W "Sieci": Kolekcjoner kości

opublikowano: 5 października 2017
W "Sieci": Kolekcjoner kości lupa lupa

W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” redaktor Artur Ceyrowski opowiada mrożącą krew w żyłach historię pomorskiego kolekcjonera kości. Choć mógłby to być świetny materiał na poczytny kryminał, to niestety ta historia dzieje się naprawdę.

Czy mamy do czynienia z jedną osobą czy z całą grupą przestępców, która trudni się okradaniem grobów? Co może popychać człowieka do takiego czynu, do naruszenia sfery sacrum? Czy sprawcy potrzebują zwłok do celów rytualnych? Może działają z pobudek merkantylnych na zlecenie osób trzecich? Może sprawca jest jeden, a do zbrodni popycha go choroba psychiczna? – na takie pytania odpowiedzi szuka w nowym wydaniu „Sieci” Artur Ceyrowski.

Wciąż jednak jest znacznie więcej pytań niż odpowiedzi. Incydenty związane z kradzieżą szczątków i zwłok ludzkich zdarzały się już jednak w historii kryminalistyki. – Jeśli poczytamy „Stulecie detektywów” J. Thorwalda czy książki poświęcone seryjnym sprawcom zabójstw, natrafimy na takie przypadki – mówi dr Joanna Stojer-Polańska, kryminalistyk z Uniwersytetu SWPS w Katowicach.

23 lutego 2016 r. Tego dnia Radio Gdańsk poinformowało, że na cmentarzu Łostowickim doszło do makabrycznej kradzieży. Z jednego z grobów skradziono szczątki 85-letniego mężczyzny, którego pochowano niemal osiem lat wcześniej. „Złodzieje rozbili nagrobek, otworzyli trumnę i zabrali większość kości, pozostawiając pojedyncze fragmenty” – redaktor Ceyrowski przywołuje słowa podkomisarz Aleksandry Siewert z gdańskiej policji.

W swoim śledztwie dziennikarskim redaktor Ceyrowski powołuje się na liczne opinie ekspertów: Oczywiście nie sposób wykluczyć tego, że motywacje przestępców wynikają z kryminalnych potrzeb. I takie przypadki zna historia kryminalistyki: – Jako przykłady można wskazać seryjnych sprawców zabójstw ze Stanów Zjednoczonych: Jeffreya Dahmera, John W. Gacy’ego czy Eda Geina. Zdarzają się przypadki nekrofilii związane z tym, że sprawca do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych potrzebuje ciała osoby zmarłej. Bywa też, że motywacja jest inna – chodzi o zbezczeszczenie ciała czy grobu dlatego, że ktoś chce ukarać kogoś nawet pośmiertnie. I nie chodzi o ciało, tylko o emocje wobec osoby zmarłej – mówi jeden z nich.

Dalsze mroczne tajemnice znikających zwłok z Pomorza w najnowszym numerze „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 2 października, także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html .  

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej www.wPolsce.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła