W.Lada: Może zamiast na ulice, wystarczy iść do urn?

opublikowano: 3 września 2013
W.Lada: Może zamiast na ulice, wystarczy iść do urn? lupa lupa

W poniedziałek 2 września o godz. 20.00 odbył się czat z Wojciechem Ladą, dziennikarzem, publicystą tygodnika "wSieci". Poniżej przedstawiamy zapis rozmowy.

Czy nadal kumpluje się Pan z Wojewódzkim, tudzież czy byłby Pan w stanie polecić czytelnikom "W sieci" np. „Furię”??

Kumpluję z Wojewódzkim? O ile pamiętam ostatni raz spotkałem Kubę w 1999 roku.

A czy Pana zdaniem PiS ma szansę wygrać wybory samodzielnie ?? Jeśli nie, to z kim wg Pana powinien próbować się dogadać i stworzyć koalicję ?

Przykro mi, ale nie zajmuję się w gazecie polityką. Polecam teksty Piotrka Zaremby.

Proszę o recenzję płyt na waszych łamach takich artystów jak: Lacrimosa,Anathema , Opeth , Judas Priest, Moonspell, Genesis, Treshold etc . Szkoda ,ze nie można przeczytać w poczytnym piśmie o troszkę niszowej muzyce .Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

Przekażę prośbę redaktorowi Karnowskiemu. Chociaż czy Genesis i Moonspell to rzeczywiście nisza?

jak się Panu oddycha?

Doskonale, a pani?

Czy słyszał Pan o "Kronice lat wojny i okupacji" Ludwika Landaua? Dlaczego od pół wieku nikt nie chce wznowić tej ważnej książki?

Słyszałem oczywiście, ale nie doszukiwałbym się tu teorii spiskowych. Może po prostu nie było inicjatywy wydawniczej.

Dlaczego Polacy jeszcze nie wyszli na ulicę, widząc jak Tusk i jego ekipa doprowadza do kryzysu kraj, zamykane są zakłady pracy, zwalniani pracownicy, podnoszone podatki?

Ale załatwiają to innymi sposobami. Elbląg, zamieszanie z HGW w Warszawie. Może zamiast na ulice, wystarczy iść do urn?

Czy w dzisiejszych czasach można mówić jeszcze o oryginalnej literaturze, czy jest to już tylko powielanie, kompilacja, poprawianie różnych pomysłów wymyślonych przed laty przez poprzednie pokolenie twórców?

Myślę, że można. Ostatnio przeczytałem książkę Selma Andrzeja Jarczewskiego. Debiut faceta po 60 jest niby o czasach stanu wojennego, ale czegoś podobnego pod względem formy jeszcze nie czytałem. Polecam. Wszystko jest kwestią nie tylko treści, ale i talentu.

Woli pan narodową w treści i w formie wódkę, czy imperialistyczną ze zgniłego zachodu whisky?

Wódkę, ale prawdę mówiąc wolę wino.

Czy uważa pan, że zaangażowanie się USA w konflikt w Syrii spowoduje poważniejszy zamęt w bliższym sąsiedztwie (pozwolę sobie użyć "nomenklatury" pana Michalkiewicza) naszego nieszczęśliwego Kraju? Nie mówiąc już o samej Polsce.

Prywatnie? Nie jestem fanem interwencji USA. Ale też nie jestem specjalistą od polityki międzynarodowej, więc trudno mi się wypowiedzieć.

Czytał pan wspomnienia ludzi z okupacji?

Pewnie. Z bardzo różnych książek. I z ciekawości i do wykorzystania w tekstach.

Chce się Panu czytać słabe książki i pisać recenzje?

Nie. To jeden z minusów tej roboty - nie ma czasu wrócić do czegoś fajnego, bo trzeba być na bieżąco z książkami, które bywają tak złe, że zapomina sie o nich po tygodniu. Ale cóż, taka praca.

Obawiam się schamienia kraju. A Pan?

To juz nie ma się czego obawiać - kraj już jest schamiały i bardzo nad tym ubolewam. Schamiały i w mediach i na ulicy.

Jaka jest wg Pana recepta na zostanie dziennikarzem-publicystą ? Co doradziłby Pan jako doświadczony dziennikarz osobom początkującym w tej branży ??

To chyba najgorszy moment na zostawanie dziennikarzem. Ale pierwsza rada - startować od jakiegoś dziennika lub portalu. Tylko praca w takim tempie wyrobi warsztat i wiedzę. Większe formy przyjdą z czasem. No i trzymać się swoich poglądów.

W którym roku życia miał pan pierwszy raz co najmniej tak długie włosy, jak teraz?

Chyba koło 15, mniej więcej... Ale brody jeszcze nie miałem.

Czy książki Piotra Zychowicza "Pakt Ribbentrop-Beck" i "Obłęd '44 - Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie" są pana zdaniem dobrze napisane? W sensie poparte w pełni faktami historycznymi czy tylko jego interpretacją historii?

To by wymagało dłuższej odpowiedzi - nie na czat. W każdym razie nie zgadzam się z Zychowiczem. Moim zdaniem więcej tu efekciarstwa niż pisania historii.

Myślałem że fotki z papierosem były modne w PRL-u...

Urodziłem się w PRLu i tak mi zostało. Choć wtedy jeszcze nie paliłem.

Czy ma Pan dobre relacje z red. K. Feusette ?

Z Krzyśkiem? Jak najlepsze. Nie chodzimy może razem na piwo, ale współpracuje nam się wzorowo.

Czy wie Pan może, jaki wpływ na miesiączkowanie pingwinów ma zorza polarna ?

To pytanie do Przemysława Barszcza. On wie o tym wszystko - przekażę mu, a odpowiedź opublikujemy w następnym numerze.

Jest Pan specjalistą od literatury. Chciałbym zapytać, jaką ma Pan opinię na temat poezji Tomasa Tranströmera. A jeśli nie zna Pan tego konkretnego poety, to jakiego obecnie żyjącego poetę tworzącego wyraźnie chrześcijańskie wiersze Pan by polecił?

Lepiej czuje się w prozie. Ostatnio trafiłem na świetny tomik Grzegorza Kwiatkowskiego, ale nie jest "wyraźnie" chrześcijański, choć moim zdaniem przenosi takie treści.

Jaka była najgorsza książka do recenzji ?

O rety, nie pamiętam... Ale proszę zwrócić uwagę, że dostaję kilkanaście książek tygodniowo i o tych najgorszych nie mam czasu pamiętać. Ale przypomina mi się najgłupszy tytuł książki jaki widziałem: "Co zrobić, gdy twój partner łże jak pies".

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła