W najnowszym numerze „Sieci”: Teraz albo nigdy

opublikowano: 13 października 2018
W najnowszym numerze „Sieci”: Teraz albo nigdy

W nowym wydaniu „Sieci” wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki mówi o bezpardonowej walce o fotel prezydenta stolicy, nieczystych zagranicach konkurenta oraz wyjaśnia totalną postawę opozycji. – Dla nas jest to walka o możliwość realizacji programu, o szansę dla Warszawy i jej mieszkańców. Dla nich o zasoby, z których korzystają. Wiedzą, że jeśli stracą Warszawę, nie będą już z niej mogli dobrze żyć – zauważa Patryk Jaki.

Emocje związane ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi rosną, a kampanie polityczne przybierają na sile. W związku z tym Jacek i Michał Karnowscy w rozmowie z Patrykiem Jakim („Teraz albo nigdy”) poruszają m.in. kwestie anty-kampanii, jaką przeciw niemu kieruje opozycja.

Każdego dnia wypuszczają kilka kłamstw na mój temat. Gdybym postanowił, że każde będę osobiście prostował, nie miałbym już na nic czasu. Nieprawdopodobna skala kłamstw, manipulacji, półprawd. A kiedy już nie mają do czego się doczepić, to sprawdzają, jakie książki stoją za moimi plecami w wynajętym studiu fotograficznym. Gdybym te zdjęcia zrobił w ministerstwie, padłby zarzut, że wykorzystuję stanowisko, jeśli w domu, że gram rodziną. Czyli cokolwiek bym zrobił, to atak. Nie cofną się przed niczym. Do naszego biura, które się nazywa Jaki Cafe i ma charakter otwartej przestrzeni spotkań, wysyłają za pomocą donosów sanepid, by sprawdził, czy możemy odwiedzającym nas warszawiakom podać kawę i poczęstować ciastkiem. Jestem w polityce już trochę, widziałem różne kampanie, ale z taką skalą kłamstwa i podłości nie spotkałem się nigdy – wyjaśnia Patryk Jaki. Podaje też przykłady nieczystych zagrani opozycji:

Przykład: miasto płaci za wielką akcję billboardową pod hasłem „Tak zmieniła się Warszawa”, która jest de facto potężną kampanią wspomagającą Trzaskowskiego. Każdy, kto jeździ po Warszawie, musi też widzieć ogromną dysproporcję w liczbie plakatów. W mojej ocenie nie ma możliwości, by to, co pokazuje sztab Trzaskowskiego, głównie na pojazdach komunikacji miejskiej, zmieścić w oficjalnych limitach. Cóż, zobaczymy, co pokażą w oficjalnych sprawozdaniach. No i ta brudna kampania w Internecie przeciwko nam ¬– komentuje polityk.

Konrad Kołodziejski w artykule „Roman, prowadź nas do boju!” komentuje skandaliczne zachowanie prezydenta Legionowa podczas konwencji w dniu 24 września, na której przedstawiano kandydatów lokalnego Porozumienia Samorządowego w nadchodzących wyborach. Żenujący występ Romana Smogorzewskiego wywołał prawdziwą burzę, kiedy dwa tygodnie później ujawniono w mediach nagrania z konwencji.Zdziwienie może budzić fakt, że zachowanie Smogorzewskiego nie spotkało się falą krytyki środowisk feministycznych oraz liberalnych mediów.

Dotyczy to dyżurnych agitatorek feminizmu takich jak Magdalena Środa, Kazimiera Szczuka i różne inne aktywistki „czarnych marszów”, jak również feministycznych koalicjantek PO: Barbary Nowackiej i Katarzyny Lubnauer. Obie panie nie wykrztusiły z siebie słowa poważniejszej krytyki. Mówiąc szczerze, zdziwiłbym się, gdyby się na to odważyły. Przecież zarówno pani Lubnauer, jak i pani Nowacka nie przystąpiły do koalicji z PO, aby walczyć o równość i szacunek dla kobiet. A w każdym razie nie był to najważniejszy powód. Głównym powodem jest walka z PiS i tej walce podporządkowane jest wszystko, również feministyczne postulaty. Najpierw trzeba wziąć władzę, pokonać (a może – jak chce prof. Sadurski – zdelegalizować) PiS, a dopiero później będzie czas na wprowadzanie w życie liberalno-lewicowej agendy. Mizogiński występ prezydenta Legionowa to – z tego punktu widzenia – zaledwie drobny incydent w wojnie z „pisowskim reżimem” – komentuje Kołodziejski.

Marek Pyza i Marcin Wikło w artykule „Strzał z kapiszona” omawiają znaczenie upublicznionych ostatnio taśm: Onet.pl jeden cel osiągnął: na wiele dni narzucił polityczną agendę. Ale celu ważniejszego – co najmniej zachwiania obozem władzy – nie udało się osiągnąć. A że taki właśnie został postawiony, nie sposób zaprzeczać. Mieliśmy analizy z konkretnym stwierdzeniem już w tytule: »Taśmy osłabią Morawieckiego«, dywagacje o dymisji szefa rządu czy publikacje poświęcone »kryzysowi« wokół nagrania z premierem.

Autorzy komentują przyczyny upublicznienia taśm: Poznaliśmy nagranie z Mateuszem Morawieckim, bo chodzi o obecnego szefa rządu (choć w czasie nagrania był prezesem prywatnego banku) i tylko z tego powodu jest ono ciekawe, bo – szczerze mówiąc – jego ciężar gatunkowy jest zaskakująco mały w porównaniu z taśmami sprzed czterech lat. A co z resztą materiału, którym dysponuje Onet? Dlaczego nie dzieli się nim z odbiorcami? Pewnie dlatego, że poza Morawieckim nie ma tam nikogo, kogo można by powiązać z obecnym rządem, więc uznano, że to nieciekawe. Jednocześnie Pyza i Wikło przyznają, że […] ujawniony materiał jest oczywiście w pewnej mierze kłopotliwy dla premiera.

Stanisław Janecki w artykule „Rewizor z Brukseli” analizuje styl sprawowania władzy, jaki preferuje w swoim urzędowaniu Donald Tusk. Zauważa, że choć Tusk swoje polityczne aspiracje na chwilę obecną wiąże przede wszystkim z Brukselą, to nie waha się ingerować w konflikty rozgrywające się na polu polskiej polityki, czym stara się podtrzymać mit najbardziej skutecznego i wpływowego polskiego polityka.

Przede wszystkim Tusk podgrzewa polityczny spór. Tuż przed wyborami samorządowymi nie tylko jeszcze bardziej polaryzowałoby to opinię publiczną, ale głównie mobilizowałoby elektorat opozycji. Podczas każdej wizyty w kraju Tusk stara się wywoływać skrajne emocje, malować obraz sytuacji wyłącznie czernią. […] Na wojnie najważniejsza jest nienawiść do wroga, a nie rozliczanie „swoich”. Taki komunikat Tusk wysłałby do zwolenników opozycji, szczególnie tych, którzy rządami PO w samorządach są oburzeni, zmęczeni lub zniesmaczeni. Grzegorz Schetyna z jego manią prześladowczą na punkcie PiS jest już zgrany i zużyty, Donald Tusk wciąż ma mobilizacyjny potencjał. W takiej atmosferze toczyły się przyspieszone wybory prezydenckie w 2010 r., tak Tusk i PO wygrali wybory parlamentarne w 2011 r. Wtedy za rozpętanie atmosfery skrajnej histerii odpowiadał właśnie Tusk. Teraz, tuż przed wyborami samorządowymi, były premier dorzuciłby jeszcze wątek wojny europejskiej, przedstawiając się jako jej ważny świadek, bezpośredni obserwator „strat i ofiar”. To mogłoby mieć wpływ przynajmniej na frekwencję po stronie zwolenników opozycji – komentuje publicysta.

Grzegorz Górny na łamach nowego numeru „Sieci” omawia i podsumowuje pontyfikat Jana Pawła II, którego początku 40. rocznicę właśnie obchodzimy.Pisze o sytuacji Kościoła w tamtym czasie i działaniach, które podjął Jan Paweł II: Świątynie pustoszały, księża i zakonnicy masowo porzucali kapłaństwo, nastąpiło zahamowanie powołań duchownych, zanikła praktyka sakramentów, zwłaszcza spowiedzi. Mnóstwo katolików odeszło od wiary, a w serca wielu z tych, którzy zostali, zaczął się wkradać strach o przyszłość Kościoła. Papież mówił głośno, że zna lekarstwo na ten stan. Zaraz po słowach „Nie lękajcie się!” szły bowiem następne: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”.

Górny pisze również o działalność papieża nie tylko w kontekście religijnym: Żaden człowiek nie miał większego wpływu na upadek komunizmu niż właśnie Jan Paweł II […]. Nigdy wcześniej w dziejach żaden papież nie wypowiadał się publicznie tak często i na tak wiele tematów. Zarazem jednak starał się je wszystkie umieścić w perspektywie duchowej. Pokazywał, że wiara nie może się opierać jedynie na uczuciach i doznaniach, lecz musi mieć sojusznika również w rozumie. Wzywał zatem do „wiary rozumnej”.

Ponadto w tygodniku przeczytać można także ciekawe komentarze bieżących wydarzeń pióra Katarzyny i Andrzeja Zybertowiczów, Jerzego Jachowicza, Wiktora Świetlika, Aleksandra Nalaskowskiego, Witolda Gadowskiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Piotra Skwiecińskiego, Krzysztofa Feusette, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego czy Marty Kaczyńskiej.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 15 października br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.