu była pierwsza pomyłka - elbląskie zwycięstwo, a wcześniej rybnickie, faktycznie dobrze oddawało zmiany nastrojów Polaków, ale założenie, że w takim samym stopniu dotyczy to mieszkańców bogatej stolicy, było przedwczesne.
Mimo to partia Jarosława Kaczyńskiego zdecydowała się zagrać va banque i wziąć na siebie pełną odpowiedzialność (a jeśli byłby sukces, to pełen splendor) za wynik referendum warszawskiego. Biorąc pod uwagę słabość partnerów referendalnej koalicji było to nieuniknione, ale przecież niekoniecznie pod tak twardymi, patriotyczno-narodowymi sztandarami. To był drugi błąd. Akcja zmierzająca do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz zaczęła się bowiem od spraw przyziemnych: bałaganu, koszmaru komunikacyjnego, nieudolnie prowadzonych inwestycji, potwornej zapaści w edukacji, drogich opłat, czynszów, biletów, opłat śmieciowych. Paradoksalnie, z każdym dniem batalii argumenty te... znikały. A wraz z nimi możliwość mobilizacji ludzi dalekich od wyrazistych poglądów politycznych. W efekcie zachęcano do głosowania tych, którzy i tak by poszli.
Trzecim błędem, być może najważniejszym, było niedocenienie przeciwnika. Nie pierwszy raz Prawo i Sprawiedliwość wykazuje skłonność do lekceważenia Platformy i stworzonego przez nią systemu. A przecież wiemy już, choćby na przykładzie kłamstwa smoleńskiego, że wewnętrzne paraliże nie trwają tam długo. Największa nawet kompromitacja, wstyd czy klęska nie powoduje zatarcia maszyny propagandowej, jaką dysponuje obóz władzy. Tej wewnątrz - sztabów, badań, socjologów, i tej zewnętrznej, medialnej.
Pracuje ona na rzecz Platformy bez względu na wszystko i bez żadnych hamulców. A na jej czele stoi polityk, który nigdy nie kieruje się emocjami czy takimi pojęciami jak racja stanu, ale tylko i wyłącznie interesem własnym. Może być socjaldemokratą, może być konserwatystą - jak kto chce. A kiedy trzeba spokojnie pójdzie buszować po bibliotece programowej opozycji.
Naprzeciwko siebie ma obóz w którym (i chwała Bogu) ceni się wartości i przekonania, ale zbyt niefrasobliwie podchodzi się do znaczenia maszynerii propagandowej, sprawności organizacyjnej, konieczności wszechstronnej i krytycznej analizy sytuacji.
Z tego punktu widzenia porażka warszawska mogła przyjść w dobrym momencie. Jest poważną przestrogą (poważniejszej już raczej nie będzie, dalej jest tylko całkowita klęska w roku 2014), że bez dużej zmiany w metodach działania nawet silne przesunięcie w nastrojach społecznych nie da efektu. Ta zmiana będzie następowała, bo podstawy kłamliwego mitu o "zielonej wyspie", przegniły mocno. Ale to nie znaczy, że nie da się ich podeprzeć. PiS powinien już wiedzieć, że ekipie PO - gdy nie napotyka dobrze prowadzonej kontrnarracji - popularne picowanie wychodzi doskonale.
A w ostatniej kampanii opozycja pozwoliła by to PO narzuciła ton debaty. Zlekceważono zasoby i sprawność PO.
Czy to wina, jak chcą niektórzy, Adama Hofmana? Jeśli tak by było, to źle by to świadczyło o PiS. Jeden człowiek, nawet w roli szefa sztabu, nie jest w stanie ani wygrać, ani przegrać, takiej kampanii. Wymienione wcześniej trzy błędy wskazują, że popełniano je na różnych szczeblach partii opozycyjnej, i to wielokrotnie.
I tu wracam do pytania z początku: czy dla PiS ma pracować Hofman czy Bielan? Sam fakt, że jest zadawane dowodzi iż coś nie działa. Bo jeśli nadchodzące bitwy wyborcze są faktycznie tak ważne jak twierdzi PiS, to obaj sztabowcy od dawna powinni pracować dla Jarosława Kaczyńskiego. Może razem, a może równolegle, nawet siebie nie widząc. Bez wewnętrznej rywalizacji na pomysły, bez kilku równoległych ośrodków analitycznych i sprawnego systemu decyzyjnego, wybierania z przedstawionych najlepszych opcji, a potem konsekwentnego wdrażania, wyborów dziś wygrać się nie da, nawet przy sprzyjających wiatrach. Oczywiście, tak Hofman jak i Bielan są tu tylko przykładami. Rzecz w zasadzie, nie nazwiskach.
I żeby było jasne: nie ja to wymyśliłem. Gdzieś od 2006 roku tak to działa w Platformie.

Michał Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.