E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

W nowym „Sieci”: „Nie boję się walczyć…”

opublikowano: 17 marca 2019
W nowym „Sieci”: „Nie boję się walczyć…”

W najnowszym numerze „Sieci” wyjątkowa rozmowa z prof. Andrzejem Przyłębskim

Niemcy nie widzą w nas wolnego sąsiada, który ma prawo w ramach demokracji wybrać niewygodną nawet dla nich siłę polityczną, ale rzucają wszystkie środki, aby wspierać tych, którzy są wobec nich bardzo ugodowi, ulegli – mówi ambasador RP w Berlinie o kulisach nagonki niemieckich dziennikarzy.

Andrzej Przyłębski w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi („Nie boję się walczyć o dobre imię Polski”) porusza wiele istotnych tematów, m.in.: nieumiejętności właściwego prowadzenia dyskusji, medialnych manipulacji, kwestii wolności mediów czy potrzeby wzmacniania konserwatyzmu w Europie. Zauważa, że w efekcie manipulacji dziennikarskich, wśród Niemców panuje nieprawdziwe przekonanie, że polski rząd dąży do rozbicia Unii Europejskiej. Zapytany o to, czy wszystkie niemieckie media kreują taki obraz, ambasador RP odpowiada:

Chciałoby się powiedzieć, że nie wszystkie, ale to byłby opis nieprawdziwy. W mojej ocenie wszystkie z bardzo, bardzo nielicznymi wyjątkami mediów o bardzo małym zasięgu. Są „zglajszachtowane”, jednostronne, przesiąknięte ideologią, nierzetelne. I – co najgorsze – ogromnie zamknięte na prawdziwą dyskusję, nawet o Unii Europejskiej. Założenie klapek na oczy, natychmiastowe i automatyczne potępienie wszystkich propozycji, które nie wychodzą z mainstreamu niemiecko-brukselskiego, bardzo szkodzi Europie. Cieszę się, że na tym tle polskie media są tak wolne, tak rozdyskutowane, tak skrzące wolnością. Ale znowu: kiedy odważyłem się powiedzieć, że na tle niemieckich polskie media cieszą się większą swobodą, spotkałem się z odruchowym odrzuceniem tej tezy przez Niemców. Jak to? W Polsce może być większa wolność niż u nich? To a priori wykluczone! A tak przecież jest – stwierdza ambasador.

Choć medialna nagonka na Polskę jest na zachodzie wciąż żywa, Przyłębski podkreśla, że widoczne są już pozytywne zmiany, które być może doprowadzą z czasem do przebicia się przez mur niezrozumienia:

Przede wszystkim prysło złudzenie, że zmiana w Polsce miała charakter incydentalny, że marsze opozycji wymuszą anulowanie wyniku wyborów. Teraz jest świadomość, że polityka obozu Jarosława Kaczyńskiego ma poparcie ogromnej części Polaków, że to jest trwałe. Za tym idą zainteresowanie, gesty w kierunku zbudowania jednak dobrych relacji. To ważne dla Niemiec, bo potrzebują sojusznika mogącego pomóc w przeciwstawieniu się kolejnym pomysłom Francji, która chce reformować Unię, ale oczywiście tak, by to jej najbardziej służyło. Zaczynają więc zerkać w naszą stronę. Ostatnie konsultacje międzyrządowe w Warszawie też można uznać za udane. Nawet minister sprawiedliwości mówiła, że wiele się dowiedziała od polskiego odpowiednika o naszym sądownictwie, że dużo zrozumiała. Niestety im dalej od tych spotkań, tym mocniej znowu wraca do tez jak z „Wyborczej”. Może trzeba to spotkanie powtórzyć, bo nacisk mediów, by opisywać Polskę na jedno kopyto, jest potężny. Każdy się boi wychylić.

Na łamach nowego wydania „Sieci” Michał Karnowski rozmawia także z europarlamentarzystą z ramienia PiS, Ryszardem Czarneckim („Zatrzymajmy ten »parowóz dziejów«”) na temat nadchodzących wyborów europejskich.

To moment na apel do wyborców obozu niepodległościowego, prawicy i centroprawicy, by pamiętali doświadczenia lat 1993-1997 i 2001-2005. Wtedy podzielony obóz patriotyczny dał na tacy wygraną postkomunistom. Przestrzegam każdego, kto dzisiaj chciałby oddać swój głos na taki scenariusz – mówi polityk.

Ryszard Czarnecki uważa, że przystąpienie PSL do Koalicji Europejskiej to osikowy kołek dla ludowców. Przypomnę ostatnie wybory prezydenckie: wyborcy PSL w drugiej turze gremialnie poparli Andrzeja Dudę (…). Europoseł PiS zaznacza, że głosowanie na Koalicję to także głosowanie na partie kontrowersyjne dla rolników. Na Nowoczesną, która chce likwidacji KRUS, na partię Teraz, która żąda postawienia Kościoła katolickiego przed Trybunałem w Hadze, na SLD, którego rząd wynegocjował dopłaty dla rolników dwa i pół razy mniejsze niż w innych krajach Unii – to wśród wyborców PSL nie przejdzie.

Czarnecki przyznaje, że w PSL przystąpienie do Koalicji Europejskiej było spowodowane ambicjami osobistymi oraz zbliżaniem się do postkomunistycznego establishmentu.

- Widzę z bliska w Brukseli i Strasburgu, kogo niektórzy ludzie PSL, zapraszają na przykład na staże – bardzo często są to członkowie rodzin prominentnych działaczy SLD. Przedstawiciel PiS zauważył również, że Kosiniak-Kamysz jest psychologicznie uzależniony od swojego byłego rządowego szefa, czyli Donalda Tuska, i nie potrafi mu się przeciwstawić.

W nowym numerze „Sieci” Jaromir Kwiatkowski rozmawia Barbarą Nowak, małopolską kurator oświaty („To ostatni dzwonek”), która komentuje kwestię podpisania przez prezydenta Warszawy Karty LGBT+ oraz deklaracji WHO. Podkreśliła, że zagrożenia widzi nie tyle w samej deklaracji, ile w zawartej w niej zapowiedzi, że do szkół będzie wprowadzane wychowanie seksualne według standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zalecające seksualizację dzieci. Kurator przypomina, że w standardach tych są zawarte informacje i wskazówki, jakie umiejętności powinny nabyć dzieci. Te informacje bazują na potrzebie rozwijania świadomości seksualnej dzieci. Są tam również instrukcje, jak rozwijać ich seksualność. Rozumiem to w ten sposób, że człowiek dorosły powinien dziecku w tym pomagać. Jest rzeczą niedopuszczalną, by osoba dorosła – do tego nauczyciel – zajmowała się takim instruktażem.

Barbara Nowak zgadza się ze stwierdzeniem, że omawiana deklaracja WHO może być elementem szerszej strategii środowisk LGBT, której celem jest już nie walka o tolerancję, równe prawa, lecz o zajęcie uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie. Wskazała, że podobne sytuacje miały już miejsce na Zachodzie. Jeżeli dzisiaj nie zablokujemy tego trendu w Polsce, to za chwilę się okaże, że Polacy już nie będą mieli żadnej możliwości odwołania, bo Trybunał w Strasburgu jest w tej chwili opanowany przez środowiska, które nie widzą w tym niczego złego. To ostatni dzwonek. Jeżeli się nie obudzimy, to za chwilę będzie u nas taka sama sytuacja jak na Zachodzie, gdzie dzieci po takiej edukacji mają rożne zaburzenia w życiu seksualnym, ale także psychicznym – stwierdza.

Konrad Kołodziejski w artykule „Czy tym razem Soros się przeliczy” pisze, że nadchodzące eurowybory są najważniejsze dla Polski od początku naszego członkostwa w UE. Będzie to walka o przyszłość wartości w naszym kraju. Ścierają się dwie strony, liberalna z konserwatywną. To ta pierwsza, zdaniem autora jest przeciwnikiem wolności.

Liberalna koncepcja Europy zakłada dziś ścisłą ideologizację i standaryzację społeczeństw. W ujęciu współczesnych liberałów wolność już dawno przestała być taka, jak ją w przeszłości postrzegali klasycy tego nurtu. Granice wolności wyznaczone kiedyś w miejscu, w którym zaczynały naruszać cudze prawa są unieważnione. Odwrotnie zachowuje się opcja konserwatywna, która dąży do zachowania istniejących różnic, a wolność pozostaje tutaj tym, czym zawsze była, i polega, na wolnym wyborze.

Kołodziejski podkreśla, że liderem liberalnej oligarchii walczącej z konserwatyzmem jest George Soros, dawny spekulant giełdowy, a dziś główny sponsor i promotor progresywnej międzynarodówki. Ostatnia odezwa Sorosa opublikowana w „Project Syndicate” jest nawoływaniem do utworzenia na kontynencie represyjnej struktury niedopuszczającej jakichkolwiek odstępstw od obowiązującej ideologii.

Artur Ceyrowski w artykule „O czym wolno pisać w Gdańsku?” porusza kwestię szeroko omawianego w mediach społecznościowych nagrania z monitoringu, na którym widać prezydent Gdańska, Aleksandrę Dulkiewicz, kupującą alkohol w towarzystwie trzech mężczyzn – dwóch ochroniarzy i byłego asystenta Pawła Adamowicza.

Autor relacjonuje, że dziennikarz, który umieścił wideo w sieci, naraził się na gniew lokalnej Platformy Obywatelskiej, problemy z pracodawcą, a także głosy krytyki i oburzenia ze strony przedstawicieli trójmiejskich mediów. […] W ciągu kilkunastu minut od publikacji na reportera lokalnego portalu spadł gniew Agnieszki Pomaski […]. Co oznaczały słowa »oczekuję stanowczej reakcji«? Jeśli nie jesteśmy mieszkańcami Trójmiasta, to na tym etapie jedynie się domyślamy, o co chodzi posłance. Tej samej, która w lipcu 2017 r. nagrywała posła Piętę, gdy ten wybrał się do sklepu monopolowego. Nie dopominała się wtedy o standardy, nie protestowała przeciwko upublicznianiu wizerunków innych osób. Ponadto autor wskazuje, że w dyskusję włączyli się inni przedstawiciele mediów, którzy zgodnie skrytykowali kolegę, uznając publikację filmu za »złamanie standardów«. Reporter dostał też wiele prywatnych wiadomości, w których oberwało mu się od »kolegów z branży«, którzy od lat pracują w instytucjach i urzędach kontrolowanych przez polityków Platformy. Oni wiedzą, że tutaj niektórych tematów poruszać nie wolno – czytamy w artykule Artura Ceyrowskiego.

W nowym wydaniu „Sieci” także ciekawe komentarze bieżących wydarzeń pióra Katarzyny i Andrzeja Zybertowiczów, Jerzego Jachowicza, Wiktora Świetlika, Aleksandra Nalaskowskiego, Witolda Gadowskiego, Wojciecha Reszczyńskiego, Macieja Pawlickiego, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego czy Marty Kaczyńskiej.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 18 marca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.