W naszej szkole będzie czas na naukę

opublikowano: 4 lipca 2016
W naszej szkole będzie czas na naukę

Minister edukacji Anna Zalewska na łamach „wSieci” w rozmowie z Piotrem Zarembą.

Dorobek gimnazjów nie będzie zmarnowany. Ale dowody, że tamten projekt się nie udał, są niezbite. 69 proc. Polaków jest - pomimo wrzawy - za jego zakończeniem – wyjaśnia Anna Zalewska, minister edukacji narodowej w rozmowie z Piotrem Zarembą.

Minister Anna Zalewska w wywiadzie udzielonym Piotrowi Zarembie mówi o zapowiedzianej w ubiegłym tygodniu reformie szkolnej. Wyjaśnia, jak będzie wyglądać edukacja po wprowadzeniu reformy, co stanie się z budynkami gimnazjalnymi oraz nauczycielami. W rozmowie odnosi się także do ośmioletniego kształcenia podstawowego: Po pierwsze, musimy się umówić, czym jest liceum. Jeśli jest kuźnią przyszłych studentów, musi gwarantować edukację dogłębną. Skorzystają też przy okazji powiaty, bo dostaną subwencje na czteroletnie liceum i pięcioletnie technikum, a samorządy powiatowe są dziś często na granicy zadłużenia. Po drugie, osiem ciągłych lat da dzieciom w sumie więcej niż sześć lat plus trzy, bo uniknie się wstrząsów związanych z ciągłą zmianą szkół, upychaniem programów itd. Dodajmy przy tym jeszcze jedno. Chcę objąć sześciolatka, choć uczonego w przedszkolu, subwencją oświatową. W praktyce więc ta wspólna nauka nie będzie krótsza, tylko inaczej ułożona. Było dziewięć, będzie dziewięć.

Minister edukacji tłumaczy także dłuższy okres kształcenia licealnego: Tyle bowiem trzeba, żeby wykształcić elitę Rzeczypospolitej. Żeby ci ludzie mieli czas nie tylko na przygotowanie się do poważnej matury, lecz i na osobisty rozwój. Także, podobnie jak w podstawówkach, żeby nauczyli się być z sobą. Proszę zauważyć: po trzyletnich liceach zniknął nawet sentyment, ochota do powrotu na bale absolwentów. Bo jest po prostu za krótko. Na nic nie było czasu, to jest też jedna z przyczyn katastrofalnej sytuacji w doborze lektur. […] Kształcenie ogólne będzie się odbywało od pierwszej do czwartej klasy liceum: przywrócimy rangę historii, ale też fizyki czy biologii. Wymagamy od studenta umiejętności kształcenia się przez całe życie, ale najpierw zabieramy mu kształcenie ogólne? To był błąd.

Anna Zalewska mówi także o nauczaniu historii oraz o wychowaniu patriotycznym w szkołach. Wycieczki, patriotyczne akademie, ale też ujęcie w jakieś ramy ogromnej eksplozji obywatelskiej aktywności młodzieży w ostatnich latach. To jest zresztą zjawisko jak z „Tanga” Mrożka – młodzi ludzie są często bardziej konserwatywni od ich rodziców. To jest harcerstwo, to są grupy rekonstrukcyjne, tę energię trzeba wmontować w program wychowawczy.

Odnosi się również do obaw, że szkoły nabiorą nacjonalistycznego charakteru: Taka aktywność na terenie szkoły na pewno musi mieć swoje granice. Ale szkoła musi być tożsamościowa. Już teraz wprowadzamy do programów zwiedzanie miejsc ważnych dla historii regionu. Chciałabym jednak odpowiedzieć tym wszystkim, którzy zarzucają nam sentymentalizm, nieustanne odwracanie się w przeszłość, że chcemy budować szkołę nowoczesną. Będą e-narzędzia z pieniędzy europejskich, będą tablice multimedialne. Nie chcę rozdawać tabletów młodzieży, ale nauczyciel musi mieć narzędzia i po prostu z nich korzystać.

Więcej o reformie szkolnictwa w rozmowie z minister oświaty w tygodniku „wSieci”, w sprzedaży już od 4 lipca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła