W "Sieci" o europejskiej konfederacji

opublikowano: 10 czerwca 2020
W "Sieci" o europejskiej konfederacji lupa lupa

My konserwatyści, mamy przekonanie, że jesteśmy po prostu lepszymi, prawdziwymi Europejczykami. To my szanujemy i lubimy tradycję europejską. To strona konserwatywna uważa, że dziedzictwo europejskie jest wartościowe, to dziedzictwo grecko-rzymsko-chrześcijańskie – mówi prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”. 

Dziennikarze dopytują o dokument o nazwie „Preambuła do Konstytucji Konfederacji Narodów Europejskich”, który powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Twórców dla Rzeczypospolitej, a jego głównym autorem jest belgijski profesor David Engels. To zdaniem Krasnodębskiego twardy dowód na to, że konserwatywny nurt w Europie potrafi przedstawić coś konstruktywnego. Jak informuje polityk, sam Engels widzi w stworzonym przez siebie tekście przełamanie pewnego stereotypu. − Jego zdaniem negatywny obraz Polski, nad którym tak wiele środowisk ciężko pracuje, wynika także z tego, że tworzymy zbyt mało ogólnych, uniwersalnych idei. Na tym tle buduje się zarzut, że korzystamy, ale nie chcemy uczestniczyć. Pytanie o naszą wizję Europy jest więc bardzo aktualne. Czy uważamy, że alternatywą wobec aktualnie istniejącej Unii Europejskiej jest to, co było przed wojną, a więc forma mało stabilna, rozsadzona finalnie przez dwa totalitaryzmy? Na te pytania trzeba odpowiadać – wyjaśnia Krasnodębski. 

 

Profesor Krasnodębski dostrzega pewien walor w tym, że samą preambułę napisał obcokrajowiec mieszkający nad Wisłą. − Chodziło nam o to, by to był tekst wypływający z Polski, ale interesujący dla wszystkich Europejczyków. I to chyba się udało, bo w prasie niemieckiej zauważono tę inicjatywę. (…) Chcemy przede wszystkim pobudzić dyskusję.

W rozmowie pojawia się wątek różnic między konserwatywną a lewicową wizją przyszłej Europy. − My uważamy, że chrześcijaństwo jest żywe i niezbędne, oni – że cięcia w naszych dziejach dokonało już oświecenie, ale prawdziwa Europa narodziła się wraz z traktatem w Maastricht. Że Europa jest czymś, co należy wytworzyć. To ma być kontynent Europejczyków bez płci, żyjących w zupełnie inaczej rozumianej rodzinie, bez tożsamości narodowej. Uczucie narodowe ma się przekształcić w jakieś letnie regionalizmy – zaznacza europoseł. Wytyka także hipokryzję w myśleniu wielu europejskich urzędników. − W Unii dużo mówi się o różnorodności, ale de facto się jej nie ceni. Chce się wszystko wymieszać, połączyć, stworzyć coś nowego, ale jednolitego – zapewnia. Przedstawiciele Europy Środkowo-Wschodniej zdaniem Krasnodębskiego nadal muszą walczyć o to, by być traktowani na równi z zachodnimi partnerami. − Pouczają nas politycy belgijscy, którzy miesiącami nie byli w stanie utworzyć rządu i którzy reprezentują państwo słabo istniejące. Francuzi atakują nas za chęć przeprowadzenia wyborów w maju, choć sami zorganizowali u siebie wybory komunalne. Tak się zawsze dzieje, gdy ktoś próbuje znieść nieformalny stosunek podległości, istniejący w relacjach między państwami z naszego regionu a Zachodem. 

Więcej na temat konserwatywnej idei europejskiej konfederacji w najnowszym numerze „Sieci”, dostępnym w sprzedaży od 8 czerwca br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl. 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła