E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Warzecha: Nie dać się szantażować radykałom

opublikowano: 28 października 2015
Warzecha: Nie dać się szantażować radykałom
Fot. Facebook Beata Szydło

"Teraz, gdy PiS staje się partią władzy, coraz głośniej odzywają się ci, którzy nie lubią bawić się w subtelności."

Mam poczucie deja vu. Gdy po wyborach prezydenckich pisałem, że Andrzej Duda wygrał dlatego, że w swojej kampanii wyszedł ku umiarkowanym wyborcom, a machina partyjna PiS tej strategii nie utrudniała, napadli na mnie zwolennicy twardego kursu, twierdząc, że to nieprawda.

Teraz powtarza się ten sam schemat: choć PiS wygrał wybory właśnie dzięki temu, że przesunął się do centrum i przestał drażnić umiarkowanych wyborców, zwolennicy twardego kursu, całkowicie wbrew faktom, twierdzą, że było inaczej. Pokpiwają przy tym z publicystów, którzy wielokrotnie twierdzili, że PiS przegrywa, ponieważ zraża do siebie centrum. Te kpiny sprawiają szczególnie groteskowe wrażenie w kontekście faktów.

A te mają się jak następuje. Andrzej Duda nie należał nigdy do politycznych jastrzębi. Miał wizerunek polityka stanowczego, ale przy tym umiarkowanego i nieszukającego zwady za wszelką cenę. W jego kampanii nieobecne były te postaci z PiS, które budzą największą niechęć, a przesłanie było jednoznacznie niekonfrontacyjne, co znakomicie się sprawdziło w starciu z coraz bardziej nerwową kampanią Bronisława Komorowskiego.

W kampanii parlamentarnej przekaz był bardziej zniuansowany, co całkowicie naturalne, ale też wyraźny. Na pierwszym planie były oferty dla małych i średnich przedsiębiorców oraz propozycje socjalne, a nie zapowiedzi „łapania złodziei” czy wypalenia korupcji albo rozprawiania się z usłużnymi wobec władzy dziennikarzami w mediach publicznych. Niemal nie było też mowy o Smoleńsku. Wszystkie te wątki, charakterystyczne dla radykalnej części zwolenników PiS, pozostawały na marginesie.

Na marginesie pozostawały też najbardziej kontrowersyjne postaci partii. Wbrew temu, co twierdzili niektórzy publicyści, świadomie przyjętą przez PiS taktyką było chowanie Antoniego Macierewicza, którego wystąpienie w USA zostało przez część członków ugrupowania przyjęte nie tylko z niechęcią, ale wręcz z obawą o możliwe negatywne skutki dla wyborczego wyniku partii. Mało tego - na wycofanie się w początkowej fazie kampanii zdecydował się sam Jarosław Kaczyński, zdając sobie sprawę ze swojego znacznego negatywnego elektoratu. Wrócił, gdy prawdopodobieństwo, że będzie to źle wpływać na rezultat PiS, znacząco zmalało. Wynikało to między innymi z przegrzania wątku „straszliwego PiS” i „faszysty Kaczora” przez przychylne Platformie media. Pod tym względem ogromne zasługi dla wygranej partii Kaczyńskiego mają Adam Michnik i jego gazeta oraz powiązany z nią portal, Jakub Władysław Wojewódzki czy TVN. Odbiorcy zostali po prostu immunizowani na grubymi nićmi szytą propagandę - było jej zbyt dużo. W tym przypadku ilość nie przeszła w jakość.

Owszem, słusznie niektórzy wskazują, że sama baza wyborców PiS nie powiększyła się znacząco w stosunku do poprzednich wyborów. Jednak przesunięcie do centrum i złagodzenie przekazu miało skutek w postaci demobilizacji wyborców PO, którzy albo zrezygnowali w ogóle z głosowania, albo nie zaakceptowali narracji, że tylko Platforma jest siłą, mogącą powstrzymać PiS. Uznali, że partia Kaczyńskiego nie jest aż takim zagrożeniem, aby trzeba ją było powstrzmywać kosztem oddawania głosów na ugrupowanie rządzące nieudolnie od ośmiu lat. I o to chodziło.

Teraz, gdy to PiS staje się partią władzy, coraz głośniej odzywają się ci, którzy nie lubią bawić się w subtelności. „Po całości!” - wrzeszczą. - „Wywalać, zamiatać, karać, do pierdla, nie obcyndalać się!” - domagają się. Owszem, każdy, kto miał do czynienia z technologią sprawowania władzy, wie, że jeśli zmiany w jakiejś instytucji mają mieć charakter personalny (czasami jest to warunek późniejszych zmian instytucjonalnych), trzeba je przeprowadzić stanowczo i szybko. Nie ma też wątpliwości, że w wielu instytucjach państwa sytuacja jest fatalna, wyglądają one jak stajnia Augiasza i naprawdę potrzebny jest tam Herakles.

Jednak we wspomnianych apelach nie chodzi o to, żeby oczyszczać państwo tam, gdzie są do tego przesłanki - także w przypadku poszczególnych osób. Chodzi o to, żeby nie zagłębiać się w szczegóły, żeby nie liczyć się z wrażeniem, jakie na wyborcach - zwłaszcza tych bardziej umiarkowanych - zrobią działania nowej władzy, żeby nie wnikać w detale, ale zastosować coś na kształt odpowiedzialności zbiorowej. A kto wskazuje, że to błędna strategia - ten uznawany jest za niepewnego, a może nawet zdrajcę.

Nie wiadomo jeszcze, jaką drogę obierze PiS. Jeżeli jednak posłucha radykałów, szybko może skończyć jak w roku 2007, gdy mimo autentycznego oczyszczenia państwa i niezłych wyników gospodarczych partię Kaczyńskiego pogrążyła absurdalnie chwilami radykalna retoryka i momentami zbyt pochopne działania. Jest jednak nadzieja, że tak się nie stanie. Dają ją dwa czynniki. Pierwszy to obecność w obozie władzy osób równoważących radykalne tendencje, takich jak Jarosław Sellin, Kazimierz Ujazdowski czy Jarosław Gowin, którzy wszyscy mają szansę znaleźć się w rządzie. Drugi to obie kampanie wyborcze, które dowodzą, że PiS swoją lekcję odrobił. Zaś Jarosław Kaczyński ma z pewnością ambicje wybiegające poza jedną kadencję.

 

Łukasz Warzecha



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.