Do czytania i do słuchania - z prenumeratą audiobooki gratis!

W nowym "Sieci": Tak kradną Rosjanie!

opublikowano: 24 kwietnia 2022
W nowym "Sieci": Tak kradną Rosjanie!
Fratria/Sieci

W najnowszym numerze „Sieci” o źródłach rosyjskiego barbarzyństwa, ale też konsekwencjach wstrząsających wydarzeń na Ukrainie

W najnowszym numerze „Sieci” o źródłach rosyjskiego barbarzyństwa, ale też konsekwencjach wstrząsających wydarzeń na Ukrainie – armia, której głównym celem są grabieże i gwałty, nie jest w stanie skupić się na walce. Jest zbyt zdemoralizowana, aby odnosić poważne sukcesy w boju. Widać to w całej okazałości na Ukrainie – pisze Konrad Kołodziejski w artykule „Armia maruderów”.

Publicysta opisuje makabryczne, grabieżcze praktyki rosyjskich żołnierzy. Zaznacza, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni reżim w Moskwie chce ogłosić swoje zwycięstwo w wojnie z Ukrainą. Ma to oczywiście znaczenie symboliczne i propagandowe. 9 maja obchodzony jest w Rosji Dzień Zwycięstwa, a agresję na Ukrainę przedstawia się w Moskwie jako starcie z „nazizmem”, a więc współczesną powtórkę z sowieckiej wojny ojczyźnianej (1941–1945). Autor zauważa: Rzeczywiście można tu dostrzec wiele podobieństw, choć raczej nie takich, o których dudni kremlowska propaganda.

Kołodziejski podkreśla: Szlak sowieckiej armii oraz idących za nią oddziałów zaporowych często znaczyły ruiny, grabież i gwałty na ludności cywilnej. Od tamtego czasu niewiele lub zgoła nic się nie zmieniło. Tłumaczy, skąd pochodzi taki styl działania: Rosja wywodzi się z tradycji średniowiecznej ordy mongolskiej. I tak jak niegdyś orda uważa zdobyte tereny za swój łup – zarówno w sensie dosłownym, co oznacza, że żołnierze mają prawo rabować i gwałcić wrogów, jak i w sensie szerszym, że terytoria, które zostały podbite kosztem krwi rosyjskich żołnierzy, po prostu do niej przynależą […]. Białoruski niezależny bloger Maksim Mirowicz dodaje do tego jeszcze jedno ważne spostrzeżenie, że Rosjanie wychowani w biedzie i w kulcie przemocy po prostu nienawidzą tych, którym się lepiej powiodło.

W rozmowie zatytułowanej „Nie jesteśmy już przystawką” Jacek Karnowski pyta prof. Waldemara Parucha, politologa i twórcę Centrum Analiz Strategicznych m.in. o ocenę rosyjskiej napaści na Ukrainę z polskiego punktu widzenia. Profesor odnosi się do wcześniejszych polskich diagnoz w tej sprawie:

Lech i Jarosław Kaczyńscy już od chwili powołania Porozumienia Centrum kierowali się zasadą realizmu poznawczego. To jest taki rodzaj analizowania rzeczywistości, który posługuje się jej właściwymi parametrami empirycznymi. Odrzuca się wymyślone konstrukty społeczne. Korzysta się także z realistycznej doktryny stosunków międzynarodowych, a nie z doktryny liberalnej. Podzielam te założenia: należy się wpatrywać w tę rzeczywistość, która jest, i stosować wiedzę natury historycznej i empirycznej. W kręgu eksperckim PiS już bardzo wcześnie zdiagnozowaliśmy interesy rosyjskie i nie mieliśmy żadnych złudzeń, w którą stronę będzie zmierzała polityka Kremla. Rozeznaliśmy także interesy niemieckie i interesy Unii Europejskiej.

Politolog komentuje również statystyki, zgodnie z którymi dziś aż 48 proc. Polaków dopuszcza możliwość, że katastrofa pod Smoleńskiem mogła być zamachem:

To badanie rzeczywiście stanowi ważny prognostyk, bo jeszcze parę miesięcy temu wskaźnik akceptacji dla tezy o zamachu stanowił ok. dwudziestu kilku procent. To jest skok rewolucyjny, trudny do wyobrażenia w roku 2011 czy 2012. To jest wynik tytanicznej pracy ekspertów, ale i polityków, Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, bardzo wielu ludzi dobrej woli. Ale to także wynik tego, co zrobiła Rosja. Atak na Ukrainę nie tylko uprawdopodabnia zamach, ale przede wszystkim kompromituje drugą stronę. Polityka Tuska i Sikorskiego w sprawie Smoleńska zbankrutowała, to jest blamaż, to jest klęska. Nie wiem, gdzie powinni się schować, gdyby mieli honor. Chyba że działali z premedytacją.

W artykule „O niezauważonym i dramatycznym aspekcie wyborów prezydenckich we Francji” Bernard Margueritte odnosi się do wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji. Zauważa, że… ponad jedna czwarta uprawnionych obywateli po prostu nie głosuje. Stwierdza, że osoba, która wygra wybory, będzie miała trudne zadanie: Jeśli wygra pan Macron, będzie prezydentem 20,07 proc. Francuzów, bo tyle dostał w pierwszej turze. Jeśli pani Le Pen, sytuacja będzie nie wiele lepsza, gdyż – nawet dodając głosy, które padły na panów Zemmourai Duponta-Aignana, którzy reprezentują podobne poglądy co kandydatka Zjednoczenia Narodowego – uzyska 23,28 proc. Wniosek: wybrana czy wybrany będzie miał/a bardzo ograniczoną legitymację do sprawowania władzy […]. Konsekwencją tego będą zapewne bardzo gorące czasy po wyborach we Francji, niezależnie od tego, kto zostanie prezydentem. Jak on czy ona będą mogli sprawnie kierować krajem, mając tak słabe poparcie społeczne?

Autor podkreśla również, że… Francja nie zdaje sobie nawet sprawy, że o mało nie uniknęła politycznej katastrofy. W drugiej turze wyborów mógł bowiem znaleźć się Jean-Luc Mélenchon, kandydat „islamolewicowców” – jak się mówi we Francji. Szef ultralewicy opiera swój program na trzech filarach. To tradycyjna lewicowa obrona ludzi pracy i sprawiedliwości społecznej (co można uznać za uzasadnione), ideologii „woke”, czyli ogólnej demoralizacji, LGBT i odrzucenia naszej historii i naszych wartości, i wreszcie promocji imigracji islamskiej […].

W nowym numerze „Sieci” Marcin Wikło w artykule „W rolach głównych” podsumowuje misję prezydenta Dudy oraz przywódców krajów Bałtyckich do Kijowa. Z kolei Jan Rokita w tekście „Testowanie zwycięstwa” komentuje amerykańską pomoc militarną dla Ukrainy. Goran Andrijanić pisze na temat prorosyjskiej postawy Serbii w artykule „Rosyjski przyjaciel na Bałkanach”.

O „Bankructwie polskiej inteligencji”, nowej książce prof. Aleksandra Nalaskowskiego pisze Jacek Koronacki. Dorota Łosiewicza natomiast rozmawia z Krystianem Ochmanem, wnukiem wybitnego polskiego tenora, który będzie reprezentował Polskę w muzycznym konkursie Eurowizja 2022.

W tygodniku także komentarze bieżących wydarzeń pióra Krzysztofa Feusette’a, Doroty Łosiewicz, Bronisława Wildsteina,Andrzeja Rafała Potockiego, Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej, Samuela Pereiry, Aliny Czerniakowskiej, Wiktora Świetlika, Katarzyny i Andrzeja Zybertowiczów.

Więcej w nowym, dostępnym od 25 kwietnia, wydaniu tygodnika „Sieci”. Artykuły z bieżącego wydania dostępne online w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-17-2022

Zapraszamy też do oglądania audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.