W nowym „Sieci”: Pomnikowe gry Prezydenta

opublikowano: 6 grudnia 2017
W nowym „Sieci”: Pomnikowe gry Prezydenta
wikimedia commons/Ajgon/cc by-sa 3.0; Fratria"Sieci"

Co można zrobić z pomnikiem Walk Rewolucyjnych w Rzeszowie?

Prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc zabrał ostatnio dwukrotnie głos w sprawie pomników. W piśmie do dyrektora rzeszowskiego oddziału IPN stanął w obronie pomnika Walk Rewolucyjnych. W liście do premier Beaty Szydło wyraził wolę przyjęcia przez stolicę Podkarpacia pomnika św. Jana Pawła II z Ploërmel we Francji. Rozdwojenie jaźni? A może przemyślana strategia? czytamy w artykule Jaromira Kwiatkowskiego ukazanego na łamach najnowszego wydania tygodnika „Sieci”.

W nowym numerze tygodnika Jaromir Kwiatkowski opisuje kwestię pomnika Walk Rewolucyjnych w Rzeszowie, którego sprawa jest poruszana w związku z nowelizacją ustawy o zakazie propagowania komunizmu:

Obawy prezydenta o los pomnika Walk Rewolucyjnych (zwanego też pomnikiem Czynu Rewolucyjnego), stojącego w samym centrum Rzeszowa, wzięły się z zapisów czerwcowej nowelizacji ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego totalitarnego ustroju przez jednostki samorządu terytorialnego. Ustawa rozszerza ten zakaz m.in. na pomniki. Daje też właścicielom lub użytkownikom wieczystym nieruchomości, na której w dniu wejścia w życie ustawy znajdowało się takie upamiętnienie, 12 miesięcy na zmianę jego nazwy lub usunięcie (termin minie w październiku 2018 r.).

Kontrowersyjna sprawa jest omawiana zarówno przez przeciwników, jak i zwolenników pomnika:

Można jedynie ubolewać, że symbolem stolicy innowacji jest obiekt postawiony na ukradzionej ziemi, za pieniądze zebrane w znacznej mierze pod przymusem, upamiętniający zbrodniczy czyn, który w skali świata pochłonął wiele milionów ofiar, do tego odsłonięty przez ludzi, z których część miała krew na rękach– mówi Piotr Szopa z IPN. Uwaga o ukradzionej ziemi to aluzja do bezprawnego odebrania przez komunistów terenu, na którym stoi dziś pomnik, jego prawowitym właścicielom – ojcom bernardynom.

Ponik ma również swoich obrońców: „– Zdecydowanie będziemy bronić pomnika” – podkreśla Konrad Fijołek, wiceprzewodniczący rady miasta, szef lewicowego klubu Rozwój Rzeszowa, stanowiącego zaplecze prezydenta Ferenca w radzie. „– Uważamy, że sprawa jest bardzo prosta do rozwiązania. IPN w niektórych kwestiach prezentował stanowisko elastyczne. Na przykład w przypadku zmiany nazwy ulicy X Sudeckiej Dywizji Piechoty uznał, że wystarczy dodać słowo »żołnierzy«, i to załatwia sprawę.”

Co można zrobić z pomnikiem? Czy pomnik przypominający mieszkańcom Rzeszowa o systemie komunistycznym na trwałe wpisał się w panoramę polskiej stolicy innowacji? Czy możliwa jest modyfikacja pomnika? Na te pytania odpowiada Jaromir Kwiatkowski w swoim artykule „Pomnikowe gry prezydenta” dostępnym w najnowszym tygodniku „Sieci” w sprzedaży od 4 grudnia a także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła