"W" jest nasze

opublikowano: 26 stycznia 2014

Po kilkumiesięcznym procesie Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał nam rację: od pierwszego numeru mieliśmy prawo do używania nazwy „wSieci”. 

Grzegorzowi Hajdarowiczowi – wydawcy m.in. „Uważam Rze” – nie udało się wykazać, że nasz tygodnik kiedykolwiek naruszał interesy wydawnictwa Presspublica poprzez rzekomą konfuzję z nazwą jednej z podstron internetowych. Tym samym sąd potwierdził nasze stanowisko: nie mogliśmy podszywać się pod wydawnictwa Hajdarowicza, ponieważ naszym celem było odróżnienie się od spacyfikowanych mediów, a nie ich naśladowanie. Co więcej, im dłużej trwał proces, tym bardziej widać było, że rzeczywistym celem pozwu nie jest obrona własnej podstrony internetowej, ale atak na pismo, które stało się naturalnym następcą prawdziwego „Uważam Rze”. Odebranie, choćby czasowe, nazwy tytułowi zawsze stwarza zagrożenie dla jego istnienia. W naszym przypadku do najgorszego nie doszło. Również dzięki imponującemu wsparciu ze strony naszych czytelników i przyjaciół. Za wszystkie wyrazy solidarności, lecz także za konkretne działania, serdecznie dziękujemy. Dziś „wSieci” jest tygodnikiem o ustabilizowanej pozycji czytelniczej i bardzo dobrych perspektywach. Pozostaje też – i pozostanie – wierne swojemu zasadniczemu przesłaniu, które brzmi: zawsze po stronie Polski.

Jacek Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła