W nowym numerze: Czy prezydent jest z nami?

opublikowano: 23 września 2017
W nowym numerze: Czy prezydent jest z nami?

W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” wyjątkowy wywiad, w którym Jarosław Kaczyński zastanawia się, jaka jest rola prezydenta Andrzeja Dudy w procesie naprawy państwa, w przeprowadzaniu „dobrej zmiany”. Lider PiS podkreśla: Bitwa o uczciwe sądy jest dziś najważniejsza. W wywiadzie także o: kampanii „Sprawiedliwe sądy”, zmianach w rządzie, sytuacji w partii, reparacjach wojennych i zewnętrznej presji na Polskę.

W listopadzie dokonamy oceny całego rządu i wówczas zapadną decyzje. Ale na razie, patrząc na ogólne wyniki, mogę powiedzieć: jest dobrze – mówi Jarosław Kaczyński podczas rozmowy z Jackiem Karnowskim („Musimy wiedzieć, czy prezydent jest z nami”). Prezes PiS komentuje także aktualne wydarzenia polityczne, również sprawę poparcia Polaków dla działań partii.  

Sondaże rzeczywiście są dobre. Bo gospodarka szybko się rozwija, dotrzymujemy przyrzeczeń, w wielu miejscach sytuacja się poprawia. Ale podtrzymuję to, co mówiłem w czasach, gdy nasze wyniki były gorsze: do sondaży nie należy przywiązywać nadmiernej wagi.  Z najnowszych sondaży oczywiście się cieszymy, ale zdajemy sobie sprawę, że naprawdę ważne są wyniki wyborów. Dziś z badań opinii publicznej wynika, że wygralibyśmy wybory z dużą łatwością, ale to nie oznacza, że jeśli będziemy popełniali błędy, jeśli nie będziemy ciężko pracowali, a jedynie „w polu leżeli”, to na pewno wygramy. Może być różnie. Warto o tym przypominać, bo są w naszej partii ludzie, którzy uważają, że jest dobrze i będzie już zawsze dobrze. To niebezpieczne myślenie – mówi.

W najnowszym numerze „Sieci” Jacek Karnowski w artykule „Dlaczego PiS powie prezydentowi »nie«” pisze o relacjach prezydenta Andrzeja Dudy z Prawem i Sprawiedliwością oraz o prezydenckiej propozycji reformy sądownictwa. Autor zdradza również niepublikowane jeszcze założenia propozycji nowej ustawy o sądownictwie.

Z moich informacji uzyskanych od najważniejszych polityków partii rządzącej wynika, że propozycje prezydenta uważane są za nie do przyjęcia. – To blamaż legislacyjny, a do tego propozycja niekonstytucyjna – mówi mi bardzo ważny polityk PiS. Sam Jarosław Kaczyński miał określić prezydenckie ustawy jako „horrendalne rozwiązanie” – czytamy. – Co konkretnie nie podoba się kierownictwu PiS? Jednoznaczny sprzeciw budzi propozycja odpowiedzi na pytanie, co zrobić, jeśli w parlamencie nie uda się wybrać członków zreformowanej Krajowej Rady Sądownictwa większością 3/5, co jest przecież więcej niż prawdopodobne, zwłaszcza przy założeniu, że będą to osoby wyróżniające się gotowością do wprowadzania zmian, a nie nijakie lub bierne. W takiej sytuacji prezydent chce osobiście wskazywać członków KRS – informuje Karnowski. Wskazuje również na wątpliwości, co do konstytucyjności propozycji prezydenta.

Wojciech Biedroń w artykule „Pokrzywdzeni zabierają głos” wykazuje, dlaczego potrzebna jest reforma sadownictwa. Najlepiej zobaczyć to na przykładach osób, które doświadczyły niesprawiedliwości w sądzie. Spotkanie, jakie odbyli pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości z premier Beatą Szydło oraz Beatą Kempą, Zbigniewem Ziobrą i Michałem Wosiem, pokazało, jak wielka jest skala ujawnionych patologii. Spotkanie to podsumowała także premier Beaty Szydło:

Usłyszałam te historie osobiście. Widziałam emocje towarzyszące ludziom, którzy przeżyli gehennę długoletnich, niesprawiedliwych procesów sądowych. Byłam tym autentycznie poruszona. […] Dziś moje przekonanie o konieczności zmian jest jeszcze silniejsze. Ci, którzy dotąd rządzili, teraz protestują przeciw zmianom. Żałuję, że wtedy nie znaleźli czasu, by rozmawiać z ludźmi, którzy przecież nie od dziś domagają się sprawiedliwości. Może wtedy zmiany, takie jak wprowadzenie realnej odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, byłyby już przeprowadzone. Politycy mają obowiązek służyć ludziom. Dlatego nie możemy słuchać tylko teoretyków.

„Brutalny lincz i szybka skrucha” to artykuł Marzeny Nykiel, która na łamach tygodnika „Sieci” rozkłada na łopatki całą narrację zjednoczonej opozycji o jej tolerancji i gotowości pójścia na ustępstwa. Uzmysławia też, jak daleko są w stanie posunąć się przedstawiciele środowisk antyrządowych w stosunku do osób, które w ich mniemaniu pozwoliły sobie na nielojalność, czy raczej na odmienność poglądów.

„Niesmak”, „zawód”, „zdrada”, „oblany test” – to najdelikatniejsze oceny skierowane wobec Małgorzaty Gersdorf, która jako I prezes Sądu Najwyższego pojawiła się w Pałacu Prezydenckim na uroczystości zaprzysiężenia Justyna Piskorskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jej decyzja rozwścieczyła „salon”. „Obrona niezawisłości sądów nie była abstrakcyjna, ogniskowała się na postawie I Prezes SN, pani prof. Gersdorf. Co Pani powie dziś Polakom?” – pytał rozgorączkowany Paweł Zalewski na Twitterze. Na czele oburzonego chóru pojawił się Tomasz Lis, który jeszcze niedawno stawiał na piedestale prezes SN. „Pamiętacie list pani Gersdorf do sędziów o ciężkim czasie próby? No to dziś miała swój test. Oblała koncertowo” – napisał na Twitterze. „Prof. Gersdorf mogła być w podręcznikach historii prawa i nie tylko prawa. Zrezygnowała z tego. Przykre” – pieklił się Lis. W tym samym tonie wypowiadali się oburzeni politycy opozycji.

W nowym numerze „Sieci” w artykule „Zablokować Alternatywę” Aleksandra Rybińska pisze o niemieckiej partii, która łamie wszelkie możliwe konwencje i tabu - Alternatywie dla Niemiec. Publicystka zauważa, że w kolejnym Bundestagu może zasiąść aż 80 posłów AfD.

Wśród nich – oprócz Gaulanda, chwalącego na przemian Putina i Wehrmacht, oraz kandydatki na kanclerza Alice Weidel, którzy zapewne będą przewodniczyć frakcji – także politycy budzący szczerą zgrozę wśród niemieckiej elity politycznej. Choćby Dubravko Mandic z Tubyngii, który uważa, że Niemcy są od 70 lat okupowane przez USA, a pomaganie uchodźcom to nowoczesna wersja Służby Pracy Rzeszy. Albo Thomas Seitz, który nazwał proroka Mahometa „krwiopijcą i pedofilem”, czy Benjamin Nolte z Bawarii, który na zebraniu jednej ze studenckich korporacji ciemnoskóremu studentowi demonstracyjnie wręczył banana. Wilhelm von Gottberg z Dolnej Saksonii określający Holokaust jako mit służący poniżaniu Niemców. Jens Maier z Saksonii, który nazwał pomnik ofiar Holokaustu w Berlinie  „pomnikiem hańby” i wyraził opinię, że powinien zniknąć – pisze Rybińska.

Ponadto w tygodniku przeczytać można komentarze bieżących wydarzeń pióra Andrzeja Zybertowicza, Jerzego Jachowicza, Roberta Mazurka, Aleksandra Nalaskowskiego, Witolda Gadowskiego, Piotra Skwiecińskiego, Krystyny Grzybowskiej, Andrzeja Rafała Potockiego, Krzysztofa Feusette, Marty Kaczyńskiej czy Bronisława Wildsteina.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 25 września, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła